Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zdradzam go i nie mam wyrzutow

Polecane posty

Gość gość

Mój facet jest z tzw porządnej rodziny. Zależy mu na rodzinie i tradycji. Zakochałam się w nim od początku ale szybko dotarlo do mnie, ze on tego nie odwzajemnia w takim stopniu jak ja. Zalamalam się i stlumilam to uczucie. Zostałam z nim bo ma pewne cechy które mi się podobają... jednak regularnie go zdradzam i myślę, ze gdyby pojawił się ktoś podobny lub lepszy, w moim typie to zostawilabym go. Kiedyś byłam szlachetna,oddana i nie wyobrażałam sobie zdrady, nie sądziłam że tak się zmienię przez nieodwzajemnione uczucie. Tzn on mnie kocha w jakiś sposób, ale dla niego jestem dobrym materiałem na zone po prostu. Nie ma w nim żadnej fascynacji ani nigdy nie było. Za to potrafi mi czasami wspomnieć o jakiejś kobiecie która widać ze podoba mu się. Teraz mnie to już nie boli. Za chwilę jadę do kochanka, on myśli, ze do koleżanki. Myślę o tym, żeby zaaranżować o sytuację w której on nakryje nas na gorącym seksie a potem mu powiem ze odchodzę i w zasadzie dawno mialam to powiedzieć ale jakos nie było okazji. Tak żeby go upokorzyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
każdy facet wie że k***y wyrzutów nie mają, więc nie musisz się tym chwalić, wręcz przeciwnie powinnaś się tego wstydzić że dajesz d**y chłopakowi którego nie kochasz i jeszcze myślisz że to ty go wykorzystujesz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Ty się nacpales czy pod kopułą nierówno? Po pierwsze k****a a nie jestem ale to logiczne. Oczywiscie winy nie doszukujesz sie w nim, bo sam pewnie jesteś taki podły i wyrachowany. Po drugie nie śpię z moim. Umówiliśmy się, ze czekamy do ślubu (brzydze się go po prostu a on to nie wiem,może zasady a może ma niskie libido czy nie czuje pociagu do mnie). Wykorzystywać nikogo nie wykorzystuje bo mam jakiś honor. Niczego od niego nie przyjmuje mimo że ma kasę. Ale ja też, jesteśmy na podobnym poziomie finansowym. Więc nie może mi zarzucic ze go wykorzystałam. Niech sobie robi nadzieje na slub,lepszej zony nie znajdzie a ja i tak się zawine prędzej czy później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Większe uczucia mam do mojego pięknego kochanka, niż własnego faceta. Zresztą powoli odsuwam się od niego nieświadomie. Jest mi obcy. A wszystko przez to, ze jestem normalna osoba, mimo dość dużego majątku. Takich jak ja ze świecą szukać i on o tym dobrze wie. Ale niech sobie nie myśli ze ma fajna dziewczyne i spokój psychiczny. Jego pieklo dopiero sie zacznie. Naiwny kretyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie lepiej odejść i tyle.Narażasz się tylko na zemste z jego strony :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JESTEŚ K0RWĄ pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raka życze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kumam takich kobiet.Nie pasuje ci coś to się rozmawia a jak to nic nie zmieni to odchodzi i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pizzzda jest z nim dla kasy pasożżżyt j**********y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taa co złego to ja oczywiście. on ma bambusy tyle kasy co ja i mnie nie utrzymuje,jestem z nim bo ma kilka cech charakteru które mi się podobają. Oczym mam z nim pogadać? Co powiedzieć? "Wiem, ze nie jestes we mnie zakochany jak w kobiecie i chce żeby to się zmieniło ?" Nie jest uczciwy i zrobię mu świństwo. Niech też cierpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś Qurwą. Nie wiem czego od nas oczekujesz akceptacji pochwały rady? Jesteś szmatą ... Nic tego nie zmieni i nie mòw że normalna jesteś bo obrażasz normalne kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z wami jest coś nie halo . Polecam użyć rozumu jesli go macie w co wątpię ...:( napisalam bo moze jest tutaj normalna kobieta bedaca w takiej samej sytuacji.Zbieram się :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brak zakochania z jego strony nie jest powodem do zdrad a widać że dobrze robi że nie szaleje na twoim punkcie bo nie jesteś tego warta.Powinnaś zostać dożywotnią pokojówka w ośrodku dla uchodźców :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak facet na boku ma inna, to