Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Został mi miesiąc życia. Mam dylemat

Polecane posty

Gość gość

Mimo wszystko nie działam pod wpływem emocji .W tamtym roku zabawilam się chłopakiem. Ranilismy się wzajemnie, wciąż dolewal oliwy do ognia zamiast ustapic (to on zaczal) zalezalo mu na mnie a mi na nim ale zniszczył to więc obrocilam kota ogonem i ostatecznie potwornie go zraniłam, przeze mnie nie zaliczył studiów . Nie mam wielkich wyrzutów Ale chciałabym spokojnie odejść. Jakoś mnie to trochę uwiera. Spotkac sie z nim i przeprosić ? Czy zostawić to tak jak jest ? Nie mamy kontaktu . Co będzie lepsze ? To nie prowokacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Marne prowo. Jak człowiek ma tak niewiele czasu, to nie myśli o innych, tylko o sobie. Daruj sobie więc te tematy o szybkim odejściu. Księdza proś o spowiedź, a ludziom daj spokój. Spotkanie nic nie da bo ty odchodzisz, a on zostaje i ma się dobrze. Myśl o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tia i lekarz podał Ci dokładnie twój termin przydatności ? nie obracaj kota ogonem i nie twórz durnych prowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miesiąc to maksimum, dokładnie tak samo pomyślałam on zostaje i chyba nie warto mieszać, może już zapomniał albo szybko to zrobi jak dowie się . Myślę o nim bo był ważny i byłam szaleńczo zakochana , u spowiedzi tez byłam. Dziękuję za odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzymaj się kobieto, wszyscy tam kiedyś się spotkamy 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×