Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zachowania ludzi cz5

Polecane posty

Gość gość

ostatni przykład: wiele rozmów ludzi jest w sumie pusta. ludzie często zagadują/pytają/proszą o coś czego tak naprawdę nie potrzebują, ale robią to by w ten sposób pokazać sobie wzajemną adorację/afirmację, na zasadzie "hej, odzywam się do ciebie, lubię cię i toleruję, czy ty też dalej mnie akceptujesz?" mniej więcej taki przekaz idzie pod wieloma pustymi rozmowami. mnie to drażni. ja jak zagaduję, to nie po to by to była gadka szmatka tylko naprawde mnie cos interesuje albo czegoś potrzebuję. np jeden chłopak odgrzewał w mikrofali paluszki rybne. widać było jak byk że są to kupione (po kształcie, filecie, pomarańczowej grubej panierce itp). a koleżanka do niego "oo.. sam robiłeś?" kurna widać było że nie robił sam, tylko kupił, więc po cholerę ona pyta? on parsknął ze zdziwienia, odpowiedział że kupił, no ale ona miała pretekst by dalej gadać. tylko że mnie się to wydaje takie sztuczne i naciągane. to tak jakbym zobaczyła kolegę w bluzie i zapytała czy sam uszył... no błagam. denerwuja mnie takie płytkie gadki i ich nie stosuję, ale może powinnam zacząc udawać głupszą niż jestem? prznajmniej miałabym "pretekst by zagadać do kolegi"???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam tak samo autorko jakoś nie potrafię o bzdurach gadać tylko o konkretnych sprawach. Ale jak pracowalem to trochę dałem się w to wciągnąć ale nigdy nie zagadywalem pierwszy a Ci wszyscy znajomi z pracy byle bzdurami potrafili się zainteresowac i o tym nawijac tylko jedna osoba była podobna do mnie i z nią się dogadywalismy najlepiej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś masz racje,powinno być prosto jak w tej reklamie https://www.youtube.com/watch?v=BuHN3nF0_vI" nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. nie chodzi o to żeby było sztywno - ale naprawdę lecisz na taki tani podryw jaki opisałam? przecież to jest tandetne i ja wstydziłabym się nawet udawać fascynację/zainteresowanie kiedy jasno widać że tak nie jest. chodziło mi o coś bardziej treściwego/wyszukanego. widać większosć ma niewielkie wymagania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ja mam tak samo autorko jakoś nie potrafię o bzdurach gadać tylko o konkretnych sprawach. Ale jak pracowalem to trochę dałem się w to wciągnąć ale nigdy nie zagadywalem pierwszy a Ci wszyscy znajomi z pracy byle bzdurami potrafili się zainteresowac i o tym nawijac tylko jedna osoba była podobna do mnie i z nią się dogadywalismy najlepiej oczko.gif" też miałam jedną koleżankę, która mnie rozumiała. podobnie twierdziła, że nie koniecznie interesuje ją co ktoś obił w weekend i nawet nie próbuje udawać. szkoda że tak mało takich jest indywidualistów - każdy leci z prądem w imię"akceptujcie/lubcie mnie" nie mając samemu własnego zdania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty jak podrywasz? Każdemu zdarza się palnąć coś głupiego,więc nie uważam ,ze tekst twojej koleżanki był godny analizy i twojej uwagi:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
udawać fascynację paluszkami rybnymi - k***a szczyt podrywu :D :D kto na to leci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś a ty jak podrywasz? Każdemu zdarza się palnąć coś głupiego,więc nie uważam ,ze tekst twojej koleżanki był godny analizy i twojej uwagijezyk.gif" wiesz co, no a ja uważam inaczej niż ty i co w związku z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale fakt, ja szukam kogoś, kto hmm.. nie jest łatwy, kogoś kto ma wymagania, zainteresowania i przemyślenia, kogoś kto wie czego chce i nie poleci na podryw paluszkami rybnymi - to taka metafora wszelkich fałszywych dziwek, lampucer i słodkich idiotek, które odbijają mężów, narzeczonych, wieszają się na nich bez względu na miejsce i porę, na to czy wypada czy nie wypada; mój facet ma umiec kopnąc takie coś w zad. to akurat była powalona laska, która wkopywała koleżanki, donosiła, znajdywała sobie koleżanki brzydsze od niej koniecznie żeby był kontrast. no i była seksistką w miejscu pracy (kobiety traktowała często jak g****o, a przystojnym facetom by wszystko mogła wylizac)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×