Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy jeszcze kiedys bedziemy razem skoro sie kochamy

Polecane posty

Gość gość

poznalismy sie 4 miesiace temu . po prostu zaczepil mnie na ulicy spytal o numer telefonu . ja bylam dwa tygodnie po rozstaniu ( znalazl sobie inna teraz jest zareczny ) z chlopakiem ktory duzo dla mnie znaczyl . bylam zrozpaczona i mialsam w sobie taka wiela ochote zemsty na plci przeciwnej . dlatego dalam mu numer i postanowilam zrobic mu nadzieje a potem po prostu zwjac . zaczelismy rozmawiac i spedzalismy na rozmowie godziny. dwa dni pozniej sie spotkalosmy i poclowalismy sie . nastepna randka byla juz trzy dni pozniej i wtedy przylapalam sie na tym ze mi sie podoba i sie jestem w ciagu zauroczenia sie w nim . Przerazilo mnie to kiedy to do mnie dotarlo i powiedzialam mu otwarcie nie angazuj sie bo ja nie zostaje . nie wywarlo to na nim zadnego wrazenia ale potem przez caly tydzien rozmawial ze mna jak by ze zdwojona sila . spotkalismy sie po raz trzeci i wtedy wiedzialam ze wcale nie chce z nim urywac kontaktu . zaczal sie nasz zwizek . mi bardzo ciezko bylo mu zaufac we wszystkim widzialam jakas pulapke ale z kazdym dniem bardziej mu ufalam . balam sie tylko jak zareaguje kiedy sie dowie ze ze wzgledow religijnych postanowilam ze sie z nikim nie przespie zanimsie nie zarecze . w koncu mu to powiedzialam i zareagowal bardzo dobrze . powiedzial zet zadko spotykane ale pikne i ze fakt to nie jest latwe szczegolnie dla niego ale chce ze mna byc ( zanim mnie poznal mnial kolezanki do lozka itp ) . z kazdym kolejnym dniem bardziej sie angarzowal i ewidac bylo ze staje sie dla niego waza . opowiedzial o mnie swoim kolega dziadka a nawed rodzicom. sprzedaje samochody wiec czesto wyjerzdza do innego miasta ( 800 km od naszego miasta ) do swoich rodzicow bo tam ma czesc samochodow i duza ilosc klientow . pisalismy mniej bo mnial duzo pracy sam sie tlumaczyl i mowil ze mu glupio ze poswieca mi malo uwagi . pewnego dnia sie zdenerwowalam i powiedzialam ze mam wrazenie ze teraz kidy zdobyl moje zaufanie i przywiazanie to sie juz nie stara . obiecal poprawe . nie zmienil nic 3 dni pozniej zrobilam taka sama akcje on byl wtedy u rodzicow . i tu dramat mowi ze chce czas do namyslu i nie wie czy ten zwizek ma sens . troche sie oddalilismy . mowil ze ma wrazenie ze nie jest tym ktorego mi potrzeba ze nie spelnia moch oczekiwan i ze nie chce mnie stracic . zerwal ze mna tlumaczac ze za duza roznica wieku sprawia ze mamy inne oczekiwania i mimo ze cos do mnie czuje i podjac ta decyzje jest mu bardzo ciezko to boji sie ze go zostawie bo bede za mloda zebny sie zaangarzowac bede chciala szalec i ze mamy inne oczekiwania ze on jest przyzwyczajony spac u swojej dziewczyny albo ona u niego jezdzic razem na wakacje kochac sie dzielic ze soba rozne rzeczy a ze mna to nie mozliwe bo sa moi rodzice chodze do szkoly itp. jaka byla mojsa reakcja poplakalsam sie ale w sumie mial troche racji zreszta nie moglam go do niczego zmuszac . napisalam mu ze rozumiem itp. potem pisalismy ze soba powiedzial ze nie chce mnie stracic potem ze chce jednak nam dac szanse . sama nie wiedzialam co myslec czulam sie jak na hustawce emocjonalnej codziennie mowil co innego lub nie odpisywal . zdalam sobie sprawe ze go kocham . zaczelam mu o tym mowic i ze z nim tesknie ze nie umiem z nim nie rozwawiac ze jest mi ciezko i ze tak strasznie go kocham ze nie chce byc z nikim innym . przypominalam o tym co mi mowil . reagowal chlodno . az ostatnio odpisal na moje zyczenia swiateczne zaczelismy rozmawiac jak kumple i zaproponowalam zebysmy sie zobaczyli .powiedzial " natalia nic pomiedzy nami nie bedzie " a ja mu powiedzialam ze wiem i ze dlugo mi zeszlo zeby to zrozumiec ale teraz juz wiem i niczego od ciebie nie chce . od zerwania mamy wiec kontatk obiecalismy sobie ze zawsze bedziemy jakis miec jak tylko zaczelismy ze soba chodzic . kilka dni temu powiedzial ze gdybym byla kolo niego to bym mnie tak polaskotal i ze lubi mnie laskotac . zbylam to jakims innym tematem . ale on drazyl temat powiedzial xze chcial by mnie zobaczyc ale boij sie i nie wie jak to bedzie . ja odpowiedzialam zartem po czym juz powazniej " nom pogadamy posmiejemy sie razem i tyle " i on wtedy powiedzial " ale ja jeszcze cos do ciebie czuje ale wiem ze to nie jest mozliwe wiec nom .." juz ie pamietam co na to odpowiedzialam w kazdym rzaie wypowiedz zakonczylam " gdybym ja miala 23 lata a ty 30 albo chociaz 19 i 26 wszystko bylo by inaczej " a on na to " nigdy cie nie zapomne jednak " a ja " ja ciebie tez nie zapomne wierz mi " jego odpowiedz " dziekuje . nom widzisz np w tym momecie moglbym cie pocalowac " co o tym myslicie ? czy jest szansa ze kiedys kiedy on juz nie bedzie chcial zyc z dnia na dzien a bardziej przemyslanie jak ja i kiedy juz bede miec te 19 czy 20 lat mozliwe bedzie ze do siebie wrocimy ? wazne jest wiedziec ze to nie jest tym osob ktore sie zakoc***a jakis romantyk itp wrecz przeciwnie ludzie postrzegaja go jako cwaniaka i szpanera ( jezdzi drgimi autami korzysta z zycia ) oraz wazne jest to ze ja jestem rocznik 99 a on 92 i on zawsze wiedzial ile mam lat oraz wspieral i motywowal do nauki a mne zawsze pociagali mnie faceci w jego wieku . wazne tez ze zawsze mnial do mnie szacunek nigdy mnie nie wyzwal i nie robil aluzji bym sie z nim przespala powiedziala bym wrecz ze bym w stosunku do mnie mega grzeczny tak ze nie ma tu mowy o tym ze chcial mnie wykorzystac itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prosze niech ktos sie wypowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chcesz rozwiać swoje wątpliwosci napisz do mojej wróżki Sofii . Ona Ci powie co ten facet czuje, co myśli i jaka przyszłość Cie z nim czeka. Jej email to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie dzieki nie skorzystam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj mi reke to ci powrurze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ej ja powaznie sie pytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za długie do czytania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×