Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Paryzanka19

Smutno mi że nie będę mieć rodziny

Polecane posty

Gość Paryzanka19

Ktoś też tak ma? Że już dzieci nie będzie miał,może jakiegoś męża ale to też niepewne?I w sumie zanosi się na resztę życia w samotności. I nie,nie wybrzydzalam jak miałam 18 lat,byłam spokojna, stronilam od niegrzecznych facetow,cwaniaczkowatych maczo,ale i od kompletnych niezdecydowanych co to sami nie wiedzieli czego chca.Szukalam kogos po srodku.i nie nie jestem i nie byłam brzuydka. Jak sobie radzicie w takiej sytuacji ,macie jakieś sposoby by to przetrwać? Rodzina do pewnego momentu pytala,kiedy ślub,kiedy dzieci ale i oni odpuścili w pewnym momencie. Aha byłam w dwóch poważniejszych związkach.Jeden tuż po studiach-on zdradził i się rozeszlismy.Drugi związek pozniej-tym razem partner stwierdził,że bycie mężem i ojcem przytloczyloby go,więc woli wolny związek.Więc też nie przetrwało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorregray
Ja się delektuję tą myślą, nie smucę. Dlatego raczej się nie zrozumiemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paryzanka19
Spoko.Rozumiem.No widzisz,a mnie to martwi i dołuje bo zawsze chciałam, a nie wyszło :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorregray
Ile masz lat? Może jeszcze nie wszystko stracone?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paryzanka19
39.:( biologicznie więc nie istnieje. Nie wiem.Może za maz chociaż wyjde czy co.Brakuje mi drugiej osoby,codzienności.rozmów, wsparcia itd.Takie tam proste rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorregray
Starsze kobiety rodziły dzieci. A poza tym, jeśli nie uda Ci się mieć własnych, to zawsze możesz adoptować i dać dom jakiemuś dziecku, które o tym marzy. Albo możesz się związać z facetem, który ma dziecko. Jest sporo ojców, którzy samotnie wychowują. Może takie rozwiązanie dałoby Ci szczęście? Teraz warto byłoby się skupić na znalezieniu partnera. Próbowałaś w internecie? Na jakiejś lepszej, płatnej stronie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paryzanka10
Dorregray dziś Starsze kobiety rodziły dzieci. A poza tym, jeśli nie uda Ci się mieć własnych, to zawsze możesz adoptować i dać dom jakiemuś dziecku, które o tym marzy. Albo możesz się związać z facetem, który ma dziecko. Jest sporo ojców, którzy samotnie wychowują. Może takie rozwiązanie dałoby Ci szczęście? Teraz warto byłoby się skupić na znalezieniu partnera. Próbowałaś w internecie? Na jakiejś lepszej, płatnej stronie? czytałam o adopcji. W moim wieku bez partnera na małe dziecko nie mam szans. Ale jakoś adopcji nie czuję. Tak w internecie szukałam ponad 2 lata. Książkę mogłabym napisać. Jakieś pół roku tem u ju z dałam sonie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorregray
Rozumiem, sama kiedyś chciałam kogoś poznać przez internet ale uznałam po czasie, że to był kiepski pomysł. Kurczę, bardzo bym Ci chciała coś doradzić, ale nie bardzo wiem co. Rozumiem znakomicie, że nie czujesz adopcji - nie każdy jest się w stanie podjąć takiego zobowiązania i ma do tego odpowiedni charakter, że o nastawieniu nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest ktoś , kto panią bardzo kocha i pragnie usłyszeć codziennie kilka twoich czułych słów. Ktoś , kto tęskni za twoim pozdrowieniem i zbiera jak cenną perłę każde twoje spojrzenie na jej obraz . Jej serce pragnie każdego twego spotkania aby dać tobie miłość - Taka jest Maryja. w wyszukiwarce , pod hasłem : Zaufajcie Maryi pdf znajdziesz bardzo dużo o miłości i szczęściu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paryzanka19
Dorregray dziś Rozumiem, sama kiedyś chciałam kogoś poznać przez internet ale uznałam po czasie, że to był kiepski pomysł. Kurczę, bardzo bym Ci chciała coś doradzić, ale nie bardzo wiem co. Rozumiem znakomicie, że nie czujesz adopcji - nie każdy jest się w stanie podjąć takiego zobowiązania i ma do tego odpowiedni charakter, że o nastawieniu nie wspomnę. ===no wiem. Nawet znajomi już mnie nie mogą pocieszyć, bo zdaję sobie sprawę z tego, ze co mogą mi powiedzieć? Że urodzę, że poznam kogoś, że będę mieć rodzinę? Raczej nie. Poznałam paru mężczyzn, ale nie umiałam się zmusić do związku z nimi, to bez sensu. O, jednego poznałam w internecie, nawet mi się spodobał, fajnie się też rozmawiało - ale ja mu z kolei nie podpasowałam , bonagle przestał sie odzywać. A jakieś jednonocne przygody nigdy mnie nie interesowały. Najgorsze to dogadywanie niektórych dzieciatych koleżanek:zobaczysz jak urodzisz dzieci to sama się przekonasz jak to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×