Skocz do zawarto艣ci
Szukaj w
  • Wi臋cej opcji...
Znajd藕 wyniki, kt贸re zawieraj膮...
Szukaj wynik贸w w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie mo偶na dodawa膰 nowych odpowiedzi.

Go艣膰 biedulka_taka

Mam z nim problem.

Polecane posty

Go艣膰 biedulka_taka

Cze艣膰, jestem ze swoim facetem 8 lat. Jest dobrze i 藕le na przemian, ci膮g艂a hu艣tawka. Z jednej strony bardzo go kocham i nie wyobra偶am sobie 偶ycia bez niego, ale wydaje mi si臋, 偶e bez niego mog艂oby by膰 lepiej. Nie wiem od czego zacz膮膰- za du偶o tego! Zaczn臋 mo偶e od tego, 偶e ka偶de z nas rozwija si臋 zawodowo- mamy wolne zawody, nie mamy dzieci ani innych zobowi膮za艅. Nie jestem kur膮 domow膮 siedz膮c膮 w domu i gotuj膮c膮 obiadki ukochanemu. Ho艂duj臋 zasadzie p贸艂 na p贸艂. Wiem, 偶e z mi艂o艣ci nie powinno si臋 tak wylicza膰- dzisiaj ty robisz obiad, jutro ja - ale gdybym tak nie robi艂a, musia艂abym wszystko robi膰. On nie czuje si臋 odpowiedzialny za wypranie r臋cznik贸w, za zmian臋 po艣cieli, my艣li 偶e parapety z kurzu i lod贸wka czy艣ci si臋 sama. Kiedy prosz臋 go o to 偶eby wynosi艂 swoje brudne skarpetki do 艂azienki, i tak rozrzuca je wsz臋dzie, mimo, 偶e by艂y o to ju偶 k艂贸tnie. Nie nale偶膮 do super uporz膮dkowanych os贸b, ale s膮 jakie艣 granice. Kiedy widz臋, 偶e on zamiast umy膰 naczynia woli zaparzy膰 sobie kaw臋 w s艂oiku robi mi si臋 niedobrze. Staram si臋 twardo negocjowa膰 wszystko p贸艂 na p贸艂 ale to wygl膮da tak, 偶e on sprz膮ta 艂azienk臋 w 15 min pobie偶nie i uwa偶a j膮 za posprz膮tan膮, a ja potrzebuj臋 min.45 minut, wszystko robi po 艂ebkach. Jest te偶 problem z k艂贸tniami. Ja jestem osob膮 kt贸ra nie zamiata pod dywan, wol臋 porozmawia膰 zanim co艣 uro艣nie do rangi katastrofy pa艅stwowej, ale potrafi臋 przemilcze膰 pewne rzeczy i czasami przymykam oko. Nie umiem tego jednak robi膰, kiedy co chwil臋 co艣 si臋 dzieje. On woli unika膰 tematu, liczy膰 偶e to minie, 偶e magicznie problem zniknie i robi to nadal mimo 偶e znamy si臋 od lat i wie 偶e to nie dzia艂a. W trakcie najwi臋kszych k艂贸tni jest w stanie wychodzi膰 z domu, nie m贸wi膮c gdzie i wr贸ci膰 nad ranem. Nie dotrzymuje te偶 s艂owa. M贸wi 偶e wychodzi na chwil臋 na spacer z koleg膮 na piwko w parku, a wraca po sze艣ciu godzinach z baru. Nigdy nie wr贸ci艂 do dom na pro艣b臋, p艂acz ani gro藕b臋. Podkre艣lam, 偶e nie trzymam go w domu. Mo偶e wychodzi膰 ile chce i gdzie chce, k艂贸tnie zazwyczaj dotycz膮 jego nies艂owno艣ci. M贸wi, 偶e idzie tu, a jest tam. M贸wi 偶e wraca za chwil臋, a ta chwila trwa sze艣膰 godzin. Cz臋sto sprowadza k艂贸tni臋 do tego, 偶e ledwo gdzie艣 wyjdzie to ja ju偶 mam problem. Zazwyczaj tak jest- ale tylko dlatego, 偶e zawsze jest inaczej ni偶 m贸wi. Nigdy nie zadzwoni nie powie, s艂uchaj zostan臋 d艂u偶ej dobrze si臋 bawi臋 id藕 