Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak mam dojść do równowagi?

Polecane posty

Gość gość

Wstyd o tym mówić ale już nie radzę sobie. Jestem młoda kobieta a od zawsze miałam pod górkę. Nie chce się rozpisywać ale psychikę mam totalnie rozszarpana. Kilka razy bylam o krok od samobójstwa jednak zawsze coś mi mówiło nie rób tego. Brak życia towarzyskiego, uczuciowego, rodzinnego , brak wykształcenia, jakiejkolwiek życzliwej osoby... samotność taka że ja nie mogę. Wieczne problemy na głowie, w tym finansowe, jestem całkowicie na swoim utrzymaniu, zarabiam grosze w wyczerpującej pracy a jeszcze przez problemy zdrowotne wpakowalam się w długi. Grozi mi windykacja. Nie wyrabiam psychicznie . Wlasciwie ostatnie lata były najgorsze, powiedziałam sobie dość , trzeba zmienić otoczenie. Może kogoś znajdę, w końcu większe miasto i młodzi ludzie. Może otworzą się jakieś perspektywy. Autentycznie otworzyłam się na innych, pełna wiary o nadziei w przyszłośc.cdn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nadziei* Cd... Zaczęłam praktykować prawo przyciągania, medytacje -by uspokoić umysł . Nie podzialalo. Przyciagnelam do siebie ludzi, jednak okazało się ze oczywiście nie byli bezinteresownie życzliwi-byli wyslannikami sekty. Moje krótkie szczęście zamieniło się w rozpacz. Dla mnie to nie do pomyślenia, jak łatwo przychodzi ludziom klamanie, oszukiwanie , brak szacunku nawet w bliskich relacjach. Jakoś nie potrafię tego pojąć, chyba mam inne spojrzenie na rzeczywistość... Kiedyś mimo wszystko szczerze dopingowalam innych, zyczylam im dobrze, poswiecalam się i dawalam nawet gdy sama nic nie miałam. Trwało to długo, od zawsze byłam bezinteresowna. Ostatnio zauważyłam że ludzie mnie wykorzystuja. Wszyscy po trupach do celu... Brak wdzięczności czy nawet uśmiechu. Zaczęłam innym źle życzyć. Nie lubię ludzi, niektórym to nawet życzę śmierci, ostatnim celem jest dziewczyna z wioski spod mojego miasta. Brzydka jak noc, nieciekawa a jednak znalazła fajnego faceta i jest ustawiona na całe życie. Jest w moim wieku(22) ze słabym wykształceniem a on załatwił jej pracę gdzie zarabia uwaga , prawie 100zł na godzinę . A ja? Mnie nigdy nikt nie zauważył a jeśli już to sami nieciekawi faceci, bez powodzenia. Nie jestem brzydka, choć od niedawna wpadłam w ogromne kompleksy i mysle ze jest inaczej. Nigdy nikt nie byl mi zyczliwy. Powinnam być lubiana bo podobne mi osoby z charakteru są lubiane. Tzn moze jestem w jakims sensie, ludzie czasami mnie doceniają ale i tak nie jestem dla nikogo ważna. Jestem zmęczona Tym wszystkim... stałam się rozdrazniona, złośliwa i nie mam skrupułów. Nie poznaje siebie i głupio mi gdy myślę że ktps może o tym wiedzieć. Co mi poradzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dostajesz to co dajesz;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba nie bardzo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo ludzie są podli,nie wszyscy ale trafilas na takich,zostałas skrzywdzona i stałas sie nieczula,zraniona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania_Ania_Ania
Nie mówcie dziewczynie, że ma to, co dała innym, bo wcale nie ma tak w życiu. Ludzie wrażliwi, empatyczni i tacy, którzy może jakoś głębiej widzą świat, często mają w życiu gorzej. Ja staram sobie wmówić, że to, że mi się nie układa, że jestem rozgoryczona i czasem słownie agresywna to wynik własnie tego, że jestem "inna", a takich ludzi łatwo stłamsić. Życie jest naprawdę skomplikowane, każda sytuacja inna. Jak czytałam to co napisałaś, to jakbym czytała o sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam podobnie tyle że nie jestem na swoim utrzymaniu :O co jest gorsze dlatego że czuje sie z tym bardzo źle,ojciec mnie dobija i obwinia,że nie mam pracy a ja nie potrafie jej znaleźć ale bardzo bym chciała.. no i nie potrafie innym źle życzyć,zawsze życze innym dobrze,nawet tym których nie lubie i byli dla mnie źli to sie nigdy nie zmieni,ja sie pod tym względem nie zmienie i z tym mi dobrze. Ja nadal licze na prawo przyciągania,jak coś "nie działa" tlumacze to inaczej..widać nie dość sie staram,żeby działało i coś nadal robie źle i nadal sie skupiam na negatywach i mam źle w podświadomości poukładane..bo to nie może nie działać to ma swoje przyczyny wszystko. Niektórzy za szybko sie poddają..ja postanawiam sie nie poddawać ale niestety mam takie dni jak dzisiaj :O że sie czuje mega źle i nie potrafie nad tym zapanować a to może mi szkodzić w przyciąganiu pozytywów..ale mysle,że może za szybko odpuściłaś? może szczęście było już o krok ale oddaliłaś je sama tym,że znów zmieniłaś tor? Jakoś są ludzie,którym to wychodzi i odnoszą sukcesy z tym prawem...ja ciągle to próbuje rozgryźć i nie chce odpuścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo myśle sobie,że to moja ostatnia deska ratunku i jak sie poddam to już będzie koniec a nie chce tego.. musze wierzyć choćby nie wiem co prawo przyciągania musi działać na moją korzyśc i już! I na Twoją też!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alissssa
Nie mozesz zniesc ze brzydkiej sie uklada i ze znalazla fajnego faceta? Z takim podejsciem nigdy nie bedziesz szczesliwa. I dobrze. A juz o kasie zapomnij niedoceniona wsiowa babo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alisssssa
I wierz dalej w zabobony prawo przyciagania tym wsiowym rozumkiem. Za co zyczysz tej brzydkiej smierci? Bo jej sie udalo mimo ogromnego utrudnienia jakim jest brzydota? Jestes podla. I za to spotka cie kara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawo przyciągania to nie są zabobony :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×