Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość Sylwia

No dobra" nienawisc" to za duże słowo.

Polecane posty

Gość gość Sylwia

Nic im takiego nie robię a ciągle mi dokuczają zwłaszcza mama ,ona by nie wytrzymała gdyby od czasu do czasu nie wbiła mi szpili.Kazda moja wizyta u rodziny konczy sie moim placzem.Czy jest sens w ogole ich odwiedzać?Oni nas nie odwiedzają nigdy.Mama i rodzenstwo..wszyscy oprocz taty to mi tak dokuczają że normalnie sie nie da.Do tego ich postawa wobec mojego syna.Przeciez ja taka dla nich nie jestem a oni:-(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestwm dla nich zawsze dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość sylwia
Miałam piękny sen .Swietlista postać poleciła bym im wszystko wybaczyła ,bym już nigdy wiecej nie poddała się przygnębieniu i smutkowi z ich.powodu bo to mnie sciąga w dół.Mam kroczyć drogą światła.Rozumiecie coś tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość sylwia
Przed chwilą przypomniało mi się jak kiedyś zastałam mojego 13 letniego (wówczas)syna w kuchni z zaciągniętym paskiem na szyi .Myślałam że umrę z rozpaczy..On sie wystraszył..dobrze że w porę weszłam.Potem już tylko płakałam.Zwariowałabym gdybym go straciła.Jego powód ?banalny ..mąż odmówił mu kupna kasku na motor.W sumie to nie banalny ..bo dla niego to było ważne a brak porozumienia z własnym ojcem..jego odrzucenie..popchnęło go do takich głupich mysli i tej próby.Pamiętam potem że każde moje wyjscie do pracy oparte było na strachu o niego.Mąż oczywiscie olał temat.Rodzina nie zdaje sobie sprawy że też przykłada rękę do takiego jego zachowania.Jest nieszczęśliwym dzieckiem..chkć już skonczył 18.l.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sen o Drodze Światła był bardzo znaczący..chodzi oczywiście o to,by zbliżyć się do Boga,ale tak prawdziwie,poprzez Miłosierdzie...wybaczanie jest bardzo ważne,to oczyszczenie duszy i serca..chodzi też o zaufanie Bogu,że wszystko się ułoży,że będzie tak jak ma być. Stwórca uleczy wszystkie rany. A co do syna to musisz bardzo go wspierać. To dużo daje,jeśli czuje sie odrzucony przez tak ważną osobę jaką jest ojciec to przez drugą najważniejszą osobę jaką jest matka nie może być odrzucony. Musi czuć zawsze Twoją miłość i wsparcie. Spróbuj załagodzić ten spór..na tyle na ile to możliwe. To pomaga, mnie też ojciec nie raz robił przykrość ale pomagało mi to,że mama jest inna,łagodniejsza i we mnie wierzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00.40 Bardzo dziękuję Ci za słowa wsparcia i zrozumienie.Oczywiscie tak zrobię..zawsze staram się kochać za dwoje.Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Siostra ze szwagrem nawet zyczen mu nie złożyła jak sie wszyscy ostatnio spotkalismy u rodzicow.Corce złożyli..jemu nie .Dlaczego tacy są ?Nie rozumiem tego .:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×