Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy jest sens brać z nim ślub?

Polecane posty

Gość gość

Jesteśmy młodzi, zakochani,on jest moim wysnionym ideałem i ani myślę go zostawiać,ale jest taka sytuacja, ze jego rodzice mnie nie lubią. Matka jeszcze jak cie mogę, choć za bardzo się wtrąca, chyba uważa że zabrałam go jej (chłopak jest jedynakiem) ojciec wymyślił sobie jakąś wymarzoną synową i żyje żyje odrealnionym świecie. Nie trawi mnie tylko z tego powodu. Chce mieć za synową modelkę i bizneswoman w jednym, i tego oczekuje od syna, jest niepowazny- chlopaka kocham ale badzmy szczerzy nie ma szans na taka - nie wiem z jakiego powodu jego ojciec ma takie ego ale ok. Finansowo mi się lepiej wiedzie,jestem ladna , rodzice mają dobrze prosperujaca firmę, własnościowe piękne mieszkanie, są fajnymi, ladnymi, dobrymi i lubianymi ludźmi, jego matka miala maly biznes ale nie wypalil i nie pracuje a ojciec zapiernicza na polu za granicą. Skoro nie mamy dobrych stosunków teraz to co będzie potem? Moj chce sie zenic, twardo jest za mną ale może końcu mu się odwidzi. To stresujaca sytuacja ale nie widze rozwiazania. Doradzcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym tego ślubu nie brał,nie dlatego,że cię nie lubią,to jest do przeskoczenia,ale że to są wieśniaki co wyżej srają niż d**y mają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
im się włączył taki honor wieśniaka połączony z kompleksami,ich musi być na wierzchu,trzeba zdeprecjonować jakoś to,że wam się wiedzie lepiej,co z tego,że jesteś bogatsza,na cyncusia skarbusia nie zasługujesz,ewentualnie mogą się zgodzić z łaski,miałem tak samo z moją dziewczyną z którą zerwaliśmy do czasu aż ona nie dojdzie do ładu ze zdrowiem i rodziną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też nie bylibyśmy swoimi ideałami,ale dogadywaliśmy się jak mało kto,tylko,że ich firma splajtowała a nasza zarabia masę kasy się rozwija,wszystko było o.k aż tatuś nie zaczął jej gadać,że ja jestem ofermą bo pracuje w rodzinnej firmie a nie rozkręcam swojej,i ona skarb mamusi i tatusia uznała,że coś jest na rzeczy,jeżeli twój chłopak nie powie im żeby s*******ali to w g****o się ładujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli to chłopak z zasadami i wie czego chce, dacie radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wszystko zależy od tego czy ten chłopak się puka w dekiel na myśl,że jest takim skarbem,że na biznesmenkę zasługuje,czy też jego ego mówi mu,że coś jest na rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wszystko zależy od tego chłopaka,jak on się śmieję z tatusia to jest o.k.ale jak uważa,że coś jest na rzeczy w tym,że zasługuje na piękną modelkę i w dodatku biznesmenkę to w straszne g****o wkopiesz siebie i jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To się zle skonczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×