jaki to biedny misio jest, bo Jego zona/partnerka nie rozumieją go:-(( Jedziecie po niej jak taczce gnoju. Jej zycie, jej sprawa, jej pipka. I o czym tu dyskutowac? Moze on wyrachowany, nie znacie tematu z drugiej strony. Z tego co pisze autorka, moze jej narzeczony wie pi prostu, ze ona juz jest Jego i ze dobra sztuka trafiła mu siena zone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem szlak Cię trafia bo nie jesteś atrakcyjna. Z jednej strony puszczasz się w imię zemsty ( wiesz, że to chore;) ? ) , a z drugiej poniżasz się do granic możliwości będąc z kimś kto Cię nie kocha ( no chyba, że jednak kocha i chodzi o to, że na Twój widok szczena facetowi nie opadła ). Koleś, który Cię posuwa niekoniecznie musi być Tobą zafascynowany. Zastanów się czy warto rozwalać związek. Nie jesteś już małą dziewczynką. Powinnaś znać swoje mocne strony. Lepiej być przeciętną, porządną dziewczyną niż przeciętną, k**** ze wścieklizną;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zwykla rura jesteś i tyle darmo bym cię nie chcial kwestia czasu jak dostaniesz kopa od kochasia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko kur. czy tez nie kur ale normalna się tak nie zachowuje jesteś z kimś kogo nie kochasz bo coś ci się w nim podoba to jak nie kur to pustak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Według mnie jesteś tęp* dzid*, tkwisz w takim związku zamiast już dawno odejść. Coś z Tobą nie tak jest. Fajny mężczyzna nie zainteresuje się taką osobą jak Ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość84
Jest jedna, ale bardzo ważna rzecz: jesteś z facetem choć nic do niego nie czujesz ani go nie szanujesz, a do tego doprawiasz mu rogi. Dlatego właśnie jesteś dla mnie tylko zwykłą szmatą bez honoru. Gość Ci nie odpowiada, rozczarowałaś się, bo nie jest taki jak sobie wyobrażałaś, ok. Masz prawo. Ale wtedy kończy się taki "związek". A Ty oszukujesz tego kolesia na każdym kroku. Zdradza Cię, bije, poniża ? Nie, po prostu nie jest taki jak byś chciała żeby był. Więc do widzenia. Czemu z nim dalej jesteś? Dla kasy? Bo tak Ci wygodnie? Bo nie masz tyle odwagi żeby zerwać? Współczuje temu kolesiowi, że mu się taka szmata trafiła. I dla jasności: nie miałby nic do ciebie, gdybyś po prostu skończyła ten "związek" w momencie, gdy przestał Cię satysfakcjonować. Tak się zdarza. Trudno być z kimś, do kogo nic się nie czuje, kiedy nie szanuje się nawet tej osoby. Jednak twoje postępowanie jest żałosne, tchórzliwe i zakłamane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Haha dokładnie, rzucili się do krytyki moralnie doskonali, nie używając rozumu, nie wiedząc jak jest z drugiej strony. Oczywiście kierują się stereotypami, zero własnego myślenia. W końcu jedna normalna osoba się odezwała - a już straciłam wiarę w to forum ;] Problem jest taki, ze on nigdy nie był zakochany, mimo że czasami o tym mówił i był zazdrosny. Widziałam jego wiadomości wymienione z najlepszym przyjacielem, nie mam złudzeń, ale za to, ze mnie oszukuje oczywiście należy się kara. To już nawet nie jest zemsta. Ja na początku kochałam go bardzo póki się nie dowiedziałam i byłam zupełnie inna osoba. On mnie zniszczył. Nie jestem tchórzem. Czekam na dobry moment, jeszcze nie mam opracowanego planu A chce żeby to zapamiętał. Może i jestem msciwa ale która kobieta by nie była , zwłaszcza tak uczuciowa i oddana jak ja. Wyznaje zasadę, ze musi być równowaga i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja autorkę rozumiem, chociaż wydaje mi że to prowokacja. Jestem facetem i mam chyba podobnie. Babka znalazła fajnego faceta i myślała że sex to naturalna rzecz i każdy facet jest napalony. Przecież trudno znaleźć fajnego każdy myśli tylko o jednym. A tu klops. Znalazła fajnego który nie myśli o tym prawoe w ogole. Rzucić go przez sex ro trochę głupio bo może już się taki drugi nie trafi. Poza tym wszyscy mówią ze na dłuższą metę sex nie jeat najważniejszy tylko inne rzeczy, a on te inne rzeczy ma. Wg mnie masz dwie możliwości - przeczekać młodość i doczekać do takich czasów gdzie sex naprawdę nie jest ważny, u kobiet często po porodzie. Wtedy będziesz miała fajne życie z kiepskim życiem seksualnym, ale być może będzie Ci to na rękę - z góry