Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pomózcie mi rozgryżć ta zagadkę

Polecane posty

Gość gość

Hej , pomóżcie mi proszę rozgryźć tą zagadkę bo pomimo mojego nie młodego wieku ja się pogubiłam. Streszczę trochę historię żeby nie była za długa. Mam w pracy dobrego kolegę do jakiegoś czasu wydawało mi się ze tylko się kumplujemy , ale zauważyłam ze jakoś tak inaczej jakby mnie traktował.Droczy się ze mną , żartuje czasami delikatnie szturchnie...Na firmowej wigilii zaczepiała go inna kobieta wtedy poprosił żebysmy udawali , że jesteśmy razem bawiliśmy sie do samego końca razem. W minioną sobote byliśmy na domówce wiadomo trochę alkoholu było... pocałował mnie a kiedy starałam sie uwolnic i wytłumaczyć ,ze chyba nie powinnismy znowu to zrobił... dzień później kiedy rozmawialismy stwierdzil ze lepiej to zostawic i wrocic do dawnych stosunków. On juz od dawna mi sie podobał , ale ja mam dziecko i nie jest mi łatwo sie otworzyc na cos nowego. A teraz tym bardziej bo nie potrafie określic czy to wszystko wydarzyło sie bo to byl jego kaprys czy moze faktycznie cos jest na rzeczy. Dodam tylko ze w pracy nie rozmawiamy są tylko jakies tam spojrzenia i uśmieszki..Jakie są Wasze zdania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
popusc mu szpary

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę że sam sprawdza siebie czy uda mu się Ciebie uwieść i zaliczyć. Myślę że nie ma w stosunku do Ciebie żadnych konkretnych zamiarów, po prostu dobrze się bawi bo to taki typ. Zapewne podobasz mu się, ale nie jako kobieta z którą mógł by się związać, tylko jak obiekt, który jest dla niego do zdobycia i zaliczenia. Im trudniej jest jakąś laskę zdobyć tym lepiej, bo większe stawia sobie wyzwanie i sam sobie udowadnia jaki jest w tym dobry. Piszę to jako facet i choć sam nie stosuję takich praktyk, bo dla mnie ważniejsze są uczucia, to wnioskuję z Twojego opisu że to właśnie taki typ. Gdyby mu zależało tak naprawdę, nie robił by podchodów, sprawdzania i szantażu emocjonalnego, tylko szczerze porozmawiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Własnie on nie należy do facetów ktorzy zaliczaja kobiety na kazdej imprezie itp dlatego nie rozumiem zachowania , jak juz sie z kims umawia to sie bardzo angażuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po tej imprezie nie odzywamy sie do siebie w pracy wczesniej było wszystko normalnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Własnie on nie należy do facetów ktorzy zaliczaja kobiety na kazdej imprezie itp dlatego nie rozumiem zachowania , jak juz sie z kims umawia to sie bardzo angażuje. xxx a skąd ty to możesz wiedzieć? a skoro tak się angażuje to czemu z nikim nie jest? ile panienek przerobił odkąd go znasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znam go juz kilka lat wiem jaki jest bo rozmawialismy do tej pory na kazdy temat byl z dziewczyna jakis czas temu ale go zdradzila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co to jest siła perswazji. On próbuje na swój sposób Tobą manipulować, teraz nie będę się odzywał przez jakiś czas, zobaczę co się wydarzy, jeśli oleje mnie to zacznę znów działać. Myślę że to jego myślenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko ze nie rozmawiamy bardziej chyba z mojej winy ,bo ja sie zamknełam przez ta akcje w sobote , on chce zebysmy gadali jak do tej pory czasami zagaduje , usmiecha sie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja proponuję zamiast łazić na imprezy i chlać to zajmij się dzieckiem bo z takim prowadzeniem się niedługo będziesz miała pięcioro każde z innym tatusiem :O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej nie jestem autorką tematu ale zaciekawił mnie temat. Do wpisu kolegi wyżej. W którym momencie jest szantaż emocjonalny wobec autorki ? Ja przeżyłam w pracy flirt i wiem że ludzie czesto flirtują żeby poprawić sobie samopoczucie, dla podbudowania swojego ego ogólnie żeby uatrakcyjnić sobie miejsce pracy ale często właśnie nie ma to nic wspólnego z prawdziwym życiem. Czesto jest tak że ktoś taki jest wolny z wyboru i nie ma zamiaru żadnego tego zmieniać lub ukrywa że jest z kimś na poważnie żeby nie psuć sobie zabawy w pracy. Wydaje mi się autorko że jak facet ma poważne zamiary wobec kobiety to również jego postawa jest pełna powagi. Nawet jak ktoś jest nieśmiały i zwleka z tym żeby okazać swoje uczucia to jeśli ma szczery plan to prędzej czy później ujawnia się ze swoją nadzieją i oczekiwaniami. Jednak u ciebie to zupełnie nie jest ta sytuacja. Zasadnicza sprawa jest taka że doszło między wami do pocałunku. Jak facet poważnie traktuje dziewczyne to chwila w której w końcu dochodzi do pocałunku jest przełomem który pozwala mu rozpocząć stałą relację o której marzył. Na pewno absolutnie nie ma czegoś takiego że facet mówi "lepiej to zostawic i wrocic do dawnych stosunków". Tu jego zachowanie świadczy o tym że jest miła zabawa, jest pokusa czegoś więcej, ale zdaje sobie sprawę że to "coś więcej" może spowodować u ciebie oczekiwanie któremu on nie ma chęci sprostać, może troche sobie uświadomił że jak dojdzie do czegoś więcej to przestanie być już śmiesznie, skończą się żarty i nie będzie już niezobowiązującego kumpelstwa. Może to i lepiej ? Może zachował resztki szacunku do ciebie. Lepsze to niż by cię miał wykorzystać a potem by pozostał po tym tylko niesmak. Ja bym zrobiła tak jak powiedział czyli wróciłabym do relacji która była przed imprezą, ale tym razem ustaliłabym sobie już żelazną granicę której nie pozwoliłabym już mu przekroczyć nawet po alkoholu na imprezie. Nie pozwalałabym się dotykać ani nie byłoby już mowy o żadnym pocałunku. Po prostu ubodło by mnie to jego jakby nie było odrzucenie. Byłby już dla mnie tylko kolegą i to bez możliwości odwrotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie wiem. Sytuację komplikuje fakt że to autorka pierwsza go niejako odrzuciła gdy mówiła że "nie powinni tego robić". To co powiedział następny dzień mogło wynikać ze zranionej dumy. Wobec tego teraz to już za cholere nie dojdziemy co on sobie w duchu może myśleć i czy to było na poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ot zagadka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×