Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie mam piersi jestem deską

Polecane posty

Gość gość

Facet który lubi piersi nigdy się mną nie zainteresuje, nawet nie wiem po co noszę biustonosz chyba tylko żeby sobie psychikę jakoś wytłumaczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomyśl ile kobiet jest na świecie, które mają podobny problem. Znam mnóstwo dziewcząt, które mają rozmiar A i są w związku już parę lat. Są różni faceci. Poza tym pomimo małego biustu na pewno masz dużo zalet, które nie posiadają osoby z dużym biustem. Tak jest, bo nie można mieć wszystkiego. Dobierz odpowiedni biustonosz. Można optycznie skorygować biust. Wiem coś o tym, bo sama mam rozmiar B , a z moimi stanikami push-up biust wygląda jakby był w rozmiarze C :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś przyjdzie taki moment że trzeba będzie ten biustonosz zdjąć :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrób operację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam takie slipy push-up ale się kobitki ślinią :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dk98
dobierz sobie fajny stanik z push-up .. sama dla siebie lepiej się poczujesz , że jednak pod ubraniem coś masz :) www.ekubas.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ja mam podobny problem :( jak sobie tylko pomyślę, że miałabym się rozebrać przed facetem a on by...brrr nawet nie chcę myśleć. Z resztą sama dla siebie nie czuję się atrakcyjna - ciuchy na mnie wiszą tu gdzie nie powinny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Macie pecha dziewczyny, to fakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Małe piersi nie przeszkadzają, byle byś nie leżała jak deska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak pokocha to i bez cyckow poza tym istnieja wielbiciele desek wbrew pozorom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak bym nie wiedział jakie są kobiety ,powiedział bym ,że liczy się całokształt. Niestety zgłębiłem naturę kobiet i powiem żebyście się wzięły do roboty ,zrobiły sztuczne bo to prawda płaska deska jest odpychająca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie pijam kawy
niestety wiele kobiet boryka się z tym problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja koleżanka też jest płaska jak deska ale jednak strasznie mnie kręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie będziesz miała faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przestałam się tym przejmować przed 30. Wcześniej miałam obsesję na tym punkcie. Tylko, że ja jestem w długim związku i mój facet je akceptuje, poza tym faceci mimo tego oglądają się na ulicy za mną, także mam to gdzieś. Idę ulicą, wypinam te swoje deski, uśmiecham się i świat jest piękny. Poza tym ciesz się, że jesteś zdrowa. Ja choruję na chorobę przewlekłą i wstyd mi gdy pomyślę, że przejmowałam się małymi cyckami. Gdybym miała wybierać cyce bądź powrót do zdrowia wybrałabym zdrowie. Nie martw się, kiedy spotkasz miłość, to zaakceptuje Cię całą. Jest jakiś tam procent faceta, może nie wielu, którzy lubią bardzo mały biust. No i jeszcze jedno, zawsze mi się wydawało, ze duże to takie fajne jak z p****la. G****o prawda, są laski z ładnym dużym, naturalnym biustem, ale chyba większości wisi tu i tam. Także nie przejmuj się, cycki do góry i zdobywasz świat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 85 b czy jestem deska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie też kiedyś piersi były straszliwym kompleksem i jak przychodziło co do czego to kochałam się z facetem w podkoszulku, ale już mi przeszło w sumie za sprawą faceta, bo w końcu się wkurzył powiedział że jestem głupia i wydziwiam, siłą zdjął ze mnie bluzkę, a potem zaczął pieścić moje piersi, wtedy do mnie dotarło że ich rozmiar nie ma żadnego znaczenia dla mojego chłopaka, choć przyznaję że chciałabym mieć większe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×