Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

odrzucana w klasie

Polecane posty

Gość gość

czy ktos zna taka sytuacje,osobe- ktora jest traktowana jak niepotrzebny balast,jak osoba do bicia?Mam taka sytuacje ze w klasie jestem lekcewazona,ignorowana.Nie rozmawia sie ze mna,nawet unikaja patrzenia na mnie,nikt mi nic nie pomoze.Olewaja mnia tak jakbym byla powietrzem.Mam przyjaciolke ktora ostatnio powiedziala mi ze nie moze sie ze mna pokazywac na przerwach,po lekcjach,bo to ludzi denerwuje,ze ludzie juz tacy sa i trzeba to zaakceptowac.Unika mnie i jest mila dla tych osob ktore mnie zle traktuja.Tlumaczy mi to w ten sposob ze jak bedzie sie tak zachowywac to ludzie nie beda dla mnie jeszcze gorsi.Chce sie ze mna jednak przyjaznic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisząc przyjaciółka, masz za pewne na myśli jedynie znajoma, bo to na pewno nie jest przyjaźń. Ona nawet nie zasługuje na miano koleżanki, skoro się ciebie wstydzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
musisz olać hołotę,jak cię ignorują to znajdz sobie swój świat,a jak cię atakują to donieś do sądu rodzinnego,ludzie ci szczęścia nie dadzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedy właśnie przez to, że ma swój świat, jest ignorowana, bo nie jest taka jak inni. Dzieciaki nie tolerują odmienności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ja autorka.Jak trzeba pomoc to pomagam,chetnie wykorzystuja,niechbym tylko nie pomogla!Ale potem znowu mnie ignoruja,olewaja.Oceniaja,nie jestem im obojetna.Uwazaja ze mam w zyciu szczescie,chociaz nie pochodze z udanej rodziny.Jednak ludzie wiedza swoje,czy to mozliwe zeby tak duza grupa ludzi kierowala zawisc,nienawisc?I jak to mozliwe ze nawet osoba ktora mnie lubi i z ktora mam porozumienie,odchodzi ode mnie-czy to jest strach przed ludzmi nia kieruje?Mam zajac sie soba?Ale jak na co dzien patrzec i zyc w takim czyms?samemu siedziec na korytarzu i czuc sie jeszcze gorzej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nawet osoba ktora pisala wyzej pisze o mnie "ona" a nie "ty".Moze po prostu nikt nie lubi takich sierot zyciowych,podobnie jak nikt nie lubi kalek i trzeba sie z zyciem pogodzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak Cię trakuje rodzina? Czy masz w niej wsparcie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cos musi byc z Tb nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odnalazlam sie
Droga autorko! Wiem jak sie czujesz bedac odrzucona przez innych. Wiem, poniewaz sama przechodzilam przez cos takiego:-( Mnie nazywali potworem, nikt ze mna wielce nie rozmawial, ciagle mnie tylko wytykali palcami, wymiewali sie ze mnie... Wszystko przez to, ze mialam straszny tradzik:-( Moja rodzina nawet nie zwracala uwagi na fakt, ze wracalam ze szkoly zaplakana, nikt nie zauwazal, ze udaje rozne choroby zeby tylko nie isc do szkoly... Czulam, ze jestem zupelnie sama na swiecie. Gdy kiedys powiedzialam mojej mamie, ze bardzo wstydze sie mojego tradziku, to powiedziala mi, ze z braku zajec wymyslam sobie p*****ly... Myslalam wtedy o samobojstwie, chcialam skonczyc ze soba... chyba jednak zabraklo mi na to odwagi... na szczescie. Dzis mam 30 lat, meza, dziecko, moje zycie, ktorym sie ciesze. Bedzie dobrze, Kochana! Tule Cie bardzo mocno🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nawet osoba ktora pisala wyzej pisze o mnie "ona" a nie "ty".Moze po prostu nikt nie lubi takich sierot zyciowych,podobnie jak nikt nie lubi kalek i trzeba sie z zyciem pogodzic? -po pierwsze uświadom sobie,że to Ty jesteś najważniejsza dla siebie i to Ty przeżywasz swoje życie. Każdy człowiek jest niepowtarzalną istotą,obdarzoną wyjątkowymi cechami. Jesteś w okresie,kiedy inność często postrzegana jest jako coś gorszego. Tak często bywa wśród rówieśników. Jeśli prześledzisz życiorysy ludzi wybitnych,a nawet tych uwielbianych,z pierwszych stron gazet,wiele z nich było w okresie dojrzewania odrzucanych i wytykanych palcami. Kochana,nie zdręczaj się otoczeniem,znajdź swój własny świat,bądź Ty sama dla siebie najlepszą przyjaciółką. Ściskam Cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odnalazlam sie
