Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Mateusz07

Rozstanie z dziewczyną...

Polecane posty

Witam was, otóż mam taki problem... Nie wiem czy chce z nią jeszcze być. Jesteśmy ze sobą od półtora roku, nie zawsze układało nam się dobrze. Często były kłótnie o byle co, dosłownie. Ona zawsze to zaczynała, widocznie ma taki charakter. Ja jej wszystko zapominałem, kochałem ją bardzo mocno i znosiłem wszystkie fochy. Robiłem to dla niej, a ona ciągle się mnie czepiała. Kiedy się spotykaliśmy było wszystko tak jak ona chciała. Starałem się żeby była szczęśliwa. Zrezygnowałem ze znajomych dla niej, bo była zazdrosna, podczas gdy sama potrafi pisać z paroma kolegami. Ja już do tego się przyzwyczaiłem ale boli mnie taka nie sprawiedliwość. Ona ode mnie wymaga, a od siebie nigdy... A jak jej zwrócę uwagę... Obrażona na tydzień minimum. Później była zła o to, że jej nie mówię wszystkiego, ale dlaczego ona się dziwi, skoro ja oddając jej całe serce, robiąc wszysztko dla niej zawsze obrywałem. Teraz czuję, że się męczę. Czuje, że może mi być lepiej z inną ale z drugiej strony kocham ją strasznie... Boję się, że mogę w tym utknąć i swoje męczarnie chować przed nią, żeby tylko jej było dobrze. Prosiłem ją w szczerej rozmowie, żeby była dla mnie czulsza... dała radę, ale przez tydzien... Następnie czekał mnie foch, bo stwierdziła, że jej nie doceniam ale ona w ogóle nie zauważa moich starań. W ostatniej kłótni zrozumiałem jej wypowiedź tak, jakbym nic nie robił i tylko ją obwiniał. Ja mam bardzo, bardzo dużo cierpliwości i dla niej znoszę to wszystko... ale ostatniu już nie daje rady. Jednak z drugiej strony boję się jej zostawić. Po poprzednim związku cierpiała. Musiałem długo o nią walczyć. Teraz nie chce, żeby inny ją skrzywdził bo wiem, że żaden długo nie wytrzyma w takim związku. Doradzcie mi co zrobić, proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmdjgtpadjmj
pytanie zasadnicze-czy od początku byles w stosunku do niej ok,szczery,uczciwy,czy jej czyms nie zraniłes?czy nie doszło do sytuacji których nie wyjaśniliscie do tej pory?czy w wasze relacje nie wmieszały sie osoby trzecie?czy czasem nie ma depresj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej:) własnie przeczytałam Twoją historyjkę... Jednym słowem owineła Cie w koło paluszka jak to mówią... Pamiętaj jedno w życiu nie może być tak ze jedna osoba rzadzi a druga lata i robi dla niej wszystko... Związek polega na to że każda ze stron powinna isć na kompromis a nie tylko jedna.... Patrzysz tylko na jej szczęscie a Twoje? nie możesz o tym zapominać! nie możesz uszczesliwiac wciaz osoby a sam byc w tym nie-szczesliwy :( ile macie wogóle lat? nie wiem co mam Ci tu doradzić wierzę i wiem ze ją kochasz ale to nieraz nie wystarczy ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z nią na spokojnie i szczerze i wszystko powiedziała co czujesz itd i że jesli tego nie zmieni to naprawde nie dasz rady już z nią być... Moje zdanie to taki ze jesli ktos naprawde kogos kocha to zmieni sie! a ona nie moze zabraniac Ci kontaktow ze znajomymi bo to chore a tymbardziej tak jak napisales ze sama pisze z innymi itd. Chłopie nie daj sie! Bo na końcu zostaniesz sam jak palec... Nie wiem czy chodz troszkę pomogłam ale napisałam to co myśle. Jak coś to pisz... Pozdrawiam Julka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty sie nie boisz zostawic ja tylko siebie:DOna sobie swietnie daje rade:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze ja się nie boje zostawić siebie, nigdy na brak zainteresowania nie narzekałem. Tylko problem jest w tym jak koleżanka napisała, że za bardzo sie dałem... A robiłem to tylko dlatego, żeby nie było kłótni. A co do szczerości to tak, zawsze byłem szczery, nawet zrezygnowałem z kontaktu z innymi koleżankami dla niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zycz jej aby tamten szybko kopnal ja w d**e. :D Wtedy wroci do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet byś nie uwierzył jak mia trudny charakter... Życzę jej zawsze szczęścia ale jak nic nie zmieni to będzie z każdym kolejnym się męczyć. Tylko ciekawe czy dadzą radę wytrzymać tyle co ja... Cierpliwość mam wyjątkowo mocną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja do siebie pretensji nie mogę mieć. Mimo, że ona cały czas coś znajduje. Ja się dla niej staram, zmieniam, robie wszystko co się da. To zawsze znajdzie się dla niej coś nowego. Nigdy nie będzie w pełni zadowolona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mati ale jeśli tak jest dłuższy czas a ona nie docenia Twoich starań to naprawdę nie pozwól sie krzywdzić i odpuść sobie chyba że naprawdę jest w stanie się zmienić nie marnuj czasu inna dziewczyna by to doceniła i nawet chyba nie masz pojęcia jak:) Główka do góry i bierz życie w swoje ręce a przede-wszystkim własne szczescie :) Julka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam pojęcia co zrobić... Czasami jest idealna, czasami się stara... ale taki jeden dzien wypada na miesiąc beznadziejnych dni... :'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I właśnie podsumowałeś ten związek. Warto być dla jednego dnia w miesiącu, w tym związku? Nie lepiej poszukać takiej, z którą cały miesiąc/rok będzie cudowny? Ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamy po 19lat... Dalej nie wiem co zrobić. Boje się ,że następnej tak nie pokocham. I skąd będę miał pewność, że inna będzie lepsza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×