Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ciezko Go zrozumiec

Polecane posty

Gość gość

Dobry wieczor. Od kilku tygodni zastanawiam sie nad pewna kwestia, mianowicie: poznalam niedawno mezczyzne. 7 lat starszy ode mnie. Bardzo urokliwy pod wzgledem charakteru. Rozmawial ze mna, szukal kontaktu i zawsze mial czas by choc na moment zamienic ze mna kilka slow. Mieszka obok bo przeprowadzilam sie do Niemiec. W pewien weekend wypilismy troche alkoholu i pocalowal mnie a nastepnie sypal wiazanke wyznan i komplementow czego na trzezwo nie zrobil (czy mogl byc wtedy szczery?). Na drugi dzien gdy wytrzezwial unikal mnie. Poszlam go przeprosic bo chcialam by nasze relacje byly wzglednie normalne i nie czul sie dziwnie w moim towarzystwie. Polubilam go. Nie ciagnal tematu. Po tygodniu nie rozmawiania sam przyszedl do mnie i mowil ze to jego wina to co zaszlo i nie powinien bo mnie szanuje i naprawde lubi. Od tamtego dnia widzimy sie 2 minuty dziennie. Praktycznie nie rozmawiamy. Juz nie probuje nawiazac kontaktu choc czasami nasze spojrzenia sie zejda ze soba. Co mam o tym myslec? On nie chce rozmawiac o tym felernym weekendzie ani o tym co mowil wtedy bo twierdzi ze nixzego nie pamieta. Spodobal mi sie i chcialabym jakos rozwinac nasza znajomosc ale juz nie wiem jak i czy jest sens skoro on nie stara sie o to by ze mna chocby rozmawiac. Doradzicie mi cos? Czy to ja powinnam walczyc o jego "wzgledy" i starac sie by sie mna zainteresowal? W sumie jest mezczyzna. Gdyby mu zalezalo na tym to chyba juz by cos robil by bylo lepiej, prawda? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niemiec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie. Polak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak , gdyby mu zależało to po pijackim widzie pociągnąłby to dalej. Tym bardziej, że dałaś mu na to szanse. Wódka rozwiązuje język, ale zapamiętaj, że nader często są to tylko pijackie zwidy, nie do przyjęcia na trzeźwo. Po pijaku ludzie mówią i robią rzeczy, które niekoniecznie myślą i które w " trzeźwym" życiu są dla nich nie do pomyślenia. Dlaczego po pijaku obu płciom jakoś wszystko jedno z kim idą do łóżka, co mówią etc . Zadziałał u niego alkohol i wtedy, w tamtym momencie, cie chciał . Na trzeźwo ci nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szukaj Niemca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszłaś go przeprosić ?! WTF ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pytanie brzmi jak ty przyjełas jego wyznania bo chyba nie tak jak planował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli juz pytasz jak je przyjelam: dosc zdystanowana bylam. Wiedzialam ze to alkohol, ale chcialam wyjasnic sytuacje a zarazem niczego nie wypominac. Nic na sile. A jak planowal? Nie mam pojecia. Faktem jezt, ze chcialam sie po prostu do niego zblizyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to albo odebrał to inaczej albo planował to inaczej.. możliwe, ze był przekonany o tym, że odrzucisz jego zaloty i poczynił na bazie tego założenia plany na przyszłość. to, że spodobałas mu sie jedynie w pijanym widzie wykluczam bo pisałas, że startował już wcześniej do ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
plany sa jak domino. żeby przewróciło sie to co jest z tyłu musi sie przewrócić to co jest z przodu. całkiem możliwe, że sie wystraszył bo nie ma pojęcia co robic dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rowniez uwazam ze kwestia tego iz mu sie spodobalam w pijackich wizjach jest nieco naciagana. Wczesniej szukal kontaktu, rozmawial, chcial. Nie wiem co teraz. Co proponujecie? Dzisiaj sie ze mna przywital. Doslownie przed chwila gdy wyszlam na taras a on wrocil do mieszkania. I uciekl. Choc jest progres z tym przywitaniem sie teraz.. Jestem nieco zagubiona juz w tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no cóż. udało mu sie na co pewnie nie liczył jak nie liczą na główną wygrana gracze w totka o czym świadczy fakt, że często umierają na zawał kiedy wygraja. jakby to skalkulowali to mogliby najwyżej skonkludować, że mieli duzoooo szczęścia ale po serii porażek, do których przywykli sukces wział ich z zaskoczenia i zabił. nie wiem zresztą. a może po prostu ty byłas najepana i ci sie coś zwidziało:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Młody jest to nie wie co robi .Alko i hormony zła mieszanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ewentualnie jednak umie liczyć i skalkulował że na urokliwym charakterze niie zbuduje z tobą relacji o jaka mu chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze możesz troche zmniejszyc swój dystans bo to działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego. gdzies o tym czytałem. ktos sobie projektuje co ty myślisz na podstawie twojego zachoania i odwrotnie. czyli jak zachowujesz dystans bo on zachowuje dystans tzn,że on myśli że on zachowuje dystans bo ty chcesz zachować dystans. możliwe, ze da sie to ująć zwięźlej ale wtedy stracimy z oczu mechanizm działania:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pijana nie bylam. Nie pilam wiele. Dlatego to ja poszlam przeprosic bo bylam ta najtrzezwiejsza i swiadoma sytuacji ktora wyniknela. Moze i racja... Moze przekalkulowal na spokojnie bilans zyskow i strat i ostatecznie uznal ze sie pomylil i nie jestem zbyt wiele warta w jego oczach. Kto wie. Choc to lekko deprymujace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a tak poza tym co słychać w raichu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żonę ma to się wycofał.Czym On się tam zajmuje że tak obok siebie mieszkacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z nim rozmawiam. Nie trzymam na dystans Jego ale slowa ktore wypowiadal pod wplywem alkoholu. To jest roznica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat tak trafilo z mieszkaniem ktore aktualnie wynajmuje. Region typowo zaludniony przez Polakow. Dookola sami swoi choc sprawdza sie teoria ze za granica nigdy nie licz na pomoc "swoich".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem że to deprymujące. pewnie jak jakimś cudem on czyta ten topik to też sie lekko zdeprymował. Pewnie pomyślał, że ci spodobał jak klaun albo inny artysta estradowy. albo doszedł do wniosku, że skoro tak bardzo rozgraniczasz fizycznośc od charakteru to nie lubisz łączyć tych sfer życia ze sobą. cięzko poiedzieć co myśli polak na emigracji w niemczech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Człowiek po wypiciu nie myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale pojechał tam bez żony,?pewnie delegacja .Wróci do Polski .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chociaz lepie być polakiem na emigracji w niemczech niż polakiem na emigracji w polsce:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozlaczam. Lacze ale doceniam kazda sfere. Nie na zasadzie plytkosci. Zreszta on nie wie ze tak to oceniam. Gdy juz prawilam komplement to na gruncir fizycznym i na podstawie charakteru, wiec tutaj nie moze miec podejrzen ze cokolwiek rozdzielam. Denerwuje mnie to, ze dojrzaly mezczyzna a boi sie rozmow. Nie chce niczego wyjasnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie zjezdza do Polski. Juz od 3 lat siedzi tutaj na stale. Nie bierze nawet urlopow by zjechac. Ma jedynie brata i ojca. Z tego co mowil na poczatku znajomosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie jezdzi do Polski??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tego co mowily osoby ktore sie z nim znaja i on sam - od trzech lat nie byl w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to niezle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czym sie zajmuje oprócz unikania kontaktu z tobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×