Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

prawie rozwiedziony a nowy zwiazek

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. Po przeczytaniu tego co napisze pewnie większość z was napisze abym dała sobie spokój bo przyszłości z tego nie będzie. Zanim zaczęłam się z nim spotykać też wiele słyszałam o nim opinie od ludzi z pracy od ludzi którzy nie poznali go prywatnie że jest babiarz itd. Ja oczywiście nigdy nie oceniam ludzi po opiniach innych. Zaczęło się to 8 miesięcy temu. Poznaliśmy się w pracy. Jako kolega ok bardzo miły ja nic z nim nie chciałam być po pierwsze myślałam że jest żonaty ( aktualnie od ponad roku jest sam w trakcie rozwodu ). Po ok 3 miesiącach zauważyłam żonaty zaczął się coś bardziej starać. Próbował mnie zapraszać na kolacje a to na spacer a to coś tam. Moja przyjaciółka zanim się dowiedziała o tych jego różnych proporcjach powiedziała że widać że cię lubi. I tak starał się 3 miesiące. Ja go olewalam a on się starał. Powiedziałam że mi przeszkadza to że jest żonaty. On powiedział że tylko na papierze ale ze rozwód nie taka łatwa sprawa to się w kilka miesięcy nie da załatwić. Zaczęłam go poznawać. Zaczęliśmy się spotykać aż w końcu stwierdziłam że chce go. Daleko mu do tego co o nim mówili. Okazał się cudownym mężczyzna. Z problemami, samotny, ze stresujące praca. Chroni bardzo swoją prywatność. Czasami (wie że jestem bardzo ciekawska) specjalnie mi czegoś nie mówi aby mi dokuczyc :) gdzie za jakiś czas wszytsko mi mówi. I tak to trwa już ponad 3 miesiące jak się spotykamy. O czym nikt nie wie. Dla naszego dobra. Problem tkwi w tym że jak ostatnio się z nim widziałam zaczął mi mówić że ja go muszę zostawić dla mojego dobra bo on ze jeszcze nie ma tego rozwodu, zmienia prace i nie wie jak często będziemy się wydawać. Ze ja jestem jeszcze młoda ( ja 28 on 35) że on nie chce mi zmarnować życia itd. Ja mu powiedziałam ze nie może decydować za mnie i zapytałam się go czy może ze mną jest coś nie tak. Powiedział że nie ze ja jestem piękną inteligentna idealna ale on nie chce mi zmarnować życia. I w tym momencie nie rozumiem go nie rozumiem tego argumentu. Teraz jestem na wakacjach więc nie mamy jak że sobą się spotykać. A on kiedy jest smutny to kontakt pisemny to jest jak za karę. To nie to samo co kontakt twarzą w twarz. Ja go odpuścić nie chce ! Co byście zrobiły? Czekać na jego odzew czy jednak co jakiś czas się odzywać? I przypominać o sobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wygląda to trochę jakby się Tobą znudził, ja kiedys rozstawałam się z byłym usłyszałam że zasługuję na kogoś lepszego - a zdradzał mnie z inną już poza tym też przeszłam rozwód , mamy 2kę dzieci, było z orzeczeniem winy ale sorry tak długo jak on pisze to nie trwało... piszesz że od roku jest samotny, w rok już dawno dwa razy by się rozwiódł coś kręci ten Twój kochanek.... i zastanów się czy chcesz mieć łatkę łatwej panny która leci na żonatego - no bo rozwodu nie ma jeszcze! i wątpię aby kiedykolwiek wystąpił o niego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co? Ja mialam faceta juz po rozwodzie. Niby wolny prawda? Wszystko miedzy nami pieknie cudownie ale gdy robilo sie zbyt powaznie (temt wspolnego zycia) nagle stwierdzal ze nie chce mi niszczyc zycia,ze jestem mloda cudowna i zasluguje na kogos lepszego.Odsuwal sie ode mnie....a gdy temat ucich nagle wracal i znow bylo cudo do kolejnej powaznej rozmowy. Po kilku latach wyszlo na jaw co bylo przyczyna takiego zachowania.Otoz BYLA ZONA! Do ktorej wiele razy probowal wracac. Wez dobrze sie zastanow skoro niby wolny facet tak sie zachowuje to zapewne powodem jest inna kobieta!ja juz to wiem teraz czas na Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak długo trwa rozwód? Biorąc pod uwagę że nie złożył pozwu o rozwód zaraz kiedy się rozstali. Tylko gdzieś w listopadzie ? Myślicie że wszyscy są tacy sami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może jego żona jest w ciąży?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jest napewno. A ona ma nowego partnera poza tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×