spa膰. Zawsze to ja dzwoni臋, i dowiaduj臋 si臋 gdzie jest co robi i 偶e nie wraca - dostaj臋 bia艂ej gor膮czki. Nie mam zamiaru na si艂臋 udowadnia膰 mu 偶e mog臋 robi膰 to samo, mo偶e w og贸le robi臋 co艣 藕le- ch臋tnie si臋 dowiem. Bo te i inne rzeczy zaczynaj膮 odbija膰 si臋 na moim zdrowiu. Szczerze m贸wi膮c od kilku lat "bierzemy 艣lub", dos艂ownie co roku, za rok ju偶 mamy by膰 po 艣lubie. Kolejni znajomi si臋 hajtaj膮 a my ca艂y czas nie mamy pieni臋dzy, wi臋c nie mo偶na niczego planowa膰. On jest muzykiem, zaczyna odnosi膰 sukcesy, w gr臋 wchodz膮 koncerty, wyjazdy, teledyski i inne rzeczy. Zastanawiam si臋 czy skoro teraz nie mog臋 si臋 z nim dogada膰 po ludzku to czy ma to sens. Za chwil臋, po k艂贸tni on pojedzie na tydzie艅 w tras臋 i tyle i zostawi mnie zap艂akan膮, z w艂asnymi my艣lami a p贸藕niej wr贸ci do dom i zamiecie wszystko pod dywan. Ma 30 lat i dopiero zaczyna zarabia膰, po艣wi臋ci艂 wszystko ( w tym 8 lat mojego 偶ycia) 偶eby robi膰 to co lubi- rozumiem to bo sama robi臋 to co lubi臋, ale jednak jestem programist膮 nie muzykiem. Ja mia艂am swoje pieni膮dze, on po偶yczone. Narobi艂 d艂ug贸w i mi i sobie. Nie s膮 one tak du偶e 偶ebym sobie nie poradzi艂a z nimi nawet sama, ale kilka lat by mi to zaj臋艂o. Przez to 偶e nie zarabia艂 normalnie, ledwo by艂o nas sta膰 na wynajem mieszkania, nie byli艣my nigdy razem na wakacjach, p贸j艣cie do kina raz na po roku wtedy kiedy wida膰 ju偶 u nas jakie艣 kryzysy. W ka偶dym razie, wychodzi na "chwil臋" do koleg贸w, kt贸rzy tez maj膮 po 30 lat i nie maj膮 偶on ani dzieci. Wychodzi z domu maj膮c w kieszeni trzy z艂ote, a koledzy mu stawiaj膮 bo imponuje im to, 偶e go znaj膮 i jest w stanie przepi膰 tak ca艂膮 noc. Kiedy wychodzimy razem, cz臋sto kiedy ja mam do艣膰 odstawi艂 by mnie do domu i sam zostawa艂 na imprezie. To si臋 ju偶 zdarza艂o, cz臋sto nawet musia艂am sama wraca膰. Czasem idziemy na chwil臋 do znajomych bo jest 艣rodek tygodnia i idziemy tylko na piwko bo wypada wpa艣膰 do kogo艣 na urodziny a my mamy du偶o pracy, wi臋c wpadamy na chwile, ale on nagle ch臋tnie idzie do klubu i zamiast ustali膰 to ze mn膮 po cichu, stawia mnie publicznie w nier臋cznej sytuacji wrednej krowy, kt贸ra ma co艣 przeciwko, mimo, wie, 偶e na nast臋pny dzie艅 mam wa偶ny dzie艅 i b臋dzie przed艂u偶a艂 imprez臋 tak d艂ugo "jeszcze troch臋" , "za p贸艂 godziny" "zosta艅 chwil臋, zaraz b臋d臋 wraca艂" a na ko艅cu i tak wr贸ci sam nad ranem. Czasem jest si臋 w stanie nawali膰 szybko i to tak, 偶e nie ogarnie i kiedy wracam p贸藕niej ni偶 on, nie mog臋 wej艣膰 do domu bo w艂o偶y klucz w drzwi i wtedy tr膮ba jerycho艅ska by go nie obudzi艂a i co ja mam wtedy zrobi膰? Potem on przeprasza, ale co z tego? On uwa偶a 偶e to wiecznie ja mam problem, 偶e jemu jest dobrze tylko ja ca艂y