Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aqwe

Jak i czy zdecydować się na rozstanie? Pomóżcie...

Polecane posty

Gość aqwe

Witam, jestem w związku od 10 lat, a małżeństwem jesteśmy od 6. Mamy dziecko i kryzys… Głównie chodzi o to, że mnie wyzywa podczas kłótni. Twierdzi, że to silniejsze od niego i że musi bo „inaczej to do mnie nie dotrze”. Mąż ma trudny charakter, jest wybuchowy, często się obraża i zaczyna kłótnie bez powodu. Wcześniej zdarzało się że mnie pchnął czy szarpnął. Ja jestem osobą bardzo spokojną i bardzo go kochałam i wszystko wybaczałam. Po ostatniej kłótni wyprowadził się i mieszkamy osobno od 4 miesięcy. On teraz się stara i mówi że spróbuje się zmienić , tylko czy dorosły człowiek jest w stanie zmienić swój charakter? Z dzieckiem nie jest mocno związany. Syn za bardzo nie chce się z nim spotykać sam na sam, muszę go do tego namawiać. Myślę, że to przez to, że był świadkiem tego jak mąż na mnie krzyczy, do dziecka też za bardzo nie ma cierpliwości. Czuję, że moje uczucia częściowo wygasły ale coś nadal mnie do niego ciągnie. Nie wiem co robić. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i potrafi doradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczekaj jeszcze 2 miesiace, po pol roku ustaje pozycie wiec mozesz brac rozwod. Pamietaj tylko by nic was nie wiazalo finansowo ani cielesnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On się nie zmieni. To choleryk i przy najbliższej okazji znowu by Cię zjechał. Uciekaj od niego i nie wiąż nadziei z tym związkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bylam w podobnej sytuacji i rozwiedlismy sie. To byla najlepsza decyzja jaka w zyciu podjelam. Z wiekiem jest u takich osob coraz gorzej. Ex maz w trakcie rozwodu zrobil mi z zycia pieklo na ziemi i to tylko utwierdzilo mnie w mojej decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem w podobnej sytuacji. Wyprowadziłam sie, ale po ok roku wróciłam-teraz załuje. Jestem z nim tylko i wyłacznie dla dziecka. Dziecko ma piec lat. Czekam i sama nie wiem na co. stabilizuje się finansowo i spadam chyba, bo szkoda moich nerwów. Najlepiej chyba byc matka singielką:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pozwól mu na powrót bo będzie wiedział że coś do niego czujesz i znowu będzie Cię poniżał szarpał. Na początku będzie super poczuje się pewnie i wróci do starych nawyków. Zapytaj się synka on też ma coś do powiedzenia to też jego życie. Przetrzymaj to kochana nie pozwól się omamić.NIE POZWÓL MU NA POWRÓT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
tylko dwa powiedzonka: 1. widzialy galy co braly 2. łyżka po obiedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli chcesz naprawdę znac odpowiedz na nurtujące Cię pytania, napisz do mojej wróżki Sofii. Jest świetna. Jej email tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqwe
Tak, wiedziałam z kim się wiążę ale miałam nadzieję, że to się zmieni, że stanie się spokojniejszy mając pełną rodzinę, mieszkanie, pracę… Ale od zeszłego roku te sytuacje zdarzały się coraz częściej, a najbardziej bolało mnie to, że wyzywał mnie nawet przy dziecku. Synek ma teraz pięć lat i ani razu sam nie zapytał o tatę. Może on już nie pamięta tych wszystkich awantur, ale kiedyś będąc z synkiem na placu zabaw, dziwił się, że jakaś dziewczynka jest tam ze swoim tatą, a nie mamą, bo przecież „tata krzyczy”. Chciałabym, żeby był z nim mocniej związany ale mąż twierdzi, że to moja wina – bo ja go tak wychowałam. Podejmując decyzję nie patrzę więc na dziecko. Najgorsze jest to, że moje uczucia nie wygasły i ciągnie mnie do niego fizycznie. Nie wiem czy wierzyć w jego zmianę, czy w ogóle taka zmiana charakteru może być możliwa. Powiedział, że by się starał ale nie może mi tego obiecać, bo jak jest w nerwach to nie panuje nad tym co mówi. Czy ktoś jeszcze był przed takim wyborem i jak to się skończyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciągnie Cie do niego fizycznie? To pokazuje stara prawdę. Jak kobiecie sie facet podoba, to choćby codziennie dostawała po pysku, to sie od niego nie odklei. Ale jakbys codziennie dostawała od niego kwiatki, lecz nie miała mokro w majtkach, to juz bys szukała innego. Wy to jednak jesteście porabane suki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak możesz czuć pociąg fizyczny, do kogoś kto Cię poniża, szarpie? Ani z niego dobry mąż, ani ojciec. A co do tego, że jak jest w nerwach, to nie panuje nad słowami, to może terapią? Dorośli ludzie, potrafią sie zastanowić, zanim sie odezwą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Jak możesz czuć pociąg fizyczny, do kogoś kto Cię poniża, szarpie? xxx to się nazywa SYNDROM KATA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqwe
Wiem jak to brzmi ale chodziło mi o to, ze mimo wszystko jeszcze coś do niego czuje i nadal mi się podoba tak jak 10 lat temu. Ciężko jest wyjść z toksycznego związku dlatego miałam nadzieję na opinie osób które miały podobny problem i czy faktycznie nie ma szans że taka osoba się zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on i tak pewnie ma tam jakąś kochankę, skoro nie mieszka z tobą od kilku miesięcy, to bardzo dziwne, na pewno nie jest sam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli sie zmieni to na gorsze :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×