Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie akceptuje mojego dziecka, nie dba o mnie

Polecane posty

Gość gość

Od roku jestem w związku z pewnym faceten. Mam 5 letniego syna i jestem po rozwodzie. Mój obecny partner unika kontaktu z małym. Jest to związek weekendowy ( partner pracuje 100 km ode mnie ). Gdy przyjeżdża i jestem z małym to spotyka się ze mną wieczorem jak mały jest ze swoim ojcem, albo śpi. Tak cały dzień nie ma dla mnie czasu chyba , że jestem sama to wtedy potrafi zabrać mnie na jakąś wycieczkę czy do znajomych. Druga sprawa, czuje się przez niego zaniedbywana : nigdy mnie nigdzie nie zaprosi, a jeżeli już gdzieś wyjdziemy to każdy płaci za siebie albo ja jego gdzieś zaprosze. Nieraz jeżdżę do miasta w którym pracuje, płace za bilety a i tak mnie nigdzie nie zaprosi nawet na kawę. Gdy się nie widzimy to rzadko się odzywa. Napisze raz dziennie lub raz na dwa dni. Jednak ma też swoje zalety, jest czuły i można z nim o wszystkim porozmawiać ale czy tak powinien wyglądać związek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciez to oczywiste ze ma swoja rodzine a ty jestes taa druga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PelkaPa
szczera rozmowa! mówisz do typa: hej, jest tak i tak, a ja chciałabym, zeby bylo tak i tak, chcę się poczuć jak księżniczka, chcę, żebyś poznał mojego syna itd. Wtedy on mówi, że może zrobić część z tego, co Ty proponujesz, albo wszystko albo nic i negocjujecie kompromis. Od zastanawiania się nie poprawi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma rodziny , jest kawalerem. Poznałam jego rodziców i znajomych wszystkich. Nawet spędziłam pierwszy dzień świąt z jego rodzicami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PelkaPa; dobry pomysł z ta szczera rozmową. Jeszcze nigdy mu nie powiedziałam co mi nie pasuje. Może on zwyczajnie nie wie , że mnie boli jego zachowanie. On zna mojego synka. Kilka razy z nami wyszedł na spacer i jadł z nami kolacje oraz śniadanie. Jednak to rzadkość . O wiele częściej unika kontaktu z nim pomimo tego , że mam bardzo spokojne i uczuciowe dziecko. W dodatku wie ze nie szukam mu nowego taty , bo mały ma świetne relacje ze swoim ojcem i śpi u niego 2 razy w tygodniu oraz widuja się co 2, 3 dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przyszlo mi cos dziwnego do glowy..moze on unika dziecka,bo sie go boi? wiem,to dziwne ale moze ma jakies przekonanie,ze maly go nie zaakceptuje jako "drugiego ojca" i wolalby,zebys byla z ojcem jego a nie jakims innym kolesiem. Moze nie ma obycia z dziecmi,nie wie jak z nimi postepowac,jak sie opiekowac i jakos tak mu glupio..i potrzebuje sie oswoić a co do reszty to to tez moze wynikac z jakiegos nieprzystosowania spolecznego a nie ze zlej woli czy braku checi ale przeciez rozmowy co nam nie pasuje,docieranie sie to podstawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze jak zaproponujesz jakies wspolne zabawy z małym to on sie przekona,ze nie jest do niego zle nastawiony,ze maly nie sprawia klopotow,nie jest "obcym" ja mysle,ze to moze byc to,unikanie wynika czesto ze strachu mnie tez dzieci w jakims stopniu oniesmielaja..ale tylko do czasu jak zrozumiem,ze mnie akceptuja i chca sie ze mna bawic wtedy mi mija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ostatecznie gdyby nie lubil dzieci nie wiazalby sie z toba w ogole. duzo jest facetow,dla ktorych 'baba z dzieckiem' to balast i nie chca takiej wiec moze on chce tylko mu trudno a dodatkowo to ze jest tylko na weekendy komplikuje sprawe...na codzien latwiej sie dotrzec i oswoic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz dziecko z innym więc nie licz na normalne traktowanie. Albo oddasz dziecko komuś i będziesz traktowana dobrze albo zatrzymasz dziecko i będzie tak jak jest teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, zakończ ten związek to nie jest przyszłość. Miałam kiedyś podobnie, facet nie zaprosił mnie z dzieckiem do swoich rodziców, zwyczajnie się mnie wstydził. Twój pewnie też nie chce się z tobą publicznie pokazywać, bo się wstydzi. Dziecko jest częścią ciebie, nie interesuje się nim, a to znaczy, że ty go