czas narzekam. Og贸lnie w 偶yciu mi dobrze, nic mi nie przeszkadza, z niczym nie mam problem贸w tylko z jego zachowaniem. Cz臋sto go t艂umacz臋, a jak z艂o艣膰 mi przejdzie to zapominam. Kiedy si臋 k艂贸cimy wie gdzie wbi膰 szpilk臋 i bardzo przekracza granice tego co mo偶na powiedzie膰 ukochanej kobiecie cz臋sto wykorzystuj膮c przeciwko mnie to co mu m贸wi臋 w zaufaniu. Kiedy go o co艣 poprosz臋, wiecznie odbiera to jak mus, nawet je艣li mo偶e co艣 zrobi膰 przy okazji. Np. idzie do kolegi, m贸g艂by kupi膰 cukier po drodze. To m贸wi, 偶e nie planowa艂 robi膰 zakup贸w, ale jednak idzie i kupi ale z 艂ask膮. Nie mamy pieni臋dzy, wi臋c nigdzie nie wychodzimy, bo mi wstyd 偶erowa膰 na hojno艣ci znajomych, ale on nie ma z tym problemu. Chyba nie zale偶y mu na mnie skoro 100% swoich si艂 wk艂ada w siebie i swoj膮 muzyk臋 i zrobi wszystko, 偶eby zd膮偶y膰 na czas/ dogada膰 si臋 w sprawie czego艣/skomponowa膰 co艣. Nie oczekuj臋 wiele, chcia艂abym, 偶eby to co mi m贸wi pokrywa艂o si臋 z rzeczywisto艣ci膮, rozumiem, 偶e sytuacje si臋 zmieniaj膮 ale s膮 telefony, smsy? Jeste艣my zar臋czeni, wie jakie dla mnie maj膮 znaczenie wyj膮tkowe momenty, nie licz膮 si臋 dla mnie pieni膮dze, czy jakie艣 materialne rzeczy- licz膮 si臋 gesty i sytuacje. Ale nie postara艂 si臋- w艂o偶y艂 mi pier艣cionek w czekoladki. O艣wiadczy艂 si臋 w swoim pokoju w domu jego rodzic贸w, w 艣wi臋ta. Tyle si臋 znamy- m贸g艂 zabra膰 mnie na zach贸d s艂o艅ca, albo zrobi膰 jaki艣 piknik- powinien mnie zna膰 prawda i wiedzie膰, 偶e s膮 "momenty" i "momenty"? 呕e lubi臋 s艂owa i chcia艂abym zaspokoi膰 chocia偶 raz t膮 potrzeb臋 "przegadania tej mi艂o艣ci"a nie us艂ysze膰 "kocham ci臋, czy uczynisz mi ten zaszczyt i b臋dziesz moj膮 偶on膮?" Marz臋 o tym, 偶eby po艣wieci艂 mi troch臋 czasu, 偶eby co艣 dla mnie wymy艣li艂 偶eby po艣wi臋ci艂 mi cho膰 troch臋 tej uwagi kt贸r膮 po艣wi臋ca na siebie i swoje marzenia- ale poszed艂 po najmniejszej linii oporu. O wszystko musia艂am walczy膰. Mo偶e to g艂upie, ale on nawet nie komentuje moich zdj臋膰, czy link贸w kt贸re wrzucam. Mamy prawie te same zainteresowania , ale ka偶da rozmowa z nim ko艅czy si臋 k艂贸tni膮 bo on wie wszystko lepiej, albo poprawia mnie, 偶e m贸wi臋 co艣 nie tak. Nie m贸wi mi komplement贸w, o wszystko musz臋 si臋 doprosi膰 "kochasz mnie?" "jak wygl膮dam", mimo, 偶e bra艂am kiedy艣 udzia艂 w sesjach zdj臋ciowych dzisiaj czuj臋 si臋 jakbym by艂a jaka艣 u艂omna. Nigdy nie mia艂am takich problem贸w- kiedy mu to m贸wi臋 on m贸wi, 偶e poczucie pewno艣ci, 偶e jestem pi臋kna powinnam bra膰 ze 艣rodka siebie. Nie wiem co mam robi膰, czuj臋 si臋 藕le. On jest moim jedynym 藕r贸d艂em stres贸w, kiedy si臋 k艂贸cimy zaczynam dostawa膰 pokrzywki. Mam to tylko wtedy kiedy si臋 z nim k艂贸c臋. Sama ju偶 nie wiem czy to z nim problem, czy ze mn膮 a mo偶e nie jeste艣my dla siebie- jak my艣licie?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
