Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dociekliwa94

Rodzice bardziej kochają synów niż córki

Polecane posty

Gość Dociekliwa94

Wiem, ze to okrutne, ale taka jest brutalna prawda. Dziewczynki są bezproblemowe i niewinne tylko w dzieciństwie, od pierwszej miesiączki rodzice drżą tylko o to, żeby córka z brzuchem do domu nie wróciła. Synowie są uważani za 100% ludzi, a córki od pierwszej miesiączki są uważane za maszynki do przedłużenia gatunku. Lepiej być mężczyzną niż kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zalezy... jak sie ma matke prawdziwa dame to i corki sa bardzo kobiece do tego mocno afiszowane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie, to zależy. U mnie jest nieoficjalny podział: mama bardziej kocha syna, a tata córkę. Rodzice temu zaprzeczają, ale my widzimy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi rodzice to raczej drżeli, żeby kiedyś jakiś chłopak mi się spodobał, tak żebym w końcu z tym brzuchem wróciła jak normalna kobieta, a nie jakaś dzikuska :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dociekliwa94
No właśnie-lepiej, jeżeli córka ma złe relacje z matką, bo jeżeli są to dobre relacje, to jest to katastrofa, bo taka córka jest wtedy zafascynowana swoimi wydzielinami istotą. Wtedy coś, co powinno ją obrzydzać, przerażać, napawać strachem, staje się dla niej czymś wspaniałym-jest zakochana w menstruacji, ciąży, swoich wydzielinach. Nie znoszę takich (tfu!) kobiecych kobiet, precz z sukienkami, makijażem, szpilkami, długimi włosami i kolczykami!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matki zawsze bardziej będą kochać synów, a ojcowie córki... ale obawa że córka wróci z brzuchem zawsze jest, bo dziewczyny dziś są strasznie głupie i naiwne, sam nie wiem czy w dzisiejszych czasach chciałby mieć córkę, gdy widzę jak zachowują się gimnazjalistki ze szkoły niedaleko mojego osiedla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dociekliwa94
Tak, są głupie i naiwne. Takie trzeba trzymać w domu i nigdzie nie wypuszczać, tylko do szkoły! Lepiej mieć synów niż córki. Syn nigdy z brzuchem do domu nie wróci, a jeżeli nawet zrobi jakiejś dziecko, to nie on będzie przez trzy kwartały rzygał, nosił ciężar, a potem w bólach i cierpieniu wydawał dziecko na świat. Zgadzacie się ze mną? Jedna znajoma w ciąży, powiedziała mi, że chce, aby jej dziecko okazało się być płci męskiej, bo chce dla swojego dziecka jak najlepiej. No i córka nie przekaże nazwiska, w mojej rodzinie nazwisko zginie, bo nie ma go kto przekazać. Drażnią mnie te moje kuzynki, brakuje mi męskiego towarzystwa. Kobiety są głupie i nie potrafią rozmawiać na poważne tematy, np. o polityce, historii. Zgadzacie się ze mną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dociekliwa94
Ja bym przestała kochać swoją córkę wtedy, gdy dostałaby pierwszej miesiączki, bo wiem, że przestałaby wtedy być dzieckiem i od tej chwili można ją zapłodnić, to już nie to samo, co kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dociekliwa94
A najlepsze jest to, że córki nie zawiniły temu- po prostu takie się urodziły, nie wybierały sobie płci, ale cierpią przez całe życie z racji tego, że są kobietami. Lepiej mieć pięciu synów kryminalistów niż jedną córkę, która jest rozwiązła seksualnie, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gorzej jak córka nie ma ojca albo ojciec matki wtedy czuć te faworyzowanie rodzeństwa płci przeciwnej. Moja matka mi potrafila powiedzieć "wolałabym mieć 10 chłopaków od Ciebie" w sensie synów. I to nie raz i nie dwa, swoja droga ja i tak zachowywalam się jak chłopak wiec tego nie rozumiem ale zrylo mi to psychike. Czułam się niekochanym i niechcianym dzieckiem a ojciec nie żył wiec gdzie szukać pocieszenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dociekliwa94
Zryło Ci psychikę to, że Ci prawdę powiedziała? Chciałabyś być cały czas po głowie głaskana? Takie głaskanie po główce świadczy o fałszu i zakłamaniu. Powinnaś być wdzięczna swojej matce za to, że Ci prawdę powiedziała. Pomyśl, jakie cierpienia przeżywała z tego powodu, że jesteś córką, a nie synem, jak drżała o to, byś z brzuchem do domu nie wróciła. Ale Ty o tym nie myślisz, myślisz tylko o sobie, urażona księżniczka. To Twojej mamy jest żal, że musiała się z dzieckiem, które mogło zajść w ciążę męczyć, a nie Ciebie. Jeżeli tak Ci powiedziała, to znaczy, że zasłużyłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×