założyć ze będziesz miała kochanka, a twój mąż być może będzie udawał ze nie widzi bo będzie mu to na rękę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On przypomina mi moja pierwsza miłość, w dodatku ma cechy których nie znalazłam u nikogo. Kiedyś wymyśliłam sobie ideal mezczyzny i nagle pojawil sie on - uznaje to za niesamowity zbieg okolicznosci zeby nie powiedziec cud - jest naprawde nietypowy ale nie chce mi sie opisywać. Z moja atrakcyjnoscia jest w porządku. Robię karierę, podobno jestem inteligentna, ładna, zawsze miałam dosyć duże powodzenie. Pochodze z porzadnej rodziny.Mimo to nadal zostałam sobą, sukcesy nie zawrocily mi w głowie. Zostałam tak wychowana, ze jestem idealnym materiałem na zone. Miałam chłopaków, którzy poza mną świata nie widzieli. Cały czas znajdują się adoratorzy oczarowani moja fizyczna strona, a gdy mnie poznaja zakoc***a sie. Nie jest zle. On od zawsze szalal za wysokimi, chudymi blondynkami, modelkami. Ja jestem przeciwieństwem. Średni wzrost, figura klepsydry, czarne włosy... niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozczarowałam się nim -wiedziałam w co wchodzę, zanim weszliśmy w związek, dobrze sie poznaliśmy. Z tym ze ja się zakochałam do szaleństwa a on nie i mnie tym upokorzyl. Zgasil moje uczucia , z jego winy ten zwiazek jest rozsadny, moglo byc pieknie, nie jesteśmy starzy więc też mnie to uwiera. Mężczyzna może kłamać, ale kobieta zawsze wyczuje. I albo będzie oszukiwała siebie, przymknie oko, albo da sobie spokój. To naprawdę boli, zwłaszcza ze nie jestem maszkara. Nie potrafilabym jego czy innego tak oszukiwać... Jeżeli nic bym nie czuła od fizycznej strony to nie wchodzilabym w związek i nie robiła z siebie durnia bo seks jest ważny, bez tego to mozna sie przyjaznic, A oszukiwać kogoś z wyrachowania to podłość..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdyby się dowiedział o kochanku to nie wiem co by było. Rozpaczal gdy kolega się do mnie przystawial mimo że go odrzucalam. Nie bije mnie ale co z tego. On nie zaspokaja moich potrzeb. Jesteśmy razem 4 lata, kochanka mam od pół roku, wcześniej mialam przez 3 miesiące a jeszcze wcześniej przez rok. Wiem, ze oni szaleją na moim punkcie, to widać i czuć. A że są całkiem w porządku, zaczynam coś do niego czuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest a nie sa**:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ok a tak w ogóle to po co o tym piszesz? Cały czas mam nadzieje że to prowokacja, bo taką głupotę jak twoją trudno jest pojąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość84
Czytasz czasem co Ty w ogóle piszesz ? Nie jesteś matką z dwojgiem dzieci na utrzymaniu męża. W każdej chwili możesz odejść. Normalnym i naturalnym krokiem jest zakończenie związku, w momencie, gdy któraś ze stron uzna, że nie ma sensu go dalej ciągnąć. Natomiast oszukiwanie kogoś, brak szacunku, romanse, planowanie jakiejś zemsty jest... po prostu żałosne. Jakbyś miała odrobinę honoru i przyzwoitości to byś dawno kopnęła go w dupę, gdyż nie spełnia Twoich wymagań i - co najważniejsze - tak naprawdę nie chcesz z nim być. Tylko, że Ty nie zamierzasz wyjść ze swojej strefy komfortu. Po co zerwać i narażać się na ludzkie gadanie, i to wszystko, co się wiąże z zakończeniem związku. Lepiej robić faceta w balona, przyprawiać mu rogi, zabawiać się na boku i jeszcze planować odrywanie się na nim. Dlaczego? Bo rzekomo Cię nie kocha tak jak Ty go kiedyś tam kochałaś (albo tylko Ci się wydawało) i nie chce się codziennie bzykać. Jak dla mnie to chore. W Życiu zdarzają się rożne sytuacje, nie koniecznie czarno-białe, lecz ta akurat jest jasna. Jeżeli chcesz wyjść z twarzą z tej sytuacji to zakończ to i już. Na cholerę z kimś jesteś, skoro nie chcesz ? Nikt nie jest idealny, Ty z pewnością też nie (pierwsza, bardzo duża wg mnie wada to Twoje zachowanie którym się tutaj jeszcze chwalisz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MY MOLZENISTWO-DOIZALE,ROBIMY SOBIE SEX SPOTKANIA UPRAWIAJAC-SEX Z WYMIANA-PARTNEROW,NIKT DO NIKOGO NIEMA PRETENSI,LICZY SIE UROZMAJCENIE,POLECAMY INNYM.MOZEMY NAWIAZAC-KONTAKT NA SEXIK.TEL.603 O72 779.JADWIGA,DZWONIC PO19-GODZ.POMORSKIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×