Gość gość Napisano Sierpień 8, 2016 Hej. Kilka dni temu pokłóciłam się z chlopakiem dość mocno i zadzwoniłam do mamy żeby po mnie przyjechała. Mój chłopak przekonywał mnie że już nie powoli tego samego błędu, ze mnie kocha i chce spędzić życie ze mną itd. Ja byłam nieugięta i nie mogłam mu ot tak odpuścić. Nie patrzyłam na niego ale słyszałam ze ciąga nosem i przeciera oczy. Przytuliłam się do niego a on zaczął płakać i mnie przepraszać ze nie zasługuje na mnie, że jestem kochana i ma wielkie szczęście ze mnie ma itd. Byłam zaskoczona jego płaczem, widziałam to po raz pierwszy a znamy się rok. Dodam ze byli wiele innych sytuacji do płaczu a on był zawsze twardy. I nie jest to jakiś dzieciaczek, to chłop jak dąb. Jego łzy zbiły mnie z pantałyku, nie wiedziałam jak go uspokoić. Czy wasi mężczyźni też tak mają? Czy to naprawdę oznacza ze kocha mnie z całego serca i tak wpływa na niego nasza kłótnia? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach