Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pytam1989

Dlaczego friendzone jest tak potępiane

Polecane posty

Gość pytam1989

No serio, jestem teraz w takiej sytuacji, spotykam się z taką jedną dziewczyną, ale choć baaardzo mi się podoba wizualnie, nie pasujemy trochę do siebie. Ona też to chyba wyczuwa, ale nie zrywamy kontaktu. Siłą rzeczy, skoro nie będzie związku, idziemy w przyjaźń, ową friendzone. Ona jest bardzo wartościową osobą, nie chciałbym żeby była jedną z dwustu znajomych. Poza tym jest sama, mówiła mi, że czasem chce gdzieś pojechać, a nie ma z kim. Chętnie bym z nią w takiej sytuacji pojechał. Albo gdyby potrzebowała partnera na wesele. Co złego jest w sytuacji, gdy się wybiera przyjaźń w takiej sytuacji? Zwłaszcza, gdy oboje jesteśmy na razie bez swoich "drugich połówek"? Dlaczego ta słynna "friendzone" jest tak potępiana, zwłaszcza w odniesieniu do facetów? A może kiedyś ta przyjaźń pozwoli nam odkryć, że jednak to, co uznawaliśmy za przeszkodę, wcale nią nie jest i stworzymy związek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam pojęcia. Jak ja się z kimś spotykam, to mam nadzieję, że wyjdzie z tego fajna znajomość, niekoniecznie nastawiam się na związek, ale ludzie, nawet jak się ciekawie rozmawia, a nie ma tzw. chemii, nie dają szansy tej znajomości. Tylko z jedną osobą poznaną w ten sposób mam regularny kontakt od paru miesięcy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiety nie szukaja znajomych wsród facetów tylko faceta do ciupciania i ''związku'', sory ale taka jest prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość z 22:05; g wiesz o życiu a gadasz, różne są kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
temat umar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ciągle friendzone-uję kumpli i źle się czuję z tym, że oni jakieś uczucia żywią, mimo że od początku jasno mówię że nie ma i nigdy nie będzie szansy na nic. Najhumanitarniej byłoby całkowicie zerwać kontakt, ale jednak szkoda przyjaźni. Tak źle i tak niedobrze. Staram się nie spotykać przez jakiś czas, przeczekać. Może sobie zwali jeden z drugim i im przejdzie, a może kogoś innego poznają. Najgorszy scenariusz jest taki, że zabuja się taki na śmierć, a baba go męczy swoją obecnością, bo przecież ona potrzebuje przyjaciela. A jego skręca w środku. Albo jeszcze mu opowiada o innych facetach, a jemu serce pęka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiety wymagają by mężczyźni byli super samcami czyli sypiali z każdą jaka się nawinie dlatego też z prawiczków się naśmiewają bo nie rozumieją i nie akceptują, że mężczyzna może chcieć czegoś więcej niż tylko zamoczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×