Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

rodzina vs maz

Polecane posty

Gość gość

Zacznę jak najprościej i najjaśniej. Nie wiem juz co mam zrobić. Moja rodzina nienawidzi otwarcie mojego męża. Jestesmy 3 lata po ślubie a znamy się 6. Schodzilismy sie i rozchodzilismy wiele razy. Chyba od poczatku go nie tolerowali przynajmniej po tym jak w kilku kwestiach nial inne zdanie niż oni. Mówili mi zr to facet nie dla mnie. Za każdym razem znajdywali cos do czego sie przyczepić. Wychodziliśmy razem na spacer mówili ze jest psychoczny bo musi mnie pilnować. Wychodziłam sama to mówili ze co to za facet co nie chce spędzać ze mną czasu. W końcu sama zaczelam postrzegać go w innym świetle. Kiedy pomagal w domu mama kpila x niego ze to gosposia. Jak pracowal to zawsze jakas podejrzana firma albo cos takiego jak straci prace to lajza co nie może pracy utrzymać. Klocilismy sir często z mężem przez to. Zaczelam zamykać się w sobie i przestaliśmy rozmawiać. Mam twierdzila ze liedys mnie uderzy. Nasze awantury byly coraz gorsze. Często dostawał po twarzy. Kiedys mi oddal. Rozeszliśmy się. Bylam totalnie w domku co mam myslec. Czy oszalalam. Marek stal się inny dlaczego. Zeszlismy sie znowu ale mama nie byla tym zachwycona. Po jakimś czasie wzielismy ślub. Miałam wielki żal do męża ale go kochałam. Wyprowadzilismy się. Rok po ślubie urodzilam córkę. Wczesniej mieszkalismy blok obok moich rodziców. Wróciłam jednak z powrotem do rodziców bo czułam się tam zagubiona mąż uciekal do kolegów a ja siedzialam z dzieckiem. Rodzina chce abym się rozwiodla i zapomniala o nim a także ograniczyla jego kontakty z naszym dzieckiem. Mysle ze decyzje o powrocie byla pochopna. Max chce żebyśmy wrócili rodzina się temu sprzeciwia. Twierdza ze jak zamierzam z nim byc nie powinnam im gitary zawracać. Jestem w kropce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz toksyczną rodzinę. Twój mąż się zmienił, ale przez Twoja rodzinę, był i jest ciągle atakowany, chciałabyś być na jego miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tłukłaś męza po twarzy i obraziłaś się jak w końcu nie wytrzymał i oddał??? To Ty jesteś psychiczna!!! Trzymałaś się spódnicy mamusi i robisz co mamusia Ci karze, mąż Cię kochał , bo to wszystko wytrzymywał a Ty go zmarnowałaś tylko. W taki oto własnie sposób z dobrych chłopaków robi się drani!!!! Pieprzona książniczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mojemu mężowi też można wiele zarzucić. Myślę że rodzice wcześniej widzieli że chodzę przybita. Miałam wrażenie że jestem w pułapce i nie mogę na mężu polegać. Też nie był aniołem. Ale mogło się tak stać przez te lata tej sytuacji. Kiedy ciotka z kuzynem przyjechali tam do nas też powiedzieli że nie da się z nim żyć. Próbowałam ich pogodzić ale teraz cała moja rodzina najchętniej udusiłaby go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo co? Bo Cię uderzył? Sama go sprowokowałaś, piszesz że nie raz dostał od Ciebie w twarz. Skoro zniżasz się do takiego poziomu, ze używasz siły, to nie dziw się, ze w końcu ktoś nie wytrzymał i Ci oddał, nie jesteś taka cudowna jak Ci się wydaje i piszę to jako kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem chyba wtedy oboje mieliśmy dość. On mnie obrażał. Ja go unikałam. Nie rozmawialiśmy wtedy już jak ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Toksyczna rodzina! Małżeństwo powinno mieszkać w odleglości przynajmniej 2 km. ( to absolutne minimum! ) od teściów i rodziców i musza się sami dogadywać we wszystkich sprawach! Zniszczysz sobie małżeństwo i będziesz przy mamusi już do końca życia! Troszcz się o męża,i WSPIERAJ GO we wszystkim. Tylko on się teraz liczy. Pamiętaj o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×