Mam nadzieje, ze masz przynajmniej jakies wsparcie w rodzinie. To wazne. Ja niestety nie dostalam od nikogo zadnej pomocy... Nauczyciele w szkole tez tylko przygladali sie z boku, na to jak inni sie nade mna pastwia, jedna nauczycielka to nawet sama troche sie na mnie wyzywala...:-( Boze, gdy pomysle, ze cos takiego mogloby spotkac moje dziecko... Autorko, jak chcesz mozemy popisac🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do .....odnalazłam siebie.....pięknie odpisałaś autorce,przechodziłam podobną historię,co Ty i cieszę ,że są osoby,które anonimowo potrafią okazać ciepło drugiej osobie.To wraca wiarę w drugiego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje Wam Kochani jestescie :) ktos pytal czy mam wsparcie w rodzinie?-nie mam wogole niestety.Nie mam w nikim wparcia,bo wszedzie gdzie sie nie znajde nie pasuje do ludzi.W ktore srodowisko nie wejde okazuje sie ze nie ma dla mnie miejsca,nie pasuje.Rodzice traktuja mnie tak samo-jako rozczarowanie.Co ze mna jest nie tak?Moglabym powiedziec ze nadwrazliwosc ktorej nie potrafie ukryc,nie moge ukryc sie za czyms,udawac ze jestem taka sama jak inni i byc przez nich lubiana.Nic tak nie boli jak rozczarowanie kiedy zawodzi Cie osoba ktora nazywasz przyjacielem.Ta osoba nie bedzie ze mna rozmawiac bo sama ma z tego powodu klopoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli nie będziesz mogła otworzyć linka,wpisz na YouTube: Ewelina Stępnicka jak pokochać siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisałem "ona" nie do ciebie autorko, tylko do jakiegoś gościa, który polecił ci znaleźć swój świat. Niemniej świadczy to jak bardzo jesteś przewrazliwiona i jak bardzo jesteś w złej kondycji psychicznej, zdolowana. Rozumiem to, bo brak akceptacji i wyeliminowanie z grupy jest bolesne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech też byłem odludkiem z powodu wyglądu. Nie przejmuj się rozwijaj pasje. Nie ma sensu przymilać się do osób które i tak na ciebie mają wyklepane. Oni kiedyś dorosną i może rozumieją. Taktuj ludzi z wzajemnością. Pamiętaj że na twoją przyjaźń też muszą zasłużyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odnalazlam sie
Autorko, jeszcze bedzie dobrze, uwierz mi. A przyjaciolke jeszcze kiedys poznasz, mam na mysli taka prawdziwa przyjazn:-) Musze przyznac, ze tez niekiedy mam uczucie, ze nie pasuje do danego otoczenia, ale wtedy mysle sobie, ze to nie jest moja wina lecz po prostu to nie jest moje otoczenie, ze powinnam je zmienic. Kiedys tez myslalam, ze to ze mna jest cos nie tak, jednak z uplywem lat zrozumialam, ze sie mylilam. Bo czy to byla moja wina, ze mialam tradzik? Tez zyczylam sobie wtedy, zeby miec ladna cere, ale widocznie tak nie mialo byc. To wszystko nalezy do mnie, do mojej historii. Mozliwe, ze bez tych doswiadczen bylabym innym czlowiekiem. Lepszym czy gorszym-tego nie wiem. Moze teraz zylabym innym zyciem, moze patrzylabym inaczej na to wszystko. Swiat jest bardzo roznorodny, tak jak ludzie. Jezeli ktos nie potrafi zaakceptowac czyjejs odmiennosci, to swiadczy tylko i wylacznie o ubostwie intelektualnym i interpersonalnym tej osoby. Bedzie dobrze! Jestes wyjatkowa- uwierz w to🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
