Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość112222

Niechciany adorator

Polecane posty

Gość gość112222

Piszę tutaj bo już nie wiem gdzie mam szukać pomocy. Chodzi o trenera karate mojego syna. Facet nie daje mi spokoju. 3 razy w tygodniu po lekcjach mój syn ma z nim zajęcia więc musimy się widywać gdy odbieram syna. Co prawda jestem samotną matką( tzn spotykam się z kimś ale to na razie nic poważnego) ale to chyba nie daje mu prawa żeby był aż tak natrętny. Czemu on się uwziął akurat na mnie.. Inne matki za nim latają a ten się do mnie przyczepił. Nie powiem facet jest przystojny ale ja go po prostu nie chcę. Jak mam mu to delikatnie aczkolwiek stanowczo powiedzieć żeby spier... tzn odczepił się ode mnie? Nie chcę być dla niego nie miła bo to jednak nauczyciel mojego syna i chcę żeby oni mieli dobre relację ale no kurde mam już dość tego gościa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A on wie że masz kogoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość112222
Raczej wie.. Byłam raz z partnerem po syna, mój syn go uwielbia więc od razu do niego pobiegł z radością a ja stałam kawałek dalej bo chciałam powiedzieć trenerowi że młodego nie będzie na następnych zajęciach bo jedziemy we trójkę na małą wycieczkę a on nawet wtedy próbował flirtować i zaprosić mnie ,,na kawkę,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz mu dobitnie, że jesteś w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość112222
Myślałam nawet nad tym żeby umówić się z nim na tą kawę i mu wszystko na spokojnie powiedzieć.Że nie jestem nim zainteresowana bo kogoś mam ale nie chcę żeby sobie coś pomyślał (skoro zgodziła bym się pójść z nim na tą kawę). Więc chyba zostaje mi tylko szczera rozmowa w sali sali jak dzieciaki pobiegną do szatni.. Ehh mam nadzieję że zrozumie i nie odbije się to na moim synu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie go tym swoim niechceniem zachęcasz. Jak jest przyzwyczajony, że babki latają za nim z wywieszonym jęzorem to ty zaczęłaś go pociągać bo masz go gdzieś. Intrygujesz go i tyle. Nic na to nie poradzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość112222
Szkoda bo jednak chciała bym coś na to poradzić bo mam go dość. Jak szczera rozmowa nie wystarczy to mu chyba jakaś krzywdę zrobię:) Dzięki za odpowiedzi bo normalnie już musiałam się gdzieś wygadać jak to on mnie denerwuje:) Mój facet to się tylko z tego śmieje i mówi że jak chcę to on może pogadać z ,,panem trenerem,, ale takie konflikty to mi są nie potrzebne.. A tak się składa że mój partner nie wygląda na przyjemnego człowieka(chociaż jest miły i kochany). Prawie 2 metrowy, dobrze zbudowany facet z zarostem i groźną miną jaką zazwyczaj ma nie może raczej wyglądać na miłego:) Pozdrawiam i życzę miłego dnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz ,na Twoim miejscu skoro on nie przyjmuje do wiadomosci ,ze nie masz ochoty na jego zaloty ,to nie wdawalabym sie z nim w zadne pogawedki tylko odbierala syna ,uprzejme dzieki do widzenia I tyle ,a jesli chce pogadac o postepach syna to tylko w towarzystwie twojego faceta ,wtedy mu sie amory nie beda raczej wlaczaly..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość112222
Pomyślałam sobie ostatnio że przez jakiś czas to mój partner mógł by odbierać syna z tych zajęć. Sądzisz że to dobry pomysł? Może by mu trochę przeszło..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×