Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

WKRÓTCE POPEŁNIE SAMOBÓJSTWO

Polecane posty

Gość gość

to juz nieodwołalne, zastanawiam sie jeszcze nad sposobem, co doradzacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
doradzam ci zająć się robotą, bo Ci głupota odbija, zapisz się na wolontariat w centrum onkologii, lub hospicjum, docenisz zdrowie i życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chce wolontariatu , za prace nalezy sie zaplata, mi nikt nic za darmo nie daje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego chcesz to zrobic? Ja jestem zakochana w facecie ktory mnie olewa i jest ze mna jak mu sie przypomni wiec prAwie wgl :-( ale wiara pozwala mi zyc i wierzyc ze jeszcze spotka mnie szczęście i radosc w tum zyciu wuerz i pros boga o wsparcie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mam juz zdrowia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To dlaczego ciagle jestes w takim zawieszeniu ? Skoro widzisz , ze to nie ma przyszłości ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może zapłatą będzie darmowe leczenie psychiczne ciebie? jakbyś miał to zrobić, to byś zrobił, a nie wypisywał/a na forum, to debilne i beznadziejne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wierze w boga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie bede szedł do zadnego konowała psychola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staramsie patrzec trzezwo na wszystko ale nie umiem zapomniec otym ze kocham go i chce z nim byc chore ale kocham go i chyba juz nie szanuje siebie :-( jak go nie ma nie boli ale jak wraca to jestem na kazde zaeolanie jakmam się opamietac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to nie idź, kogo to obchodzi... jesteś debilem, ludzie mają poważniejsze problemy, takich nudnych desperatów na ty jest na pęczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sam se idz do jakiechoś konowała psychola, nie podoba ci sie temat to wynocha stąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy ty laska czy chłoptasek zatrudnie cię do robienia loda, nie marnuj tyłka na samobójstwa, na coś się może mi przydać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj swój nr... lubię takich desperatów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mam telefonu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeczytaj opowieść Glorii Polo, ona przeżyła śmierć kliniczną i opisała m.in. jak cierpią dusze samobójcze, ponieważ nie wolno gardzić darem życia. Zamiast tego zaufaj Bogu i i dużo się módl z wiarą, poszukaj psychologa/psychiatrę z polecenia, bo nie wszyscy są dobrzy. Jeśli nie masz kasy na pryw., to znajdź na NFZ. Zadzwoń chociaż na tel zaufania. Czy wykorzystałeś te wszystkie możliwości? Wykorzystaj i wtedy się zastanowisz czy chcesz żyć. Polecam książki Beaty Pawlikowskiej, zwłaszcza cykl "W dżungli....", ona też nie chciała żyć, odratowali ją i opisuje jak się zmieniła i zaczęła kochać życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda, może znajdę cię po ip, wpadnę do ciebie i się zabawimy, chyba nie masz nic do stracenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie znajdziesz mnie i nie zycze sobie twojego towarzystwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcesz, żeby ktoś zadzwonił na policję i żeby zabrali Cię na psychiatryk? Ja kiedyś dzwoniłam, bo facet tak pisał w necie a później miał do mnie pretensje, że go zwinęli, bo on serio nie pisał. Chcesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja pomogę go znaleźć, jestem dobry w te klocki, bym chętnie wysłała gościa na obserwację...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie zabiora go bo zadneho przestepstwa nie popelnił a nikogo nie mozna wtedy umieszczac bez jego zgody, pomyliło wam sie z komuną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomitom
Nie rób tego bo z kim będziemy pisać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To prawdziwa historia, jeśli jest zagrożenie samobójstwem, to widocznie biorą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taa juz jadą i biorą bueheh, nie starsz bo sie zessrasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczytaj sobie o cierpieniach dusz czyściowych, tzn. jak będziesz mieć pozamiatane nie na tym świecie, straszne rzeczy.. współczuję wpisz jeszcze sobie na yourubie egzorcyzmy Anneliese Michel jest nawet nagrany dzwiek.. i od razu nie ma takich pomysłów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jak ci idzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z takich rzeczy to nawet żartować się nie powinno. Do takiej ostateczności posuwają się osoby, które naprawdę nie radzą sobie już ze swoim życiem. Jeśli masz jakieś problemy to lepiej zgłoś się do http://www.cp-choroszucha.pl/ - psychiatra powinien ci jakoś pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dużo tu piszecie o Bogu i karze za samobójstwo. O nieposzanowaniu daru życia. A jeżeli ten dar naprawdę boli? Jeżeli stał się cierpieniem, męczarnią i nie da się go już znieść? I stał się taki nie dlatego, bo ktoś zgrzeszył czy miał złą wolę, po prostu tak mu się ułożyło - nie wybrał sobie genów, rodziców, środowiska, traum z dzieciństwa, wrodzonych i nabytych frustracji i zahamowań. Wszystko to dostał wraz z "darem życia" - i ma tego po prostu dosyć. Bo boli. A Bóg go skarze na WIECZNE, NIEKOŃCZĄCE SIĘ cierpienie, bo nie poszanował daru. Daru, który od początku był cierpieniem. To wydaje się bardzo niesprawiedliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł1986
Powiem tak,ludzie nie potrafią szanować innych,poświęcać się dla innych i miłować.Jeśli nie masz wsparcia,jeśli czujesz się samotny wtedy pojawia się pustka.Wiem co to znaczy jak zycie boli,jest męczarnią ale na drugi siat,na niebo trzeba sobie zasłużyć.Do nieba trafiają Ci którzy miłowali Boga i bliznich.Ci zaś którzy byli egoistami i okrutnikami pójdą na wieczne,niewyobrażalne męki.Sprawiedliwość jest tak samo jak i miłosierdzie.Odebrać sobie życie jest złem i tchórzostwem.Miłuj ludzi nawet jeśli nic Ci nie dali,nawet jak czujesz się samotny i opuszczony.Miłuj Boga i bliznich a w niebie będziesz szczęsliwy,ponieważ tam ludzie będą sie wzajemnie miłować i wspierać.W niebie nikt nie będzie samotny i opuszczony.Czym więcej tu miłować będziesz to tam w niebie będziesz szczęśliwszy.Tam są ludzie którzy byli doskonali tu na ziemi.Ci którzy zaznali cierpienia i bólu a jednak się nie poddali.Walcz i miłuj.Tym co się wydaje że są wielcy bo dużo mają,naprawdę stworzyli sobie ilzuję wielkości a są tak naprawdę mali,nędzni i słabi.Prawdziwa wielkość to miłość.Pamiętaj o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zgłosze sie, wszystkie konowały to debile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×