Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Jan Szpakowaty

Kobito ergo sum

Polecane posty

Gość Jan Szpakowaty

czyli o tym, co kobieta winna wiedzieć o mężczyźnie. Zacznę od tego, że kobiety często wyobrażają sobie w najdrobniejszym geście ze strony męskiej jakichś znaków, i nie logicznie uznają te "znaki" za objaw zainteresowania nimi. Mężczyzna ( w tym ja) jesteśmy tak skonstruowani ;), że właściwie każdej kobiecie dajemy jakiś nieznaczny znak zainteresowania, co nie oznacza wcale, że chcemy ją od razu zaciągnąć do łóżka lub szykujemy strategię: może się spotkamy i zostaniemy parą. Nie tak prędko. To kobiety są zazwyczaj w gorącej wodzie kąpane. Mężczyzna poluje, a nie zadowala się rzuconym mu przed nos ochłapem, w postaci kobiety, która żyje iluzją, że mu się podoba i zapalczywie przystępuje do adorowania, ukazywania swoich wdzięków (często wątpliwej urody), która ociera się niby przypadkiem, pisze do niego maile bo właśnie zdobyła gdzieś adres, sama proponuje spotkanie.etc. Ciąg dalszy nastąpi albowiem chcę, żeby to, co napisałem, zostało przeczytane i przeanalizowane przez mózgi kobiece. Pragnę także, aby ten topick cieszył się powodzeniem kobiet, które mają naprawdę coś mądrego do napisania, w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no no dajesz. bo jak sie umiechalam ladnie do kolegow to tez latali jak kot z pecherzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wystarczy poczytać beja i posłuxhać dedykacji na radiu Bielsko.Perfidni jestescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janina Szpakowata
czyli o tym, co mężczyzna winien wiedzieć o kobiecie. Zacznę od tego, że mężczyźni często wyobrażają sobie w najdrobniejszym geście ze strony damskiej jakiś znaków, i wbrew logice uznają te "znaki" za objaw zainteresowania nimi. Kobiety ( w tym ja) są tak skonstruowane, że właściwie każdemu mężczyźnie (no chyba, że jest to nieokrzesany gbur) odpowiadamy dyskretnie na nieznaczne znaki zainteresowania, co nie oznacza wcale, że od razu chcemy z rzeczonym mężczyzną wylądować w łóżku lub nie daj Boże: spotykać się i zostać parą! Nie tak prędko. To mężczyźni najczęściej wylewają dziecko z kąpielą. Kobieta lubi być wabiona, a nie osaczana. Gorzej jak większość męskich myśliwych chwali się swoimi trofeami lub bronią (często w ich mniemaniu tylko unikatową tudzież niezawodną). Pręży i puszy, gardłuje lub wyolbrzymia etc. Ciąg dalszy nastąpi albowiem chcę, żeby to, co napisałam, zostało przeczytane i przeanalizowane przez mózgi męskie. Pragnę także, aby ten topick cieszył się powodzeniem mężczyzn, którzy mają naprawdę coś mądrego do napisania, w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O to mi chodzi że kłamiecie i dajecie sprzeczne sygnały..tylko dla korzysci majątkowyxh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan Szpakowaty
10:54To, czy mężczyzna jest "prefidny" zależy od jego charakteru. Jakiego wybierasz, takiego masz. To chyba proste. 10:50 - jak wolisz takie gierki, to je masz. Też proste. Zatem, za szybko niektóre kobiety decydują, przystępują do działań, a tu, zonk. Mężczyzna (zaznaczam, że nie każdy) nie lubi kobiet "upadłych", a więc takich, które odbierają mu robotę bo tak naprawdę to mężczyzna musi się wyszumieć, a kobieta, jak chce się wyszaleć za młodu, to idzie popracować do burdelu albo zostaje zakonnicą ;) Kobieta dla mężczyzny musi być wyzwaniem, powtarzać to będę do znudzenia. Nie chodzi tu o takie "wyzwanie", o jakim pisała gość z 10:50 bo to zbyt proste. Na uśmiech odpowiadam zawsze uśmiechem i pewnie znaczna część mężczyzn robi to samo, a "latają" ci, którzy szukają zabawy ale nigdy nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek zainteresowaniem, a już na pewno z uczuciem. Kobieta-wyzwanie , to kobieta mądra przede wszystkim, mająca swoje zainteresowania, pracę, kobieta niezależna pod każdym względem. Dla dużej części mężczyzn taka kobieta jest mało atrakcyjna bowiem sami są mało atrakcyjni. Tacy wolą bardziej przystępne, słowem byle jakie kobiety, i wcale nie zależy im na tworzeniu związku, trwałości relacji. Oni nie lubią "komplikacji" bo dla nich najważniejszy jest seks i nic poza tym. Mężczyzna z reguły lubi być adorowany, ale jeśli tylko kobieta go adoruje, a on nie, to chyba sprawa jest prosta, i można rzec wysiłkiem jednej osoby niczego nie zbudowano. Znowu robię krótką przerwę, dla przemyśleń. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan Szpakowaty
do Janiny Szpakowatej: a to niespodzianka :) Mamy to samo nazwisko :) Ja myślę, że masz prawo mieć swoje zdanie, ale nie powtarzaj moich słów bo to śmieszne. A tak naprawdę: jakich mężczyzn poznałaś, tak miałaś. Nie oznacza to jednak, że każdy napotkany na ulicy mężczyzna wyznaje zasady, z którymi, ty się zetknęłaś. Każdy mężczyzna bowiem reprezentuje sobą inny poziom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćrybitwa
11:27 i nie każda kobieta wyznaje zasady opisane przez ciebie. generalizowanie to małostkowość a nie ma w podstarzałym faceciku nic bardziej irytującego jak małostkowość wzięta do potęgi megalomani :) jaką to u prezentujesz ofkoz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janina Szpakowata
Panie Janie! Zastosowałam ten zabieg celowo, czekając na pana reakcję. Wiele kobiet dla mężczyzn jest wyzwaniem. I to często takim, które przekracza ich możliwości. To tak jak z himalaistami. Jeśli chcą zdobyć Mount Everest, co robią. Planują, trenują, liczą, mierzą siły na zamiary, a i tak udaje się to nielicznym. Dla wielu- ta góra pozostanie albo najbardziej pożądaną, albo najbardziej znienawidzoną. Wiele z nas ma pracę, zainteresowania, jest niezależnych. I to was odstrasza. Większość z mężczyzn czuje się przy takich kobietach niepewnie. I pewnie dlatego często jesteśmy same. Świadome swojej wartości. Tu się zgodzę- w tym cały jest ambaras, aby dwoje chciało naraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan Szpakowski
Pani Janino, nie trzeba mi tego tłumaczyć. Znam kilkanaście kobiet taki zawód) i właściwie na podstawie znajomości z nimi opisuję to, co wyżej. Jasne, że istnieją kobiety niezależne, mężczyźni też. Jak to dobrze, że się tu zgadzamy. ;) Nie boję się kobiet niezależnych, boję się kobiet głupich bo one wyrządzają szkody;sobie chyba największe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan Szpakowski
Jestem w pracy, więc z góry przepraszam za opóźnienie w odpowiedziach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janina Szpakowata
Panie Janie! Szkoda, że zmienił pan nazwisko. Szpakowski jednoznacznie kojarzy mi się z Dariuszem, a Szpakowaty z siwizną we włosach, a więc mądrością. Pozostaje mi tylko z lekka pana pożałować, że kilkadziesiąt godzin w tygodniu jest pan zmuszony przebywać w towarzystwie kobiet, które wdzięczą się, mizdrzą, kokietują, chichoczą i jak znam życie plotkują. Byłam kiedyś w podobnej sytuacji- kilkunastu mężczyzn i ja. Wielu z nich myślało podobnie do pańskich koleżanek z pracy. Przy czym, że z męskiego punktu widzenia. Sądzili, że weszłam między wrony, musisz krakać jako ony. Nie dałam z siebie zrobić wrony. Jasno wyznaczałam granice. Stąd mój prowokujący pana wpis. To nie znaczy, że znam tylko takich mężczyzn. Znam też mądrych. Po prostu mądrych, którzy potrafią mieć i pasje, i szacunek, i stworzyć stabilny związek. Oby pan do tego gatunku należał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
janie janie, a wrociles

