Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bidulka23

Pomocy ! kobieta w kropce

Polecane posty

Gość Bidulka23

Hey Nie wiem gdzie powinnlam sie z tym zglosic ,nie potrafie sobie sama odpowiedziec racjonlanie,mianowicie od 2 lat jestem sama...Moj zwiazek ktory myslalam Ze to ten do konca zycia ,okazal sie porazka . nie wiem co ze mna jest ale nie potrafie chyba stworzyc nowego zwiazku... Zdarzylo mi sie po zakonczeniu zwiazku ze faceci chcieli sie umowic ,ze chcieli wiecej niz przyjazni ale ja zawsze odmawialam . teraz od okolo 2 msc spotykam sie z jednym chlopakiem ale nie jestem pewna czy to wlasnie to,boje sie mu zaufac bo on chcialby wszystko juz planowac ale ja chcialabym sie skupic na poznawaniu nawzajem siebie ... On chyba mnie nie rozumie ,ogolnie rzecz biorac nie wiem czy powinnlam dalej w to brnac ...facet jest mily ,uprzejmy ... Ale ja w glebi serca nie czuje ze To jest to co dalo by mi szczescie . nie mam komu sie wyzalic bo wszyscy widza To inaczej niz ja ... Co powinlam zrobic zakonczyc czy probowac sie otworzyc na jego intencje i rozpoczecie zwiazku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnlyLonely
oj, ja mam to samo. Rozleciało nam się po 4 latach, nagle, z błahych powodów. Przestało iskrzyć. Mniejsza o to. Na początku odżyłam po toksycznym związku. Jest mi na swój sposób lepiej, ale ostatnio dokucza mi samotność, bo koleżanki też się odwróciły na pięcie... Ale jak potrzeba pocieszycielki to wiedzą do kogo się zwrócić, heh. Mam też zalotnika, ale ja nie umiem się zaangażować. Nie mogę się otworzyć po tym wszystkim. Nie chce mi się od nowa "docierać". Znowu jakieś przytulanki, całowanki. Boję się znowu kłótni, tego że będę musiała zmieniać się na siłę dla kogoś (bo tak było z moim ex, któremu wiecznie coś nie pasowało), że nie nadaję się do stworzenia związku z drugą osobą. Kiedy właśnie ten mój zalotnik napisał mi kilka smsów o swoich uczuciach wycofałam się. On zabrnął za daleko w swoich planach, a dla mnie to za wcześnie. Szczerze to mnie trochę przestraszył i dlatego ograniczam wspólne wyjścia. Po prostu nie chcę. Tak jak ty nie czuję niczego więcej niż sympatii póki co. Jeżeli czujesz, że to nie "to", to nie brnij dalej. Na siłę wbija się gwoździe... Nie rozumiem po prostu tej mojej "traumy". Tego, że mam obawy przed kolejnym związkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnaś na jakiś czas odpuścić , zająć się sobą , a na nowy związek przyjdzie czas, jak będziesz gotowa :) , pozdrawiam cieplutko :) i życzę szczęścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bidulka23
A ja ciagle mysle ze po prostu To nie jest to... Nie podoba mi sie to Ze on tak naciska .. Chcialabym sie otworzyc ,brakuje mi bratniej duszy ,prawdziwej milosci takiej szczerej ,szczerego usmiechu i wsparcia :-) wsparcia w trudnych chwilach, takiego logos kto mnie wyslucha i kto w trudnej sytuacji doradzi ... A ja sie blokuje bo mam wrazenie ze jesli facet jest zbyt bezposredni to jego intencje nie Beda stale ... Tylko chwilowe ...boje sie zakochac,zaufac odac komus serce i znow miec zranione serduszko ... Bo to takie bolesne ...jesli w podswiadomosci nie moge mu w pelni zaufac to znaczy ze to nie dla mnie facet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bidulka23
A ja ciagle mysle ze po prostu To nie jest to... Nie podoba mi sie to Ze on tak naciska .. Chcialabym sie otworzyc ,brakuje mi bratniej duszy ,prawdziwej milosci takiej szczerej ,szczerego usmiechu i wsparcia :-) wsparcia w trudnych chwilach, takiego logos kto mnie wyslucha i kto w trudnej sytuacji doradzi ... A ja sie blokuje bo mam wrazenie ze jesli facet jest zbyt bezposredni to jego intencje nie Beda stale ... Tylko chwilowe ...boje sie zakochac,zaufac odac komus serce i znow miec zranione serduszko ... Bo to takie bolesne ...jesli w podswiadomosci nie moge mu w pelni zaufac to znaczy ze to nie dla mnie facet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem powinnaś uporządkować wszystko w " sobie " :) , zadbać o siebie , swoje poczucie wartości , jeśli czujesz, że to nie to, to tak jest :) , warto poczekać i inwestować w swój rozwój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnlyLonely
No sama sobie odpowiadasz na to pytanie. Sama wiesz, że to nie jest to. Ty będziesz niespełniona w takim związku, a jemu złamiesz serce. Takie związki z braku laku i tak się prędzej czy później rozpadną. No chyba, że w twoim przypadku to będzie tak, że nagle "w związku" rozpali twoje uczucie, ale chyba lepiej najpierw się poznać na stopie koleżeńskiej niż docierać w związku. A nóż widelec zaczną wady przeszkadzać. Ale raczej jak ktoś się z góry nie podoba, to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×