im więcej ludzi tym więcej różnych charakterów, szkoła to jeszcze nic, szukaj znajomych wśród rówieśników z innych klas lub zmień szkołę, ja dusiłam się dwa lata w gimnazjum z uczniami z lepszymi ocenami i wgl z lepszych domów byli tylko dlatego ze miałam dobre oceny. Przez dwa lata byłam ignorowana, nikt nie zapraszał mnie na urodziny, nikt nie chciał się spotkać po szkole bo byłą tą z patologi a patologią (tzn biedą w domu i rozwiedzionymi rodzicami) można zarazić. Więc trzeciego roku przepisałam się do klasy ze słabszymi uczniami, i nie żałuje. Spróbuj zrobić tak jak ja. Gorzej jak byś pracowała z takimi ludźmi, wtedy trzeba zacisnąć pasa i się nie poddawać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziekuje,naprawde Wam dziekuje.Nie sadzilam ze spotkam sie z milym slowem i dobrem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dam c***arę rad jako osoba, która też była odrzucana, począwszy od przedszkola. Nie traktuj jednak tego jak wyroczni, tylko jako wskazówki do przetestowania, bo to też zalezy od konkretnych osób, jak na coś reagują. -nie pomagaj im. Albo staraj się pomagać jak najmniej. Ja pamiętam do dziś jak w gimnazjum się wkurzyłam na koleżankę, która zawsze średnio mnie traktowała, a potem prosiła o pomoc. Kiedyś napisała do mnie smsa z pytaniem o to, czy są jakieś lekcje, a ja jej odpisałam (dosyć chamsko) "przykro mi, ale nie jestem biurem informacji". Swoje potem usłyszałam, ale olałam to. Długofalowo to nie pomogło i nie wpłynęło na jej stosunek do mnie, ale miałam satysfakcję, że się postawiłam -metoda na "śmianie się z siebie" - nie działała u mnie. Jak zaczęłam się kiedyś przed WFem śmiać razem z koleżankami 'patrzcie, śmieje się sama z siebie!' i było jeszcze gorzej. -w gimnazjum zaczęłam się "stawiać" do jeszcze innych osób, tzn klasowych elit - nie zapomnę ich min, jak pierwszy raz to zrobiłam (i nie moge uwierzyć, że w podstawówce- chodziłam z tymi samymi osobami - nie potrafiłam tego zrobić stanowczo) - wszystkich dosłownie zatkało. I powiem ci, że gimnazjum najlepiej wspominam. Ale wiem, jak boli odrzucenie i wyśmiewanie, życie w poczuciu zagrożenia. dużo błędów w swoim życiu popełniłam przez ten strach - unikałam całej masy rzeczy Włączało mi się automatyczne przekonanie, że inni ludzie też będą mi wrodzy, pod koniec podstawówki i w gimnazjum zrezygnowałam już z prawie wszystkich zajęć dodatkowych i rozwoju osobistego. Po prostu włączał mi się tryb ucieczki i unikania. Chciałabym Cię jednak prosić, wręcz błagać, o jedną rzecz - nie rób tego samego co ja. Najlepszą drogą jest robić to, czego pragniesz, bez oglądania się na innych ludzi. Wiem, że to jest ciężkie, ja do dzisiaj nieraz nie potrafię - nienawidzę siebie za to. Ale jesli znajdziesz w sobie siłę, żeby to zrobić, RÓB TO! Jeśli nie, idź na terapię - jak najprędzej - ja zaczęłam za późno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No chyba musi być jakiś powód, dla którego Cie odrzucają. Może jesteś wredna, czy dziwnie sie ubierasz jakoś? Nwm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To na pewno nie jest przyjaciółka. To twój wróg, taki sam jak reszta klasy. Inne osoby z klasy są dla niej ważne, nie ty. Znasz osoby z innych klas? Zagadaj do nich, z nimi możesz spedzać przerwy. Ja w gimnazjum byłam w podobnej sytuacji, w klasie tylko z kilkoma osobami się lubiłam, naszej grupy nie tolerowała reszta. Miałam za to pełno kolegów i koleżanek z innych klas, nigdy nie siedziałam sama na przerwie ani nie wracałam sama do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy mam doła szukam ukojenia w muzyce - intensywnej, ale pozytywnej. Szukam czegoś co mnie wzmacnia - internet, film, wyjście z psem. Mam tzw stany depresyjne i lecze sie. tez swiat mnie boli. Też widze ze mnie nie lubią. Ale i powoli zaczynam widzieć, ze mur jest po mojej stronie! A innym się nie chce go rozwalać... więc nie robia tego, a ja czekam zamknieta przez samą siebie. Moja psych wytłumaczyła mi, że Innych nie zmienisz. Ale mozesz zmienić samą siebie. Powoli dawać sobie prawo, by być inna ale i szcześliwa. Autorko wiesz co, po roku siedzenia samej na przerwach nagle ktoś mnie zagaduje... bo ponoc jestem tajemnicza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli człowiek ma coś w sobie,samodzielność myslenia i wyjątkowość to nawet będąc tzw.outsiderem może uczynić z tego jakąś wartość i siłę w swoim życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziekuje kochani :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×