Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Karre

problem z chłopakiem...

Polecane posty

Gość Karre

Witajcie, Mam problem z chłopakiem. Jestesmy razem 1,5 roku. Powiedzmy szczerze to na prawdę wspaniały człowiek. Ma 28 lat, ja 25. Jest bardzo mądry, przystojny, kochany, dba o mnie na każdy możliwy sposób, spedzamy razem mnóstwo czasu - kina, teatry, kolacje przy świecach - zawsze on wszystko szykuje i urządza. Ale też seks na plaży, spacery przy księżycu, co tydzień gdzieś jeździmy. Dostaje tony kwiatów, pisze dla mnie wierszyki, listy. Dusza towarzystwa gdy gdzieś idziemy. Myślałam, ze po miesiącu to minie, tymczasem on sie stara coraz bardziej. Jak na swoj wiek jest bardzo bogaty i wplywowy, a do wszystkiego doszedł totalnie sam - nawet rodzice mu nie chcieli pomóc. Nigdy mu tego nie powiem, ale on wie, że jest wyjątkowy. A Wam piszę to dlatego żebyście miały to samo poczucie co ja. Ale jest z nim problem. Ja byłam poprzednio w 6-letnim związku. On miał dwie dziewczyny niecały rok i obydwie go zdradzily. I właśnie moja przeszłość go wkurza. Nie rozumiem tego. Czasem mnie o nią wypytuje, dręczy się nią. Nieustannie porównuje się z moim poprzednim chłopakiem. I najgorsze jest to gadanie. On nie krzyczy, nie tłucze talerzy, ale gada. Że jest gorszy, biedniejszy, glupszy, że ja szalalam a on ciągle tylko praca i nauka. Że ja żyłam - on nie. Ja sie bawiłam, on tyral. Fakt to prawda to były piękne lata, ale to minęło. Tymczasem dla mnie to nie ma żadnego znaczenia. Obiecał, że już nie będzie wracał do przeszłości. Po dłuższym czasie jednak wrócił, skończyło się na mojej przeplakanej nocy i dniu. Już nie mogę tego wytrzymać - czy to moja wina, że tak wybrał? Ja byłam szaloną nastolatką - teraz chce być kobieta - dobrą żoną. Nie bawic sie, ale stworzyć rodzinę, dom? A jego kocham. Jest naprawde wspanialym czlowiekiem. Ale czy warto walczyć o kogoś kto tak myśli o przeszłości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opowiedz mu to wszystko i daj ludziom odpocząć od tych infantylnych tematów :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karre
Mi się naprawdę sypie związek - a Ty mówisz, że to infantylne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak się "sypie", to trzeba z nim porozmawiać, dowiedzieć się z jakiego powodu się "sypie". Miałczenie tu niewiele pomoże. :P Z nim to załatwiaj. Pojmujesz, ciemnoto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karre
Pojmuję, tyle że temat był przegadany i to nieraz. Problem - on miał beznadziejną młodość, ja wspaniałą. I to go wkurza. Czy to moja wina? I dalej - stracić kogoś niepowtarzalnego, bo nie potrafi pogodzic się z tym, że byłam w długim związku? Infantylne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech idzie do psychologa, powaznie. Koleś ma kompleksy, bo się nie wyszalał, tylko pracował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hmm... może masz rację. Ale zaraz.... to jak on się uczył i pracował to robił źle? Przecież on mnie wysmieje. Czyli dobrze jest się bawić, a źle pracować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz 25 lat. Dziwi, że nie potrafisz dogadać się z facetem mającym 28 lat bo on pracował a ty szalałaś. Jak dla mnie pusta jesteś jak bęben.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to niech teraz rzuci robotę w piz/du i niech się wyszaleje - przynajmniej ma za co! kto mu broni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie napisałam, ze robił źle, tylko on czuje się gorszy. W momencie, w którym Ty się uczyłaś i bawiłas, jeździłaś na wycieczki, on tez się uczył i cięzko pracował, zeby do czegoś dojśc. Nie ma takich wspomnień jakie masz Ty. Dlatego musi iśc do psychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karre
Dziękuję, to dobra rada z tym psychologiem. Wiecie w sumie to chyba już wczesniej zrozumiałam, ależ to musi być okropne uczucie - czuć się gorszym, bo dążyło się żeby być lepszym. I to z efektami... Faceci i ich skomplikowany świat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałem to samo - pretensję do dziewczyny, ze wcześniej była z kims innym. Po pewnym czasie przeszło. Mów mu głośno i wyraźnie, że we wszystkim jest lepszy od poprzednika. To w istocie tego typu pytanie. Mów, że odkąd z nim jesteś, dopiero zdajesz sobie sprawę, co oznacza prawdziwe szczęście i związek. Powiedz, że żałujesz tego, co było. Kierunek "miałam prawo być szczęśliwa" niczego nie rozwiąże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karre
Nie przejdzie wmawianie. Materialnie... No cóż mój poprzedni chłopak jest dość znany. Ma własną firmę dzięki wielu ukladom i chyba zawsze będzie bogatszy od obecnego, bardziej hmm... taki wiesz, życie na bogato, co chciał i jak to miał. Mnie w sumie też. I bylam z nim cala młodość - myslisz, ze ukochany uwierzy, że nie bylam szczęśliwa? Pamietaj - on jest super inteligentny. Ja skonczylam tamten zwiazek i to stanowczo, ale tyle lat... coz... Ten jest inny - on slucha mnie i innych, ale zawsze na koncu sam decyduje. Często powtarza: ,,moja decyzja - moja odpowiedzialnosc". Taki wiesz... prawdziwy mężczyzna - ginacy gatunek. Honorowy strasznie. Nic mu sie nie da wmówić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×