Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nic nie czuję do niego a zdjęcia bolą

Polecane posty

Gość gość

jak to jest? Nie rozumiem sama siebie. Byłam kiedyś (chyba z 5 lat temu) z chłopakiem. Pierwszy facet, ja to brałam na poważnie, kochałam. On sama nie wiem. Nie wiem co czuł, co myślał, nie wiem nie dowiem się i nie chcę tego już wiedzieć. Ja ''niestety'' byłam uczciwa względem niego i chciałam szczęśliwego związku. On- okazał się być chamem, prostakiem i w dodatku lubiącym alkohol. Zerwałam wlaśnie jak sobie o tym zdałam sprawę. Podczas ''zrywania'' tak to nazwijmy on mnie okropnie upokorzył, obraził od najgorszych (chyba nie mógł przeżyć że jakaś ''głupia laska'' rzuca takiego męskiego samca..). Okropnie to przebolałam bo nie zasłużyłam sobie na takie traktowanie. Teraz powiem tak- to było dawno, nie myślę o nim, po prostu nic do człowieka już nie mam, jest mi obojętne tak naprawdę co robi i z kim. Ale jedna rzecz nie daje mi spokoju. Kiedyś się natknęłam przypadkiem na jakieś jego zdjęcia z narzeczoną czy żoną. I jakoś mnie to ruszyło. Wiem że gdybym go spotkała na ulicy to serce zabiłoby mi mocniej. Tylko kurcze, dlaczego? Co jest grane? Przeciez czuję to, że nic nie czuję, że sama chcę układać życie z kimś innym! To o co chodzi w takim razie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zazdrość, frustracja, porównywanie. Nic zagadkowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie nie. Nie porównuję jej do siebie, nie jestem zazdrosna bo nie chciałabym być z takim człowiekiem (to co napisałam to wierzchołek góry lodowej). Może się zmienił ale na pewno nie aż tak, nie o 180 stopni. Tylko takie ukłucie... dziwne to dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zona też na kafe w tę piękną noc? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie poukładałaś sobie życia, ani tej sprawy w głowie. zwykle po 5 latach to już chyba nawet słabo się pamięta człowieka, nie mówiąc już o jakichś uczuciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmm no ale ja własnie słabo go pamiętam. Zapomniałam jak wygląda... i mówię to poważnie. Nie wiem czy bym go poznała na ulicy. A co do układania to owszem nie mam do końca jasej sytuacji uczuciowej ale wiem na pewno że nic nie czuję do niego. Ze to nie on był tym jedynym. Miałam długo problemy żeby jakoś przeboleć to co zrobił. Wiele nocy przepłakałam. Rozumiem że ludzie się rozstają, że coś wygasa. U mnie było inaczej, byłam porównana do głupich c*p, szmat itd. I to za nic. Dosłownie. Może przez to jakoś ciężej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przejdzie ci. To normalne, że jak zobaczyłaś faceta którego kochałaś, z inną kobietą, to coś Cię zabolało. To przechodzi :) Lepiej tak niż całe życie czuć jedyne pustkę. Ciesz się tym, że masz uczucia, że masz serce, które kocha, czuje i krwawi nawet po latach. To nic złego. I to nie ma nic wspólnego z tym, że chciałabyś z nim być. Ot po prostu, to co było dla nas ważne, zostaje w nas na zawsze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozumiem chociaż szczerze mówiąc wolałabym na jego widok po prostu się zaśmiać i przejść dalej. Nie wiem, może teraz osiągnął sukces zawodowy, prywatny, może ejst cholernie szczęśliwy i rozpieszczany. Też kiedyś miałam aspiracje żeby być jego szcześciem i móc go kochać. Jestem kobietą, która jeśli kocha to nigdy nie zawiedzie, nie zdradzi i będzie robić wszystko aby drugiemu człowiekowi było dobrze. Chciałam go rozpieszczać, przytulać i być oparciem. Szkoda tylko że za to wszystko mi tak podziękował. Ale jak to się mówi na pocieszenie- jego strata :D chociaż on tak nie mysli no ale jakoś sobie trzeba uprzyjemnić ciężkie chwile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u, to ja pomimo pełzającego Alzheimera pamiętam jednak ryje wszystkich moich byłych, ciała też - łącznie z mikroskopijnymi detalami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno on Ciebie pamięta i też masz miejsce w jego sercu. Wiem co mówię. Tęskni się, mimo, że to zamknięty rozdział. Szczególnie gdy rozstanie nastąpiło w kłótni, gdy nie wszystkie emocje w związku wygasły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×