I b臋dzie tak zawsze. Tw贸j wyb贸r. On jest jaki jest i si臋 nie zmieni. Troch臋 narcyz, nieczu艂y, przyzwyczajony do obs艂ugi przez kogo艣 (jak to narcyz). Nies艂owny, ma艂o odpowiedzialny, robi to, co jemu pasuje, jak mu wygodnie. Nie jeste艣 jego kobiet膮, tylko zast臋pcz膮 matk膮. I tak od niego kiedy艣 dojdziesz..bo nie wytrzymasz.. Wstrzymaj si臋 z dzieckiem, bo b臋dziesz mia艂a dwoje na g艂owie, du偶e i malutkie.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
*I tak kiedy艣 od niego odejdziesz...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
prosz臋 daj mi recept臋 na to, jak Ty mo偶esz z nim wytrzymywa膰? a ja mojego nie doceniam chyba... Dziewczyno uciekaj bo to kurna jaki艣 zapatrzony w siebie gogu艣 bez jaj, arogancki, egoistyczny i jeszcze jaki wstyd, 偶e taki z niego "muzyk" a koledzy mu musz膮 stawia膰.. wolny ptak, okropny typ..wsp贸艂czuj臋, 偶eby nie wiem jak by艂 przystojny i zabawny to za nic w 艣wiecie z takim przed o艂tarz..

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Dzi臋kuj臋 za odpowiedzi. To nie do ko艅ca tak, 偶e sam nic nie zrobi, bo sam wyniesie 艣mieci albo p贸jdzie na zakupy, czy z wierzchu ogarnie ale takie pracoch艂onne rzeczy dopiero wtedy kiedy zarz膮dz臋, 偶e trzeba co艣 zrobi膰. On ma na wszystko czas. "Nie teraz bo jestem zaj臋ty", "nie teraz bo jestem zm臋czony" i robi d艂ugo p贸藕niej, albo sama w ko艅cu to robi臋. Poza tym kiedy mam inne zdanie ni偶 wszyscy nigdy nie stanie po mojej stronie, albo nie przemilczy tylko do艂膮czy si臋 do reszty. Zawsze mam wra偶enie, 偶e jest w opozycji. Czy mo偶na 偶y膰 z takim cz艂owiekiem? Ju偶 si臋 do tego przyzwyczai艂am i zastanawiam si臋 czy mo偶na to sobie jako艣 pook艂ada膰 偶eby by艂o ok, czy to nie pokutuj膮 jakie艣 przyzwyczajenia z dzieci艅stwa, ze 偶ycie musi wygl膮da膰 tak jak w domu moich rodzic贸w? Moja matka by艂a osob膮 kt贸ra musia艂a mie膰 kontrol臋 nad ojcem i dzie膰mi , musia艂a wszystko wiedzie膰, nie wiem czy po prostu to ja nie oczekuj臋 za wiele, mo偶e przenosz臋 jakie艣 schematy do swojego zwi膮zku, kt贸re niekoniecznie musz膮 mu pasowa膰? Zastanawiam si臋 czy on jest nie do 偶ycia czy ja da艂am si臋 po prostu udupi膰 w tym zwi膮zku. Staram si臋 go motywowa膰 i wspiera膰 w tym co robi, podsuwam mu rozwi膮zania z kt贸rych zazwyczaj korzysta. Kiedy nie mam si艂y na nic i potrzebuj臋 kogo艣 kto mnie podbuduje, i m贸wi臋 mu 偶e potrzebuj臋 motywacji on m贸wi " to nie gadaj tylko r贸b" , nie wiem sama co o tym s膮dzi膰. Mo偶e p贸jd臋 do psychologa, nakre艣l臋 problem i na kolejn膮 wizyt臋 wezm臋 jego, niech go oceni i powie mi czy mam racje czy nie jakie艣 "dziewczyno uciekaj, czy co艣". Ci臋偶ko mi od tak si臋 z tego wypl膮ta膰 ju偶 pr贸bowa艂am mimo, 偶e ni potrafi臋 okre艣li膰 jednoznacznie w jaki spos贸b ten zwi膮zek satysfakcjonuje mnie jako kobiet臋.