Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przyjaźnie

Polecane posty

Gość gość

Nie wierzę w przyjaźnie pomiędzy kobietami. W swoim życiu miałam kilka "przyjaciółek", prędzej czy później. Były takie, które skończyły ze mną znajomość jak skończyła się szkoła i nie bylam potrzebna do odpisywania lekcji i do ściągania. Jedna obraziła się jak nie pozwoliłam jej wejść na głowę. Wiele koleżanek wypłakiwało mi się z powodu stanu singla i toksycznego związku, a jak pozakładały rodziny to odzywały się raz na rok. Jedna wyciagnela ode mnie sporo kasy i obgadała po znajomych. Zawsze dużo z siebie dawałam, zwykle to ja zabiegałam o spotkania, częściej dzwoniłam. W tym roku wychodzę za mąż i jedna "przyjaciolka", ktora całymi latami mówiła, ze chętnie pójdzie na moje wesele, nie byla zbyt zadowolona wieścią o ślubie, miesiąc przez weselem wymyślila głupie wymówki. Jak byla w psychiatryku, wspierałam ja, pomogłam przy dzieciach. Druga stale chwalila sie zarobkami, a przed weselem powiedziała mi, ze nie ma kasy. Kolejna robi wielka laske, ze idzie. Życie nauczylo mnie, ze najlepsza przyjaciółka jest mama albo siostra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiety sobie zazdroszczą, obrażają się o byle co, zakochują się w mężach przyjaciółek i wskakują do wyra, rzadziej to kolega odbija koledze żonę. Mężczyźni są bardziej lojalni wobec siebie niz kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez mam takie odczucia.. zawsze pelno jest przyjaciolek, jak mogą na czymś skorzystać.. jak nie, to już zapominają i nawet same się nie odezwa... mialam kilka razy tak, że bardzo się przyjaznilam, utrzymywalam częsty kontakt, wspierałam itd., a gdy dwie przyjaciółki w końcu znalazły chłopaków, to poszlam nagle w odstawke... zapomnialy o mnie, już nie piszą, nie mają czasu na spotkania ze mną, bo przecież muszą codziennie widziec się z facetem... rozumiem, że tamtych kochają itd.. ale czy związek jest powodem na to, żeby zapomniec od razu o przyjaciolach? nie wymagam codziennego kontaktu, ale one prawie w ogole przestaly sie odzywac.. a z jedną było tak, że chętnie sie spotykala, ale przez czas spotkania musialam jej opowiadać wszystkie "plotki" co u mnie itd.. a jak pytalam co u niej; to odpowiadała "ok" i cisza byla.. sama wlascieie musialam prowadzić monolog.. a obecna moja najlepsza przyjaciółka już ma faceta, ale jak nie miala jeszcze i jak np. poszlysmy potańczyć, to zawsze była zazdrosna. Np. jak poznałam kogos fajnego i chcialam chwile pogadac/potanczyc, to miala pretensje, że ją zostawiam, potrafiła przyjść i odciągnąć mnie od faceta, mówiąc, że chce, żebym poszla z nią do toalety.. po prostu byla zła i nie mogla zniesc, że mam większe zainteresowanie, że kogos poznalam, a ona nie. I przez to sama uniemozliwiala mi poznanie kogos..dlatego uwazam, że miedzy facetami są prawdziwe przyjaznie, ale chyba tylko pomiędzy nimi.. oni sie wspieraja, nie są fałszywi itd..a kobiety mają chyba pozostalosc po czasach kamienia lupanego... siedzą w kupie, musialy walczyć między sobą o pozywienie, o facetow.. nie walczyly recznie, ale przebiegloscia i to chyba zostalo do dzisiejszych czasow(potrafią być zazdrosne, plotkowac, złośliwe, robić cos na zlosc, zloscic sie ze szczęścia innej, odbijac facetow itd.). Faceci natomiast musieli polowac, by przezyc, musieli liczyc na siebie, wspierac sie, ufac sobie. I to tez zostalo..dlatego wolę facetów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja autorka, szczególnie przykro mi teraz jak zbliża się mój ślub i "przyjaciółka", którą znam od lat wymagała się głupimi wymówkami, przykro mi, zwłaszcza, ze przyjaciele mojego narzeczonego zrobili dużo, żeby być na naszym ślubie. Chyba już nie otworzę się przed żadną kobietą i nie nazwę jej przyjaciółką. Dodam, że ja żadnej nie olałam jak byłam w związku. Gościu, masz bardzo trafne uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie przyjaciolka zazdrosna, że bierzesz ślub, a ona nie. Niestety między kobietami to powszechne.. mało która będzie Ci z radością dopingowala i cieszyla się szczerze z Twoich radości... dlatego mówi się nawet, żeby nie rozglasniac swojego szczescia, bo zawistni ludzie (tzw.przyjaciolki) mogą to szczęście zniszczyć przez zazdrość i złośliwość..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×