nie interesujesz i nie traktuje cie poważnie. To, że masz dziecko to nie znaczy, że jesteś gorsza. Szkoda czasu na taką znajomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co do jego rodziców to oni sami się mnie pytali o mojego syna. Byli zachwyceni gdy pokazałam im jego zdjęcie oraz pytali kiedy go poznają. On mi kiedyś powiedział, że dla niego największym problemem jest to ze dziecko nosi w sobie nie jego geny. Ze to czysta biologia, bo tak naprawdę my ludzie jesteśmy zwierzętami . I że mnie zaakceptował z synem bo mnie kocha, ale jest mu ciężko . Jednak ja tutaj nie widzę żadnej akceptacji skoro unika małego jak może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wiec po co to ciagniesz? Co masz z tego zwiazku oprucz seksu? Facet cie na codzien nie wspiera, ba, nawet w weekendy nie mozesz liczyc na jego pelna akceptacje i mile spedzenie czasu. Nigdy nie stworzycie rodziny, bo on nie chce. Nie szkoda ci czasu na takiego doopka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma sensu być z takim typem. Po ślubie co masz niby zrobić z dzieckiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On twierdzi , że gdy razem zamieszkamy to wtedy sprawdzi czy będzie mógł mieszkać wspólnie z moim dzieckiem czy też nie da rady. Gdy nie da rady to nasz związek rozpadnie się z powodu mojego dziecka. Twierdzi , że jestem cudowna i wartościowa kobieta tylko to dziecko... Mówił mi, że sobie obiecał juz dawno ze nie będzie się wiązał z kobietą z dzieckiem . Dodam jeszcze , że jestem niezależna finansowo, mam swoje mieszkanie . I jak pisałam syn ma super kontakt ze swoim ojcem oraz mam zapewniona pomoc opiekunki. Jestem dyspozycyjna , nie wymuszam na nim żeby moje dziecko chodziło z nami na spotkania. Nie wymagam od niego żadnej pomocy . Ze wszystkim radze sobie sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On mi kiedyś powiedział, że dla niego największym problemem jest to ze dziecko nosi w sobie nie jego geny. Ze to czysta biologia, bo tak naprawdę my ludzie jesteśmy zwierzętami - skoro tak mówił to znaczy,ze jest nienormalny :O nie ufam ludziom,którzy mają się tylko za zwierzęta..to takie prymitywne,potem facet zdradzi i też będzie mieć wymówkę " to tylko biologia,jestem zwierzęciem i nie mogłem sie powstrzymać,tak mnie zaprogramowano" takie osobniki nie mają uczuć wyższych jak na prymitywów przystało..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może dziecko nie ma jego genów ale ma Twoje a jeśli kocha Ciebie to i Twoje dziecko,które jest częścią Ciebie też powinien pokochać ja tak to widze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten związek skazany jest na porażkę. Wiesz co, mój facet mówi, że ojcem jest ten, który wychowuje i to się zgadza. Od początku mówiłam, że szukam nie tylko męża, ale i ojca dla swojego dziecka i wiesz co: facet nie uciekł, nie przeszkadza mu, że dziecko ma nie jego geny, po prostu nas kocha i wkrótce zakładamy rodzinę, być może dziecko będzie nosiło jego nazwisko,a co u ciebie? Facet chce na próbę pomieszkać i zobaczyć czy jemu będzie odpowiadało twoje dziecko, a jak się wyprowadzi bo jednak nie odpowiada, a dziecko przywiąże się? Myśl przede wszystkim o dziecku i o sobie, a nie o nim. Zapewniam cię, że są faceci myślący jak mój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieciaci powinni zawracać gitary dzieciatym, a nie wolnych zmuszać do "kochania ich skarba". To twoje dziecko a nie jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak ale on wiążąc się ze mną wiedział od samego początku, że mam dziecko. I nie raz mu powiedziałam , że jak coś mu nie pasuje to droga wolna i jest wiele bezdzietnych kobiet. Zawsze mówi że nie odejdzie bo mnie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to siedź z misiem skoro "mówi" że kocha - syn ci kiedyś za to podziękuje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podjęłam decyzję ; chce go zostawić tylko nie wiem jak to mu powiedzieć . Domyślam się ze łatwo tego nie przyjmie . Jest nerwowy i wybuchowy . Raz powiedziałam mu, ze się nie spotkamy to dzwonił jak najety i pisał wiadomości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×