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Z ostatniego Twego postu jasno widac, ze Ty go wspierasz, on Ciebie nie. Do tego op臋dza si臋 od Ciebie jak od natr臋tnej muchy.. (.nie gadaj, tylko r贸b- to oznaka lekcewa偶enia i odci臋cia si臋 od problem贸w drugiej osoby), jakbys nie miala prawa miec chwili slabosci, gorszego dnia. Odmawia Ci tego, skupiaj膮c Twoj膮 uwag臋 na sobie, bo przecie偶 wszystko si臋 kr臋ci wok贸艂 niego, prawda? Nie wiem, czy przenosisz schematy. .呕ycie we dwoje jest proste, je艣li obie strony daj膮 z siebie na maxa. Je艣li si臋 sob膮 opiekuj膮 nawzajem i troszcz膮. Strona , kt贸ra wymaga calej uwagi, absorbuje stale blisk膮 osob臋, sama nie wnosz膮c nic lub niewiele ( obecnosc fizyczna si臋 nie liczy), nie nadaje si臋 na partnera zyciowego. P贸ki si臋 uklada, jest ok. A gdy masz problem, to rad藕 sobie sama. To egocentryzm i nieumiej臋tnosc dawania. Jesli potrzebujesz, idz do psychologa. Nie zaszkodzi. I odezwij sie jeszcze, co u Ciebie.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Dzi臋kuj臋! Troch臋 mi lepiej, nie ukrywam, 偶e nazbiera艂o si臋 du偶o rzeczy i ka偶da z nich jest pierdo艂膮 ale razem daj膮 porz膮dny b贸l. Brakuje mi s艂贸w w tym zwi膮zku, chwil do kt贸rych warto wraca膰, a nie sytuacji kiedy zabiera mnie gdzie艣 przy okazji. Bo gra koncert, bo um贸wi艂 si臋 z koleg膮 czy bo chce gdzie艣 wyj艣膰. Potrafi znosi膰 moje milczenie kilka dni po jakiej艣 przykro艣ci i czeka膰 a偶 p臋kn臋. Wie, 偶e si臋 to na mnie odbija, ale nie zrobi nic 偶eby to si臋 sko艅czy艂o. To wygl膮da tak jakby mnie nie kocha艂, a m贸wi, 偶e kocha i cz臋sto w oczach widz臋, ze kocha- ale to chyba czyny 艣wiadcz膮 o mi艂o艣ci a nie s艂owa. Gdybym mog艂a wcisn膮膰 magiczny przycisk i zapomnie膰 wszystko zrobi艂abym to. Gdzie艣 w g艂臋bi serca wiem, 偶e b臋dzie tylko gorzej. Jego kariera naprawd臋 nabra艂a rozp臋du, s膮dz臋, 偶e teraz mo偶e mnie potrzebowa膰, a za chwil臋 ju偶 nie. Wszystko jest takie sprzeczne, nie wiem na czym stoj臋, nie mog臋 niczego zaplanowa膰. Ani przeprowadzki, ani 偶ycia wsp贸lnego- on ka偶e mi marzy膰 o wielkich rzeczach, nie skupia膰 si臋 na przyziemnych rzeczach, kiedy mi tych przyziemnych brakuje najbardziej. Kiedy zaczynam co艣 ustala膰, kiedy pr贸buj臋 rozmawia膰 z nim 偶e 藕le si臋 czuj臋 z czym艣, m贸wi mi 偶e go wytr膮cam z procesu ogarniania wspania艂ego 艣wiata dla nas i 偶e to przeze mnie jest jak jest bo gdybym nie marudzi艂a i nie przypomina艂a o d艂ugach itp to on ju偶 by zawojowa艂 艣wiat dla nas. Bo m贸wi, 偶e wszystko robi dla nas, jego muzyka te偶 jest "dla nas".

