Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mój narzeczony odszedł jak mam go zatrzymać?

Polecane posty

Gość gość

Odszedł ode mnie po pół roku znajomości... bo za bardzo nalegałam na ślub i uznał ,że jestem zbyt zaborcza :( Strasznie mi przykro... Dzwoniłam dzisiaj do jego mamy i siotry, które bardzo mnie lubią żeby jakos na niego wpłynęły. Jego mama sie też tym bardzo przejęła, ale powiedziała mi ,że on i tak jej nie słucha i robi po swojemu... Ostatnio myslalam, że to moja wina bo za mało sie staram. zamówiłam mu nawet tort w kształcie piłki nożnej na urodziny ( bo miał tydzien temu, a on jest fanem piłki) to nawet tego nie docenił... Tak samo jak robiłam mu drobne niespodzianki np. ostatnio kupiłam jego wymarzoną grę komputerową, ,a nawet nie podziękował tylko owszem grał w nia cały wieczor.. Przed roztsaniem był jakiś taki zamkniety w sobie... próbowałam sie do niego przytulac to bylo jeszcze gorzej. Tak samo jak nie docenia tego, ze sie o niego troszcze np, jak jest chory, czy mowię zeby się np. uczesał to uważa, że się go czepiam, a ja tylko chce dobrze :( A teraz to nagle rozstanie i moj swiat sie zawalil... Dziwniłam do niego chyba ze 30 razy, byłam nawet pod jego domem, ale mi nie otworzyl, czekałam pod brama pol godziny,a wiedzialam, ze wie, że czekal... Wiec pomyslalam, ze moze przestane juz wydzwaniac i wysle mu list poprostu? I napiszę jak wiele dla mnie znaczy i jak bardzo przezywam to rozstanie... Co mi radzicie?Proszę napiszcie bo ja juz wariuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy może jak radzi mi przyjaciółka powinnam odpuścic dla swojej godności? Tylko ja tak nie umiem chyba, za wiele dla mnie znaczył... Doslownie nie moge jesc, ani spac przez niego przez te kilka dni, a co bedzie pozniej to nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pół roku znajomości i już naleganie na ślub? Zamawiaj mu więcej torcików.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
olej,nie odzywaj sie bo itak to nic nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zamówiłam mu tylko raz tort, ale chcialam mu zrobic niespodzianke bo on jest fanem pilki, to on sie wcale nawet z tego nie ucieszyl, tzn podziekował, ale jakos nie ze specjalnym entuzjazmem :O tak jakby nie docenial moich staran..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szukaj innego,z tym juz nic nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wygląda na opryskliwego faceta a Ty na zbyt wrażliwą. Ciężko to z sobą pogodzić. Wg mnie zupełnie nie pasujecie do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trza było mu zamówić tort w kształcie cipki, to może by zmiękł...albo wręcz przeciwnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet jest do niczego , takiego sie kopie w d**e a nie zatrzymuje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolejne prowo znudzonej gimnazjalistki!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet jest OK,to panna jest natarczywa i nachalna. Poza tym to prowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pół roku znajomości, to niektóre się jeszcze nawet nie bzykają a ta już na ślub nalegała. Nic dziwnego, że gość czmychnął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Marne prowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po pol roku juz narzeczenstwo i slub ?? tez bym uciekla chyba :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prowo. A jeśli real, to...trochę godności, kobieto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ktos juz poszedl sobie to nie da sie go zatrzymac,bo...poszedł!nie ma! Hihi,marne prowo gimbazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wierzę, że ten temat to prawda..... czy autorka jest naprawdę tak głupia???? JAK po pół roku znajomości można mówić o ślubie??? przecież wy dopiero się poznajecie!! nie dziwię mu się. Poza tym jak można być zaborczym do tego stopnia, żeby stać pół godziny pod czyimiś drzwiami i czekać, aż ktoś je otworzy??? i dzwonić do rodziny, żeby "wpłynęła" na kogoś??!! Ja na jego miejscu spieprzałabym gdzie pieprz rośnie. Ty jesteś nienormalna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile masz lat autorko? bo poziom "inteligencji" wskazuje na jakieś 12 lat.....żenada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twój "narzeczony" Ci sie sam oświadczył?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×