Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

tojestemjaa

nie rozumiem faceta

Polecane posty

Mam problem. Spotykam regularnie w sprawach zawodowych z facetem. Od samego początku wydawało mi się że między nami iskrzy, ale jestem po dość trudnym rozstaniu, więc nie chciałam się nastawiać na nic. Polubiłam go naprawdę. On wydaje mi się że odwzajemnił to - jego zachowania zaczęły mieć (przynajmniej dla mnie) charakter flirtu - zawsze znajdował się blisko (zbyt blisko jak na zwykłego współpracownika), niby w zwykłej rozmowie ale zwracał uwagę bym się ciepło ubrała, by mi było wygodnie, zwrócił uwagę że jestem singielką i kilka razy wracał do tego tematu, często odwozi mnie do domu, pomimo że nie jest to zupełnie po drodze. Ale problemem jest to, że nigdy nie zrobił nic tak konkretnego, że mogłabym być pewna i podjąć jakieś kroki. Sam bez pretekstu napisał tylko raz, natomiast kiedy pisałam w sprawach służbowych nasze rozmowy schodziły na tematy zupełnie nie związane i trwały po kilka godzin.. co mam zrobić? Czekac na dalszy ruch? Znamy się już prawie pół roku. Nawet znajomi zaczęli komentować że widać że się bardzo lubimy, i zwracaja sie jakbyśmy 'mieli być para'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Okropni sa tacy faceci, którzy sami nie wiedza czego chcą. Robią nadzieję kobiecie, rozkochaują a potem się z tego najczęściej wycofują...Ja bym sobie go odpuściła to facet bez jaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorsze jest to, że musimy się spotykać w pracy. A jego zachowania nie ułatwiają mi 'olania go' ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może za dużo sobie wyobrazasz co? może on jest zwykłym kolegą który traktuje cie jako koleżankę? a to ze porusza sprawy damsko męskie to tylko zwykła ciekawość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na początku też myślałam, że to objawy zwykłej sympatii. Ale pracujemy we 4 osoby ( 3 facetów i ja) i mam porównanie jak zachowują się względem mnie pozostali. On, poza tym co napisałam w pierwszym poście, zawsze (codziennie!) zwraca uwagę na to jak się ubieram, na kolor paznokci, gdy pracujemy przy komputerze siedzi zdecydowanie za blisko jak na kolegę, zdarzało mu się poklepywać mnie w kolano, niby przypadkiem w sytuacji gdy się śmieje... A odwożenie nie do domu to jakieś 10 dodatkowych kilometrów w zupełnie inną stronę. Czy zwykły kolega tak by się poświęcał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj chłopakowi jakiś sygnał, zielone światło, bo widać, że na ciebie leci, ale nie czuje się pewnie. Zapewne jak większość polskich królewien z drewna jesteś zimną rybą na dystans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naprawdę uważasz, że to, że nie rzuciłam się na niego od razu kiedy mnie dotknął oznacza, że jestem zimną rybą ? Kilka razy niby wspominał między słowami o jakimś spotkaniu na herbatę, ciastko i tak dalej, ale gdy kontynuowałam temat i zapraszałam przy okazji odwiezienia, zawsze obracał to w żart i nigdy nic nie wychodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też jestem facetem i też staram się być miły i pomocny dla każdej kobiety która jest wobec mnie ok i mam z nią dobry kontakt. Facet Cię lubi na stopie koleżeńskiej i nic więcej, gdyby coś od Ciebie chciał to nawet gdy jest mega nieśmiały wykorzystałby taką okazję., a nie obracał jej w żart.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez mi się wydaje ze za bardzo się nakreciłaś a facet zachowuje się jak kolega. wiesz jedni koledzy sa bardzo zdystansowani a inni tak jak ten interesuje się wszystkim, poklepuje bo się nie boi dotyku, jest bezpośredni. to wynika z cechy charakteru. na pewno facet który by myslal o tobie poważnie nie robily by sobie zartów z ewnetulanego spotkania i nie obracałby tego w zart. odpuść sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak szczerze, brzmi jak zwyczajnie miły facet, kto wie. Może jest zainteresowany, ale bez inicjatywy ze swojej strony się tego nie dowiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie szukaj sobie faceta w pracy, to głupota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odp*****l sie od mojego meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezuuu jak słyszę te idiotki które doradzają - pomóż mu- wykaż inicjatywę- on na pewno jest nieśmiały i czeka na twój ruch....to mnie krew zalewa!!!! Wbijcie sobie do łba ze facet zainteresowany działa a już na pewno nie obraza w żart rozmowy dotyczącej spotkania! Facet ma kobietę podaną na tacy która poddaje się flirtowi jest otwarta na niego, chętnie godzi się na podwożenie do domu....to moje pytanie do was jest takie- CO ONA DO CHOLERY MA JESZCZE ZROBIĆ?? Chyba rozkraczyć przed nim i powiedzieć "bierz mnie" :-( Przestancie wmawiać kobietom ze mezczyzna potrzebuje pomocy w podrywie bo to g****o prawda, sama to sprawdziłam i to nie działa bo facet jak chce to sam działa i nie trzeba mu pomagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:00 Racja !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×