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Do tego czuj臋 偶e podupad艂am na zdrowiu. Co chwil臋 co艣 tu jakie艣 b贸le kr臋gos艂upa, 偶e a偶 siedzie膰 nie mog臋, b贸le g艂owy- nigdy takich nie mia艂am, wychodzi mi pokrzywka, tu jakie艣 zapalenie ucha, tam mi臋艣ni, odporno艣膰 mam tak膮, 偶e implantu dentysta nie chcia艂 mi wstawi膰, a wyniki krwi wskazuj膮 anemi臋. Co prawda siedz臋 przed komputerem mn贸stwo czasu i ma艂o si臋 ruszam ale kiedy m贸wi臋 mu 偶e 藕le si臋 czuj臋 to mi m贸wi "偶e ty si臋 ca艂y czas 藕le czujesz", "a kiedy ty si臋 dobrze czu艂a艣", "ciebie ca艂y czas co艣 boli". Naprawd臋 zainteresuje si臋 tylko wtedy kiedy mam sine wory pod oczami i jestem bia艂a jak 艣ciana i wida膰 na 100% 偶e jestem chora. Kiedy艣 zemdla艂am w 艂azience a on akurat wr贸ci艂 do domu i takiego krzyku narobi艂 , chyba nawet si臋 pop艂aka艂 przera偶ony i wida膰 偶e si臋 martwi艂, ale potem zrzuci艂 mi 偶e zrobi艂am to specjalnie 偶eby mu co艣 udowodni膰. Nie wiem sk膮d on to bierze, nie jestem tak膮 osob膮, ale przez wszystkie negatywne rzeczy kt贸re od niego us艂ysza艂am, czasem tak si臋 czuj臋.Czy to mo偶liwe, 偶e on nie umie kocha膰? 呕e kocha ale nie wie jak to powinno wygl膮da膰? Czy co艣 mo偶e nam pom贸c, bo naprawd臋 kocham go i ci臋偶ko b臋dzie mi go zostawi膰, 8 lat to du偶o, nie chc臋 zaczyna膰 wszystkiego na nowo ( nie boj臋 si臋 tego, kocham jego obecno艣膰) ale bardzo martwi臋 si臋 o siebie ju偶 w tym momencie.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
biedulka_taka dzi艣 Dzi臋kuj臋! Troch臋 mi lepiej, nie ukrywam, 偶e nazbiera艂o si臋 du偶o rzeczy i ka偶da z nich jest pierdo艂膮 ale razem daj膮 porz膮dny b贸l. xxx pier/do艂y??? - nie ma zamiaru si臋 z tob膮 o偶eni膰 - nie wraca na noce - potrafi wygoni膰 ci臋 z imprezy - k艂amie - narobi艂 d艂ug贸w kt贸re musisz sp艂aca膰 - nic nie robi w domu - nie pracuje, prawda? - traktuje ci臋 jak sprz膮taczk臋, zrz臋dliw膮 matk臋, wredn膮 opiekunk臋 A TY SI臉 ZASTANAWIASZ CZY ON NIE WIE JAK POKAZA膯 CI 呕E CI臉 KOCHA??? ON CIE NIE KOCHA TYLKO ZWYCZAJNIE WYKORZYSTUJE!!! - do p艂acenia - do sprz膮tania - do wy偶ywania si臋 - do opr贸偶niania jaj - (za艂o偶臋 si臋 偶e 偶e rzadko z tob膮 sypia) g艂upia jeste艣 jak byt z lewej nogi - a tak na mrginesie - nie musisz odchodzi膰 - on ci臋 zostawi jak nadejdzie odpowiednia pora (jak dostanie troch臋 pieni臋dzy z grania)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Niby ma zamiar si臋 o偶eni膰, zar臋czyli艣my si臋 kilka lat temu po prostu nie mamy pieni臋dzy na nic, to jak wzi膮膰 艣lub? Nie wychodzi tak cz臋sto, raz w miesi膮cu, ale ostatnio zacz臋艂o si臋 to nasila膰, nie mam nic przeciwko temu, 偶eby wychodzi艂 - teraz raczej robi mi na z艂o艣膰 ale raczej chodzi o jego nies艂owno艣膰, ze nie jest tam gdzie m贸wi 偶e jest i nie ma ochoty o tym poinformowa膰, po prostu jak zadzwoni臋 to si臋 dowiem jak nie to nie, (nie 偶e k艂amie, gdzie jest) . Nie wygania mnie z imprezy, ale raczej kiedy ju偶 mo偶na by艂oby j膮 sko艅czy膰 bo jest p贸藕no, bo wyszli艣my razem, bo wie ze wyszli艣my na chwile bo tak si臋 umawiali艣my, on chce j膮 kontynuowa膰 sam i ja mam uzna膰 偶e to w porz膮dku. Nie jest tak 偶e nic nie robi, ale sam si臋 za nic nie we藕mie, trzeba to z nim ustali膰- ej twoja kolej na 艂azienk臋, kiedy posprz膮tasz? "nie teraz", "p贸藕niej". Nie pracuje, bo zajmuje si臋 muzykowaniem. To nie jest tak 偶e ja za wszystko p艂ac臋, dzielimy si臋 wszystkim p贸艂 na p贸艂 wi臋c ja go nie utrzymuj臋. Owszem sp艂acam jego kredyt, i gdyby mia艂 sta艂膮 pensj臋 by艂o by nas sta膰 na jakie艣 plany - wi臋c raczej z tego mnie okrada- z plan贸w i stabilno艣ci finansowej. Dlaczego mia艂by rzadko ze mn膮 sypia膰? Co to ma do tego? To bardzo ciekawy w膮tek.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
