Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Znacie ten stan kiedy on

Polecane posty

Gość gość

powinien się odezwać i milczy, a Wy nie macie żadnej możliwości ruchu ze swojej strony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I udajecie, że Was to nie obchodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja znam stan kiedy ona powinna się odezwać i milczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego ona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo do niej należy ruch. A dlaczego on?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo on nosi spodnie. Nie chodzi o ksiezniczkowatosc tylko czasem o to, ze kobiecie nie pozwala odezwac sie do mężczyzny jej pogląd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrob ruch. Zagraj w otwarte karty, zobacz, poczekaj czy Ona odwzajemni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On tez milczy a ja za przeproszeniem p*****le re gierki i nie bede zastanawiać sie co takiemu siedzi w głowie. Załośni jestescie. Ot tyle w temacie:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On czy ona... To tak samo okropne uczucie. Problem jest taki, że ktoś wychodzi z inicjatywą, my odwzajemniamy, a ta osoba nie robi kolejnego kroku. I ten stan zawieszenia - ryzykować czy nie ryzykować. Czemu to takie pokręcone :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No własnie.Ja już tyle razy wychodziłam z inicjatywą a On nic;-( Ok no dobra raz stał pod kinem..ale skąd miałam wiedzieć że tam będzie?co ja jestem jakimś Duchem Świętym?nawet na esemesa z wyznaniem nie odpowiedział choć jestem kobietą i nie powinnam wysyłać pierwsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie "mój" zaproponował spotkanie, niestety nie mogłam, przypomniałam mu o tym ostatnio i mieliśmy się zobaczyć w zeszłym tygodniu... Ale nadal milczy. Ja też bo co mam zrobić, drugi raz się nie upomnę... Zresztą mam takie postanowienie, żeby się już nigdy o nic nie prosić.. Czekam i czekam, chociaż nie powinnam. A było nam po prostu miło, czemu nie może być nadal :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie "mój" zaproponował spotkanie, niestety nie mogłam, przypomniałam mu o tym ostatnio i mieliśmy się zobaczyć w zeszłym tygodniu... Ale nadal milczy. Ja też bo co mam zrobić, drugi raz się nie upomnę... Zresztą mam takie postanowienie, żeby się już nigdy o nic nie prosić.. Czekam i czekam, chociaż nie powinnam. A było nam po prostu miło, czemu nie może być nadal :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A chrzanić to... mam wolny piątek i chce go z nim spędzić. Jeśli się nie odezwie do środy dam mu jeszcze jedną furtkę. Jak nie wykorzysta, znaczy, że nie warto czekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A On wie że czekasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×