Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona w rozważaniach

Czy moje ciało

Polecane posty

Gość zagubiona w rozważaniach

należy wyłącznie do mnie, skoro jestem z facetem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie przypomina to trochę sytuację, kiedy kobieta chce aborcji, i wtedy głośno woła, że jej ciało "należy do niej". Szkoda, że nie pomyśli o tym ciele, właśnie wtedy, jak jest z jakimś chłopem. Nie mam pojęcia do jakich rozważań dojdziesz, dziecino, ale napiszę ci, że twoje ciało może należeć do wielu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w rozważaniach
No tak. W takim razie, dlaczego, jeśli to moje ciało należy w danym momencie do mojego faceta, on nie chce przyjąć do wiadomości, że będziemy mieć dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w rozważaniach
Dlaczego on tego dziecka nie chce? Ja nie usunę go bo kocham to maleństwo we mnie. Wypowie się jeszcze ktoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba było iść do łóżka z kimś odpowiedzialnym i wartym tego, a nie z byle kim. A teraz masz tego efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykro mi, ale my jesteśmy tylko smakowitą pożywką dla bakterii i pasożytów. 80% nas to bakterie. no a ode mnie za nieuwagę na biologii ... 3 na szynach hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w rozważaniach
11:45 - takim się wydawał. Niestety rzeczywistość go przerosła. 11:48 - ode mnie nawet 3 na szynach nie masz, a to dlatego, że żeby na nie zasłużyć, trzeba próbować chociaż zrozumieć temat. Oczywiście nie zapraszam tu. Możesz swoje oceny kierować na inne tematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaa wydawał się... wam się zawsze wydaje, dajecie d**y byle komu i do tego kompletnie nie myślicie o konsekwencjach w postaci niespodziewanej ciąży. Trzeba było się zabezpieczać, a o ewentualnej wpadce porozmawiać z facetem czy w razie "problemu" będzie w stanie podołać zobowiązaniom i czy jest na taką możliwość w ogóle gotów. Tak to jest jak myśli się o tym po fakcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×