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan Szpakowaty
Pani Janino, po prostu, pomyliłem literki. :) Oba nazwiska są zmyślone, więc specjalnie nie mają żadnego znaczenia, tu, na kafeterii. Nie ma co "kojarzyć" mnie z kimkolwiek. Natomiast dzięki za ciąg dalszy. Rzeczywiście, przebywanie w towarzystwie tak różnych kobiet, nie jest sprawą łatwą. Nie ma jednak wyjścia bo jestem ich "szefem". Ale w gronie pracowników jest też kilku mężczyzn. Natomiast nie wymagam, żeby ktokolwiek "krakał", jak ja chcę. Ten zawód wymaga precyzji i odpowiedzialności za niemal każdy ruch ręką. Zapewniam Panią, że i mężczyźni plotkują (znam takich). Pocieszające jest to, że po pracy niektórych z tych pań nie muszę oglądać. ;) Wyznaję zasadę, że kobiety należy szanować i tworzyć z nimi tylko stabilne związki. Taki jest i mój. Natomiast temat napisany jest z myślą o tych kobietach (patrz tematy na kafeterii lub realne życie), które daleko odbiegają od norm przyjętych w społeczeństwie. To kobiety wulgarne, nieszczęśliwe poprzez swoje nietrafne decyzje, a co za tym idzie żyjące chwilą, tęskniące za iluzją, skopane uczuciowo na własne życzenie. I od takich kobiet uchowaj mnie św Erneście :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janina Szpakowata
Panie Janie! Wiem, że mężczyźni plotkują, ba nawet stają się dziećmi i konfabulują. Szczególnie o swoich relacjach z kobietami. Szacunek- tak, ale na niego trzeba sobie zapracować. Może jesteśmy obaj staroświeccy? Im bardziej dziś kobieta wulgarna vide celebrytka tym częściej się o niej pisze. Stąd wiele z kobiet żyjących obok pana czy mnie stara się im dorównać. Jak to się kończy? Sam pan słusznie zauważył. Wulgarność i wszechobecne epatowanie seksem rozpoczyna się już w szkole podstawowej. Nie ma żadnych pozytywnych wzorców do naśladowania, upadły wszelkie autorytety. O tempora, o mores!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie uchowaj przed takimi mężczyznami św. Rito! :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pani Janino, jeśli uprawia pni dialog z mężczyzną a jest pani kobietą a przynajmniej tak pani deklaruje to wypadałoby pisać o was OBOJE nie zaś OBAJ JESTEŚCIE STAROŚWIECCY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janina Szpakowata
Dziekuje za zwrocenie uwagi. Jestem kobieta. Zreszta jak Kopernik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Święci Pańscy! Epatowanie seksem i wulgarność nie jest niczym złym, jeśli podane ze smakiem, w odpowiedniej ilości i sytuacji. Partnerowi, nie całej męskiej populacji oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat trzeba traktowac z lekkim przymruzeniem oka, przeciez wiadomo, ze wypowiedzi Panstwa Szpakowskich wychodza spod jednej reki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×