Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

on widzi we mnie narzekajaca babe

Polecane posty

Gość gość

Powiedzcie mi czy tylko ja tak mam? Moj zwiazek od dawna daleki jest od idealu. On sie juz praktycznie nie stara. Malo tego bardzo negatywnie mnie odbiera. Mowi, ze jestem zla nawet gdy nie jestem, potrafi mnie skrytykowac czy wytknac mi blad, a szczerze to wydaje mi sie ze jego zdaniem ja tylko marudze. Kiedy w rzeczywistosci tak nie jest. Czy kazdy facet tak ma po kilku latach zwiazku czy sa jeszcze mezczyzni ktorzy staraja sie pielegnowac swoje zwiazki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ty sie starasz narzekajaca babo? w tym poscie zawarlas tyle narzekania, ze od razu wzbudzasz negatywne nastawienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sluchaj szczerego on jak nikt zna sie na kobietach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze szczery czemu ty tak ludzi hejtujesz? Zadajesz ból.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staralam sie bardzo, ale bylam jedyna osoba ktora sie starala. Wyciagalam go na obiad, robilam kolacje niesodzianki. Zawsze na urodziny robilam mu impreze i pieklam tort. Tylko nie bylo z jego strony reakcji ani tym bardziej mi sie nie odwdzieczyl, wiec przestalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziecko, przemawiam do rozsadku, bol to bedzie niunia miala jak facet sie jeszcze bardziej wkurzy i ja zostawi, a mozna tego uniknac tylko zamiast zarzucac facetowi trzeba najpierw samem zrozumiec swoje bledy i starac sie zmienic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko nie bylo z jego strony reakcji ani tym bardziej mi sie nie odwdzieczyl, x rozumiem, a czy zadalas sobie trud i zapytalac - czego ty oczekujesz partnerze? jak ty widzisz nasza relacje, zwiazek, czego ci brakuje a co ci sie podoba x a sobie czy zadalas pytanie - skoro zwiazek "od dawna" jest daleki od idealu - to co mnie w tym zwiazku trzyma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdanie zaczynajace sie od "Czy kazdy" dowodzi bycia kretynem, z automatu. Zawsze szczery przyszlam tu po porade, nie by czytac takie glupoty. Prosze nie marnuj czasu mojego i Twojego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale z tym dzieckiem to jesteś słodki dla odmiany :-) ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Liczy się nie tylko treść ale i forma, bo szczerość nie musi ogłuszać jak obuchem...prawda, Zawsze szczery?? Autorko, odpowiem na ostatnie pytanie- tak, są jeszcze mężczyźni pielęgnujący swoje związki. Twój wpis jest bardzo ogólnikowy, potrzebne są konkretne przykłady. Czy rzeczywiście jesteś stale/często skwaszona? Czy według Ciebie jego krytyka jest uzasadniona? Czy krytykuje merytorycznie, czy "przy okazji" Ciebie jako osobę? Garść konkretów do dyskusji..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo narzekasz !!! więc lepiej przestan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przepraszam, nie doczytałam. Autorko, czy jesteś z samolubem, narcyzem, egomaniakiem? Czy kochasz go, a on przyjmuje tylko hołdy? Nie musi się "odwdzięczać", bo robisz to bezinteresownie, ale czy okazuje Ci czułość, szacunek, czy podkreśla , źe jesteś ważna w jego życiu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie dość że narzekasz to jeszcze przylazłaś na kafeterię i nam trujesz o tym, co chcesz zwalić winę na niego??? NIEDOCZEKANIE TWOJE WON!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zle sie wyrazilam z tym "odwdzieczac", ale chodzi mi o to, ze jest mi przykro ze ja sie dla niego staram, ale on nie podejmuje zadnych krokow by bylo miedzy nami dobrze. Moze i jakos na swoj sposob o mnie dba, ale na pewno nie jest to tak jak ja bym chciala. Zawsze gdy probuje z nim rozmawiac tlumaczy, ze jak zwykle przesadzam, i ze on przynajmniej, w odroznieniu od jego kolegow, pomaga mi w domu. I ze co ja porownuje to co bylo na poczatku co jest teraz. Tylko ja sie czuje oszukana - bo duzo mi kiedys obiecywal a teraz nic nie robi z tym. Kiedys potrafil zrobic dla mnie cos milego, dzis to juz zupelnie inna historia. Nie mamy nawet ze soba zbyt wiele tematow. A jak probuje mu cos wytlumaczyc, to mowi mi ze sie czepiam. Nie jest narcyzem, mysle ze nie wyniosl z domu dobrego przykladu jak dbac o zwiazek i teraz powiela schemat swoich rodzicow. Jak on pojdzie do pracy i pozmywa naczynia po obiedzie to jego zdaniem wystarczy, i powinnam byc szczesliwa ze takiego kochanego mam partnera. Szkoda tylko ze kiedys mowil zupelnie co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×