Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ganwi

Jak z nim rozmawiać?

Polecane posty

Gość Ganwi

Witam, chciałabym prosić o radę... Jak rozmawiać z mężczyzną, który strasznie skrzywdził? Nie będę się wdawać w szczegóły, bo to nie o to chodzi... Mamy półrocznego synka, a on pewnego dnia po prostu kazał mi się wyprowadzić, twierdząc, że tak będzie najlepiej, bo nam się nie układa. Nie utrudniam mu kontaktów z synem, ale ja sama nie potrafię z nim rozmawiać, nie chcę go widzieć. Odpowiadam mu wyłącznie sms-ami, nie odbieram jego telefonów. Mam w sobie taki smutek, żal, ból, że nie jestem w stanie się z nim normalnie dogadać. Co robić? Musi minąć chyba sporo czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję Ci bardzo, koleś potraktował Cię jak kompletną ścierkę. Ja w ogóle z kimś takim nie chciałabym mieć kontaktu. Ale niestety Ty sobie zrobiłaś z nim dziecko i teraz musisz się z gó\wnem męczyć. Po co sobie z nim dziecko robiłaś? To nawet nie był Twój mąż? Jak z nim rozmawiać? Może tak oficjalnie jakoś. Nie wiem, nigdy nie byłam w takiej sytuacji. A najlepiej zerwać kontakt w ogóle tylko wtedy on się będzie o dziecko kłocił... ciężka sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ganwi
Nie ukrywam, że to była wpadka, ale oboj***ardzo się cieszyliśmy z dziecka. Myślałam, że go znam, ale sie myliłam, niestety. Nie mieści mi się to w głowie, że można tak kogoś potraktować. Nie wyobrażam sobie teraz naszego kontaktu, nawet w sprawach dziecka. Chyba już nigdy nie będę potrafiła z nim normalnie rozmawiać, za bardzo mnie boli ta sytuacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A faktycznie Wam się nie układało? Czy to było raczej jego widzimisię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja na twoim miejscu nie powiedziałabym mu o tym, ze będzie ojcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro kazał Ci się wyprowadzić z dzieckiem to i mnie nie miałby szans. Od razu ograniczyla bym mu prawa ze z dnia na dzień pozbawil dziecko dachu nad glowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ganwi
Nie chcę mu ograniczyć praw rodzicielskich, nie będę mu też niczego utrudniać, dziecko nie jest niczemu winne, że tatuś tak szybko się znudził rodziną. Wiem, że jest kompletnie nieodpowiedzialny, dlatego nigdy nie zostawiłabym mu dziecka pod opieka dluzej niż pół dnia. On chce się ze mną dogadać "normalnie, po ludzku". Szkoda tylko, ze sam nie zachował sie jak człowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale on dziecko pozbawil dachu nad glowa !! Jesteś glupiutka. Delikatnie mówiąc. Wyparl się swojego dziecka nie obchodziło ho czy dziecko ma dach nad glowa. Robv co chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idźcie do sądu, ustalcie kwotę alimentów i widzenia. Tylko zaznacz w sądzie, że WAS wyrzucił, pozbawił dachu nad głową zarówno Ciebie, jak i dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×