Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Boze mam dość

Nie wytrzymam tego dłużej

Polecane posty

Jestem z mężem po ślubie już ponad rok mamy synka planujemy budowę domu. Ale od kilku miesięcy sie wszystko zmieniło nie umiem sie dogadać z mężem. Kiedy pytam czy coś sie dzieje albo co go trapi odpowiada ze jest wporzadku ale widzę ze jest cichy bez romantyzmu już teraz wgl na mnie nie patrzy, kiedyś robił to bardzo często miał takie iskierki w oczach gdy na mnie patrzył ciagle sie uśmiechał i nie mógł beze mnie żyć. Maż pracuje w delegacji jest w domu na weekend ale teraz mieszkamy z jego rodzicami i maz często pomaga jego tacie przez co sie prawie wgl nie widujemy. Ostatnio mi powiedział ze woli jechac gdzieś z ojcem niż siedzieć z nami w domu bo zaczęłam sie go czepiać ze wgl nie przebywa z nami ze dziecko go za niedługo nie bedzie poznawało... Słowa bardzo mnie zabolały. Teraz prawie codziennie płacze przez niego a jego to nawet już nie rusza bo kiedyś strasznie mu było przykro jak płakałam przez niego. Moje myśli dochodzą nawet do tego ze moze on ma jakaś inna panienkę na boku temu taki jest. Zaczęłam brać tabletki na uspokojenie 3 razy w ciagu dnia takie mam zszarpane nerwy. Ale jego to nawet nie obchodzi. Proszę pomóżcie mi doradźcie coś bo już nie wytrzymuje tego psychicznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym pogadał z jego dobrym przyjacielem może on coś ci powie, wyjaśnij mu lekko sytuację że się martwisz itp.... nie obstawiaj od razu czarnego bo może być białe, my jako faceci też czasami potrzebujemy samotności a nie ciągłego patrzenia nam na ręce co robimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli twoi rodzice jeszcze żyją możesz do nich wyjechać na np tydzień, albo do kogoś ze znajomych i wtedy się wszystko wyjaśni. Jak kocha to sam po ciebie przyjedzie a przynajmniej po to żeby pogadać jak biali ludzie. A jeżeli ma kogoś na boku no to cóż... wtedy będziemy sie zastanawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyjechać ? Wczoraj pojechałam na cały dzień do rodziców by sie wyrwać od wszystkiego to cały dzień do mnie nie dzwonił. Maż jest osoba która nie pozwala sobie na wszystko tak samo mi. Gdy pije okazyjnie(nie dużo bo zazwyczaj to jest drink albo wino, bo nie jestem fanka alkoholu) a maż jeździ samochodem to potrafi mi zrobić taka awanturę o to ze piłam, on nie raz sie upił a ja jak głupia zawsze mu ulegałam bo przecież to facet bo przecież był grzeczny to moze. Maż ceni sobie swój honor i jest uparty jak osioł... I teraz coraz mniej go rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja poradze
Moja droga, wiem ze to trudne ale musisz zadbac o siebie. Sluchaj my kobiety popelniamy podstawowy blad. Uzalezniamy sie emocjonalnie od faceta I pozniej jest klapa. Zatracilas siebie nie mozesz bez niego normalnie funkcjonowac. To ze facet jest taki wcale nie znazy ze ma panienke na boku. Moze ma problem w pracy, finansowe?? Faceci czesto nie chca o tym mowic. Ja bym przy porannej kawie powiedziala mu tak sluchaj jestesmy malzenstwem na papierze ale partnerami w zyciu. Chce abys wiedzial ze jesli masz jakis problem zawsze mozesz na mnie liczyc!! Albo jeszcze lepiej zostaw mu to na karteczce, I wyjedz z dzieckiem gdzeis na caly dzien. Jest Zima idzcie zrobic balwana, wez dziecko na sanki, musisz sie troche odciac psychicznie od tej sytuacji a nie siedziec I myslec ze facet jest smutny I tak sie zachowuje. Totalnie cie zdominowal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problemy finansowe napewno nie ale moze go przytłaczać ta budowa domu. Jestem trochę tez podenerwowana tym ze mieszkamy u teściów bo teściowa do wszystkiego sie wpieprza nawet jak sie kłócimy to potrafi wejść nam do pokoju bez pukania i dziawkać swoje teorie życiowe. Po za tym prawie wgl nie mam prywatności w tym domu każdy se wchodzi do naszego pokoju jak chce i kiedy chce. Bez pukania. Nawet jeśli bym sie kochała z mężem to i tak nikogo to nie obchodzi. Moze i z tym dałam mu popalić bo ciagle wałkuje ten temat. Jestem po prostu zła na to co robią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×