Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość spotkałem drugą połówkę

Dlaczego spotkaliśmy się dopiero teraz ?

Polecane posty

Gość spotkałem drugą połówkę

Pracujemy od ponad 2 lat razem, to nie była strzała Amora, to przychodziło powoli ale teraz już nie możemy bez siebie żyć. I tu nie chodzi o seks, po prostu jesteśmy dla siebie stworzeni. Gdybyśmy nie mieli rodzin, bylibyśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Zakładając rodziny, byliśmy przekonani, że to jest właśnie to. Dlaczego przebudzenie przyszło tak późno, dlaczego los zetknął nas dopiero teraz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To tylko złudzenie. Wierz mi chłopie, z każdą jest tak samo z czasem - Jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a właśnie że nie jest. Ja tez swoją połówkę spotkałam późno, ale... teraz jesteśmy razem po wielu przejściach, gdy się poznaliśmy wydawało się niemożliwe, że będziemy kiedykolwiek razem. Tyle nocy przepłakałam po cichu, czułam się jak w więzieniu. Wbrew wszystkiemu i wszystkim w końcu jesteśmy razem. Przebrnęliśmy przez te trudy, nerwy, upokorzenia. Mieliśmy ułatwienie, bo w małżeństwach nam obojgu się nie układało, łatwiej było podjąć decyzję. Trudniej jest jeśli twoja zona a jej mąż są dobrymi ludźmi a po prostu tylko okazało się że to nie to. Ale pomyśl, jak długo będziecie mogli wszyscy żyć w kłamstwie i złudzeniu, wasze dzieci to odczują. Może warto porozmawiać, i dać szansę sobie i wszystkim innym ułożyć sobie życie z kimś innym, bo skoro ty znalazłeś swoją połówkę, to znaczy że połówka twojej zony tez gdzieś tam jest, daj jej szanse aby mogła ją odnaleźć a może już odnalazła i ma podobny dylemat jak ty? A może sama czuje że to nie to i mimo, że nie ma nikogo innego na oku to jednak za kimś tęskni i czegoś jej brakuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niezbadane są wyroki boskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakby to byla Twoja druga polowka to pomimo przeszkod robilibyscie wszystko zeby byc razem ,a nie walicie sie po katach ,swedza Was genitalia I napedza adrenalina ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.06 O jakich upokozeniach piszesz , walczylas o niego?Ja postanowilam walczyc , oni jeszcze nie maja slubu ani dzieci ale i tak czuje ze zgodzil sie na spotkanie juz tylko z litosci , ze jego milosc juz sie rozmyla po kilku miesiacach bez kontaktu .U nas tez sie zaczelo w pracy i na tym sie skonczylo .Wiem ze mnie bardzo kochal , jestesmy bratnimi duszami ktore sie odnalazly za pozno .On odposcil nie walczyl , teraz sie godzi z litosci moze bo wie jak bardzo go kocham .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty jestes slepa ,a On Cie nie kocha!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko do czasu.... Po latach będziesz zwykłym Marianem z Grażyną... hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po latach wszystkie te wyrwane z małżeństw "połówki", pokrewne dusze", "płomienie" itd. są tylko pospolitymi star****** z pretensjami do całego świata i pełni żalu, że już nic się nie da. cóż, życie :) - Jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może masz rację, zgorzknienie wynika z przekonania, że już nic w życiu się zdarzyć nie może, że jest się już na marginesie życia itd to co należą się podziękowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zresztą należą się czy nie życzę Ci szczęścia z Nią czy inną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za parę lat będziesz się śmiać z tego co tu piszesz bo albo spotkasz kogoś nowego, kto zawróci ci we łbie (co jest jak najbardziej możliwe, a u nas normą, nawet w późnym wieku) albo nikt na ciebie już nie spojrzy bo mu się nie będzie chciało. a "margines życia" każdy wyznacza sobie sam, łącznie ze swoimi skostniałymi przekonaniami. ja wiem, że każda kobieta, jednakowo myśli i wbrew pozorom naprawdę nie różni się od poprzedniej poza fizjonomią, która i tak na starość jest dla niej katastrofą, niestety dla niektórym mężczyzn też :) - Jurek ps. nie dziękuj, zmów paciurek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na zawrót głowy trzeba dać zgodę a tego już nie planuję, po co miałby ten "nikt"patrzeć jak mu się nie chce? podobnie jest z facetami, myśłą tak samo a różnią się też jedynie fizjonomią, która.... za wasze szczęście nawet pacierz zmówie:) to nie dziękuję,pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×