Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość CzerwonaRóża

Zaprosiłam kolegę do domu. Nie przyszedł....

Polecane posty

Gość CzerwonaRóża

Może nie do końca zaprosiłam, nie powiedziałam mu o tym w taki normalny sposób, tylko z lekkim żarem powiedziałam że mam wolną chatę we wtorek od 8-16. I że czekam na niego. No więc czekam, czekam, czekam i co? Nie przyszedł... A ja szybko sprzątałam, wstałam o 6 żeby się wyrobić z wszystkim :( Najpierw mówi, że mnie bardzo lubi a później mnie wystawia? Nawet dałam mu swój numer, ma go od piątku i się nie odezwał ani razu!!!!!!! Nie jest najpiękniejszy więc chyba powinien coś zauważyć skoro na niego zwróciłam uwagę. On zawsze mnie lubił denerwować, ale teraz to przesadził. Chyba dam sobie z nim spokój niech cierpi, tak jak ja! Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wstydzi się chłopaczyna. musisz go za ryj przyprowadzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CzerwonaRóża
Nie jestem dzifką ! Sam najpierw mówi że mnie bardzo lubi a później nie przychodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maczu piczu
A co chcialas z nim robic w tym domu? Grac w karty? Czy razem piec Pizze? Kolega to kolega, nie ma zadnych zoobowiazan i widac jeszcze nikt na niego 8-u godzin nie czekal? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 15 lat ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×