Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co się ze mną stało

Polecane posty

Gość gość

Przez tyle lat pisałam wiersze i opowiadania, malowałam obrazy, rzeźbiłam, projektowałam ubrania i biżuterię, grałam na keyboardzie, a teraz nie potrafię wrócić do żadnej z tych aktywności. Mam problem z napisaniem kilku zdań, narysowaniem malutkiego obrazka, nie potrafię się skupić... Ciągle chodzę zestresowana i wszystko mnie przerasta. Czy dzieje się ze mną coś poważnego? Poważnie zaczynam się martwić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dorastasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
byłooooooooooooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama nie wiem czy to tylko kwestia dorosłosci czy czegoś innego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może masz niedoczynność tarczycy? Zbadaj się. Też powinnam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ze mną podobnie... kiedyś wszechtronne zainteresowania, rysowalam a teraz tylko praca jedna i druga monotonna, zero czasu dla siebie i wieczna niechęć do zrobienia czegokolwiek... w moim przypadku to borderline i napady bulimiczne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też tęsknię za sobą z lat dawniejszych, kiedy miałam zapał, energię, urodę i ochotę na wszystko, rozwijałam zdolności i umiejętności. Ludzie mnie podziwiali i zazdrościli, a teraz jestem wrakiem człowieka, mam same czarne myśli i najchętniej tylko bym piła, żarła słodycze i chipsy i w ogóle nie wstawała z łóżka. Czuję się głupia, brzydka, bezwartościowa, do tego dochodzi jeszcze problem z werbalizacja myśli. Świadomość tego stanu i jego konsekwencji też nie pomaga, więc najwyższa pora zmusić do działania i nie zostawiać sobie czasu na doła! No i, jak wspomniałam, do lekarza marsz! ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×