czemu k艂amiesz? najpierw napisa艂a艣: ""Kiedy wychodzimy razem, cz臋sto kiedy ja mam do艣膰 odstawi艂 by mnie do domu i sam zostawa艂 na imprezie. To si臋 ju偶 zdarza艂o, cz臋sto nawet musia艂am sama wraca膰. "" a potem "" Nie wygania mnie z imprezy, ale raczej kiedy ju偶 mo偶na by艂oby j膮 sko艅czy膰 bo jest p贸藕no, bo wyszli艣my razem, bo wie ze wyszli艣my na chwile bo tak si臋 umawiali艣my, on chce j膮 kontynuowa膰 sam i ja mam uzna膰 偶e to w porz膮dku."" oczywi艣cie 偶e wygania艂 ci臋 z imprez - wraca艂a艣 sama a on zostawa艂, pi艂 i bawi艂 si臋 dalej ale bron misiaczka, bro艅! usprawiedliwiaj jak si臋 tylko da tego nieroba! tak naprawd臋 to oszukujesz tylko siebie - mnie nie dasz rady! - by艂am w zwi膮zku z takim samym zapatrzonym w siebie 艣cier/wem jak tw贸j facet - te偶 muzykiem - te偶 "u progu kariery" - nawet gadki o zawojowaniu 艣wiata i muzyce dla nas by艂y identyczne niestety - jak staniesz z boku i na to popatrzysz bez r贸偶owych okular贸w zobaczysz wrednego leniwego pijaka i 膰puna, kt贸ry opanowany mani膮 wielko艣ci traktuje swoj膮 kobiet臋 jak kibel w kt贸ry mo偶na sra膰 i rzyga膰 do woli kochaj i wmawiaj sobie 偶e on kocha - skoro masz du偶o czasu marnuj go dla 艣miecia

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
To nie jest tak 偶e ja za wszystko p艂ac臋, dzielimy si臋 wszystkim p贸艂 na p贸艂 wi臋c ja go nie utrzymuj臋. Owszem sp艂acam jego kredyt, i gdyby mia艂 sta艂膮 pensj臋 by艂o by nas sta膰 na jakie艣 plany - wi臋c raczej z tego mnie okrada- z plan贸w i stabilno艣ci finansowej. xxx ha ha ha ha ha ha ha nie, nie utrzymujesz go! ale偶 sk膮d! ty po prostu sp艂acasz jego kredyt boszszszse, co za naiwno艣膰!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Nie k艂ami臋, Twoje opinie s膮 dla mnie cenne, po to napisa艂am, tutaj 偶eby by膰 mo偶e dosta膰 obuchem w g艂ow臋. On mnie nie wygania z imprezy, on chce po prostu na niej zosta膰 ze mn膮 czy beze mnie. Nie broni臋 go, staram si臋 rzetelnie przedstawi膰 fakty, tak 偶eby m.in Twoja opinia mog艂a mie膰 sens. On ma mi te pieni膮dze zwr贸ci膰.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
zobaczysz t臋 kas臋 jak 艣winia niebo!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
ale sk膮d wniosek o tym sypianiu rzadkim?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
a nie jest tak?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
W艂a艣nie zaczynam si臋 zastanawia膰, dlatego ciekawi膮 mnie powody dla kt贸rych wyrazi艂a艣 tak膮 opini臋. Mo偶e to jaki艣 schemat i ja g艂upia go nie zauwa偶am

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Nie rozumiem czemu mia艂o by by膰 rzadko, skoro mog艂oby byc cz臋sto, to chyba by艂o by lepiej dla niego, skoro jest takim wykorzystywaczem? Poza tym jako muzyk mo偶e sobie do woli wybiera膰, a nie robi tego wi臋c tym bardziej nie rozumiem wniosku. Jest jaki艣 pow贸d dla kt贸rego faceci tak robi膮?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Odrzuc to ulubienie schemat贸w. Jak przeczytalam Tw贸j temat, to poza parymi szczeg贸lami, byla to opowiesc o zwiazku kobiety z rodziny. 10 lat...nawet si臋 pobrali..obudzila si臋, jak chcial brac kolejny kredyt, tym razem hipoteczny na jej panie艅skie mieszkanie. R贸wnia pochy艂a...Tez "stworzony" do wielkich rzeczy, robi膮cy karier臋 i kiedy艣, kiedy艣 wielkie pieni膮dze. Ale przez 10 lat na utrzymaniu kobiety...Zimny sukinsyn, obra藕alski i czepliwy, z艂o艣liwy i wredny. Ta m艂oda kobieta zacz臋艂a chorowa膰, na wszystko. Nawet mia艂a wrzody 偶o艂膮dka w wieku 27 lat. Organizm wysiada艂 z nerw贸w... Dzi艣 ma 35 lat, drugiego , cudownego m臋偶a i jest w ci膮zy:). Sp艂aca nadal kredyty zaci膮gni臋te na jej firm臋 dla eksa. .

