Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gabi9

Dlaczego mój mąż tak się zachowuje?

Polecane posty

Gość gabi9

Hej! Jestem z mężem 4 lata po ślubie. Nie pamiętam kiedy ostatni raz powiedział mi komplement. Nawet gdy się odstrzelę, umaluję i widzę, że ładnie wyglądam, to nie usłyszę nic miłego z jego ust. Dopiero, gdy zapytam czy ładnie wyglądam, to potwierdza, ale trochę to dla mnie wymuszone skoro nie umie tego okazać sam z siebie. Uważałam się zawsze za osobę atrakcyjną, ale gdy mąż nie potwierdza mi tego czasem miłym słowem, to powoli tracę poczucie własnej wartości. Tym bardziej, że inni mężczyźni umieją mnie skomplementować. Jakiś czas po ślubie dojeżdżając do pracy z jednej miejscowości do drugiej poznałam w autobusie pewnego chłopaka. Zaprzyjaźniliśmy się, ten umiał mi mówić miłe słowa. Nie powiem, było to miłe uczucie, ale wolałam usłyszeć to od męża, bo to jego kocham! Tymczasem, gdy czasem zasugerowałam, że kolega powiedział, że ładnie wyglądam, by wzbudzić odrobinę zazdrości w mężu, ten zbytnio się tym nie przejmował. Pytałam czy nie jest zazdrosny, a ten, że mi ufa i nie wyobraża sobie, żebym zdradziła go. Ma rację... Kwiaty od męża dostaję tylko czasem gdy zasugeruję. Tak bardzo lubię żonkile i konwalie! On to wie, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo mówiłam mu to nie raz. Kupił mi je, gdy powiedziałam, żeby po pracy zajechał do kwiaciarni i je kupił. Gdy rozmawiam z nim, że potrzebuję czasem zostać czymś miłym zaskoczona czy dowartościowana, ten mówi, że on po prostu taki jest. I tak jest zawsze, ja co jakiś czas żalę mu się, że potrzebuje takich rzeczy-nawet np. kolacja przy świecach czy masaż, a on nic z tym nie robi. Myślałam, ze jak powie się facetowi prosto o co chodzi, to ten zrozumie, ale jak widać są pewne opory. Może rozumie a nie umie tego zmienić? Lenistwo? Zapominanie? Przecież to jest fajne urozmaicenie związku. Trochę tego nie pojmuję, jak ktoś powiedziałby mi czego potrzebuję do szczęścia, to starałabym się mu to dać, a tu... Poza tym... sprawy łóżkowe. To z reguły ja muszę wychodzić z inicjatywą. Pamiętam tylko raz jedyny raz jak "się rzucił" na mnie gdy wrócił z delegacji. Tak to ciągle ja muszę go zaczepiać, gdy chcę zbliżenia. Jest to dla mnie też trochę poniżające, bo wyobrażałam sobie, że to facet powinien zdobywać kobietę, a u nas... Czasem czuję się przez to trochę jak mężczyzna. Tłumaczy, ze widocznie on ma mniejszy popęd ode mnie i jego słynne "taki widocznie jestem". Kiedy pytam się czemu nie kupi mi jakiejś seksownej koszulki nocnej, to mówi, że on woli mnie bez koszulki. Nie wiem, wg mnie kobieta w prześwitującej bieliźnie wygląda bardziej pociągająco, czemu dla niego nie? Echhh... wiem, że mnie nie zdradza, zawsze mi pomaga, ogólnie kocham go i wiem, że on mnie też, tylko czasem naprawdę mi brakuje pewnych rzeczy... Macie podobne doświadczenia? Z góry dziękuję za rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam podobne doswiadczenie.z drugiej strony ten typ faceta nie ma sklonnosci do zdrady ani ogladania sie za innymi.po prostu brak romantyzmu, estetyki i przedwczesne starzenie sie, co absolutnie nie wyklucza milosc***ewnie twoj maz chodzi po domu w podartych dresach, pierdzi i beka bez skrepowania i mu nie przeszkadza jakbys robila tak samo.jest po prostu podtatusialy, nawet jesli nie macie dzieci, macie inne potrzeby i oczekiwania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu przeszliscie z fazy namietnosci w inna faze, ale ta druga jest trwalsza i stabilniejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbym czytala o sobie:) On serio taki jest i czasem moze miec jakies przeblyski, ale romantyka z niego nie zrobisz. Im szybciej sie z tym pogodzisz tym bedziesz zdrowsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A z tym kolegą doszło do czegoś więcej? Może się w tobie zakochał a ty stracilaś szansę na miłość bo byłaś zapatrzona w męża który cię nie docenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gabi9
