Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takzetego27

Co czujecie dziś do swojej 'pierwszej miłości'?

Polecane posty

Gość takzetego27

Co dziś myślicie o swoim pierwszym chłopaku/dziewczynie? Czy macie kontakt? Czy on/ona jest w jakimś związku? Mój pierwszy związek trwał 5 lat, był dla mnie niesamowicie ważny. Czasem sobie myślę, że On zdefiniował to kim dziś jestem, że zaprojektował mnie. Był dużo starszy i dosłownie mówił mi co mam robić i jak żyć. Minęło bardzo dużo czasu. Dziś jestem w kolejnym związku, noszę pierścionek i niebawem będę żoną. Ale nadal tylko na myśl o tamtym mam dreszcze. Czy tak musi już być? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ha czyli jednak tylko dziewice na żony :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takzetego27
Haha, coś w tym może być. Myślisz, że miłość liczy się od pierwszego zapięcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wstyd, że z kimś takim byłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takzetego27
Wstyd? Tego się zupełnie nie spodziewałam. W sumie nie wstydzę się niczego co w życiu robiłam, już tym bardziej moich związków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sex dostaniesz szybko i bez problemu, z miłością jest już inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takzetego27
>Sex dostaniesz szybko i bez problemu, z miłością jest już inaczej. Z miłością też nie jest aż tak trudno. Zbierzesz kilka wspólnych cech, wytrzymasz trochę tych nie-wspólnych i nagle się okazuje, że minęły 3 lata i nie wyobrażasz sobie życia osobno. Problem w tym, że z każdym kolejnym związkiem wypala się entuzjazm, przychodzi racjonalizm. Już nie kochasz tak namiętnie do porzygu i nie chcesz postawić sobie ołtarzyku z twarzą jegomościa. Tak se po prostu kochasz. Problem jest wtedy kiedy tak se po prostu kochasz i wszystko jest fantastycznie i nagle wezmą Cię wątpliwości. Bo skoro się kochało do porzygu to czy to nie jest jakiś substytut? Czy to w ogóle prawdziwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja czuję sentyment ale nie do pierwszego chlopaka, z którym bylam w związku a do pierwszego do którego coś poczułam i z wzajemnoscia. Związek a milosc to dwie rozne sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość V12
Bylismy razem 6 lat, teraz ona ma meza (nie wiem czy ma dzieci) a ja mam zone. Na dzien dzisiejszy do swojej pierwszej milosci nie czuje absolutnie nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gadka szmatka. Była sobie para, mocno w sobie zakochani, miał być ślub, pokłócili się i rozstali w niezgodzie, ani jedno ani drugie nie wyciągnęło ręki. Pozakładali rodziny z kimś innym, małżeństwa szybko okazały się porażką, są po rozwodach i wrócili do siebie. Co ma wisieć nie upadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja wielka milosc byla nieodwzajemniona. Nie chciala mnie. Przezywalem to strasznie. Przez kilka lat nie moglem sie pozbierac. Dzisiaj moglbym ja po nogach calowac z wdziecznosci, dopiero teraz widze, jak potezna jest miedzy name roznica charakterow. Prawdopobnie pozabijalibysmy sie, ona to wtedy widziala, ja bylem slepy. Widujemy sie raz na kilka lat, jak jestem w Polsce, za kazdym razem jej dziekuje, smiejemy sie z tego. Zal mi tylko, ze nie potrafie takim uczuciem obdarzyc zony, widocznie tak na prawde kocha sie tylko raz, potem uczucia juz nie sa tak intensywne, entuzjastyczne, brak spontanicznosci, wszystko staje sie takie przemyslane, racjonalne. A moze wiek robi swoje ? Zakochalem sie w wieku 18 lat, zone poznalem majac 25.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mialem nigdy pierwszej dziewczyny wiec nie moge sie wypowiedziec. Jestem porzadny i dlatego zadna mnie nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Absolutnie nic. Do żadnej dziewczyny, z którą byłem. Nawet sentymentu.Było miło, ale się skończyło. Życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
Nic nie czuję, nie chcę jej widzieć, choć nic mi nie zrobiła i była to wielka miłość. Ot... skończyło się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja wielka milosc wybrala kogos innego. cierpialem prze 3 lata. sa razem 5 lat tyle ze jej chlopak ma 24 lata , jest bezrobotny , duzo pije alko , trawke pali i czasem cos mocniejszego bierze. Ja mam narzeczona , dobra prace , samochod i troche czuje satysfakcje ze na takiego dupka trafila za to ze przez nia cierpalem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miłość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×