Hmm kurczę, a myślałam, że coś ze mną nie tak, a tu widocznie trzeba się z tym pogodzić :( Jedyny plus, takiego typu zachowania, to tak jak powiedziała jedna z Was-nie wyobrażam sobie, żeby mnie zdradził. PS nie zachowujemy się niekulturalnie nawet w tylko swoim towarzystwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gabi9
Tak, kolega się we mnie zakochał, i zaczął mi to okazywać na każdym kroku-jak mąż nigdy. Ale ja nie z tych co zdradzają, więc zerwałam z nim znajomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam tak samo, przy mężu przestaje czuć się kobietą.Już nawet nie próbuję nic zmienić, jestem zmęczona proszeniem, odpuściłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ten kolega miał kogoś czy był samotny. Może trzeba było dać mu szansę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gabi9
Kolega rozstał się z dziewczyną i w tym czasie się poznaliśmy. Trochę pomogłam mu przez to przejść i może dlatego zobaczył we mnie swój ideał jak to mówił. Nigdy nie dawałam mu nadziei, chciałam się z nim tylko przyjaźnić, bo fajnie się dogadywaliśmy, potem znalazł sobie inną dziewczynę, ale nie przestawał dawać mi do zrozumienia, że ja jestem ważniejsza. Dlatego zakończyłam tę przyjaźń, bo nie chciałam, żeby wszyscy potem cierpieli. Jednak wolę mojego męża, za coś go pokochałam i żaden kolega nie będzie mi mącił w głowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gabi9
Tak się składa że jestem w 3 miesiącu ciąży i dlatego właśnie dopadły mnie takie przemyślenia. To pewnie przez tę huśtawkę hormonów i nadmiar wolnego czasu, bo jestem na zwolnieniu lek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chcesz wiedziec co on naprawdę myśli o Tobie, dlaczego tak się zachowuje, co jest tego przyczyną , napisz do mojej wróżki Sofii. Jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo on, już Cię nie Kocha! 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Faceci tacy sa. Przed slubem sie staraja.. kwiatki czekoladki masaze komplementy.. a kiedy juz dostaja czego chcieli to maja w nosie. A z seksem u meza mialam to samo ze zawsze ja wychodzilam z inicjatywa. Tylko ze zrobilam "podstep". Mozesz sprobowac; zaczekaj ile on wytrzyma bez seksu. Nie mow nic nie odzywaj sie. Unikaj zblizen jak ognia. A kiedy on ci zrobi wyrzuty ze nie chcesz itd to pokonaj go jego bronia mowiac" widocznie taka jestem". I facet strzeli focha ale zrozumie i zacznie sie starac. Z tym ze musisz byc cierpliwa. Ja na efekty czekalam 5 miesiecy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwazaj bo moze cie zdradzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Damian ode mnie oderwać się nie może ale on ma 26 a ja 28 lat młodzi jestesmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślicie, że takie zachowanie mężczyzny może świadczyć o zdradzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gabi9
gość dziś Podziwiam, ze wytrzymałaś tyle czasu, by ziścić swój plan. Powiedz czy się opłacało? Mąż się zmienił i teraz biega za Tobą?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po urodzeniu dziecka moze byc jeszcze gorzej.zajmie sie malym, znikniesz z jego pola widzenia i bedzie mowil do ciebie per mamo.i bedziesz dla niego jedynie mama jego dziecka.z jednej strony juz sie nie zmieni, a na pewno cie kocha tylko inaczej niz bys chciala, z drugiej strony to smutne.ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gabi9
ja 30, a on jest 3 lata starszy ode mnie. Oby dziecko nie zmieniło naszych relacji na gorsze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×