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
S艂abo to wygl膮da :( 偶ali mi, fajny z niego cz艂owiek- weso艂y, inteligentny jak nikt, poczucie humoru ma takie 偶e nikt mu nie dor贸wnuje. Nie wiem jak mia艂abym si臋 z tego wypl膮ta膰 偶eby nie cierpie膰, nie mam si艂y na to. Wszystko w swoim 偶yciu musia艂abym zmieni膰. Totalnie wszystko. Nie wiem jak to zrobi膰 i od czego zacz膮膰. Nie wiem czy chc臋 nawet, to pewnie jakie艣 uzale偶nienie- czy mo偶na kogo艣 kocha膰 tak bardzo pomimo wad? To smutne i 偶a艂osne zarazem.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Po co zalozylas temat Autorko? By wywali膰 troch臋 frustracji i 偶y膰 dalej? Ok, Twoje 偶ycie i Twoje decyzje.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
tak to jest schemat ten schemat nazywa si臋 G艁UPIO ZAKOCHANA DZIEWCZYNA I FACET KT脫RY MA J膭 W DU/PIE sorry moja droga - prawda jest bolesna widz臋 偶e jeste艣 fajn膮 dziewczyn膮 ale g艂upio ulokowa艂a艣 uczucia ja si臋 wyrwa艂am z tego b艂ota (nie twierdz臋 偶e mnie to kosztowa艂o zdrowia, si艂 i kasy) ale

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Zbieram opinie z r贸偶nych 藕r贸de艂. Ci臋偶ko po 8 latach nagle wszystko zmieni膰. Kocham tego cz艂owieka wi膮za艂am z nim plany i jak to bywa w tak d艂ugich zwi膮zkach te plany gdzie艣 si臋 opiera艂y i o niego. Oczywi艣cie lepiej ewakuowa膰 si臋 szybciej, ale i tak nie wiem co robi膰.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Naiwna jestes. Jeste tego swiadoma, ze nie jestes szczesliwa w zwiazku, ze nie jest tak jak powinno byc jak bys chciala, sobie zyczyla. Z drugiej strony , jak uslyszalas prawde to zaczynasz go bronic i znajdujesz rozne kontra argumenty na jego korzysc. Zdecyduj sie. Sama tak na prawde nie wiesz czego chcesz

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Chcia艂abym, 偶eby mnie kocha艂 tak jak na to zas艂uguj臋. Ale wiem, 偶e nie b臋dzie- decyzja jest jasna. Co nie znaczy 偶e nie trudna. Lepiej jest z my艣l膮, 偶e nie jestem jaka艣 nienormalna, m贸wi艂 mi przez lata, 偶e wiecznie mi 藕le, i 偶e to ja sama jestem sobie winna. Szukam w tym zwi膮zku co by艂o manipulacj膮 a co nie, 艂atwiej b臋dzie mi odej艣膰. Przynajmniej na to licz臋. Nie bronie go- chce by膰 sprawiedliwa i okre艣li膰 wszystko zgodnie prawd膮. Patrz膮c na to 偶e to opinia moja- jednej strony czyli nieobiektywna staram si臋 patrze膰 na to te偶 jego oczami- nie obwiniam si臋 absolutnie- ale zdaj臋 sobie spraw臋 z tego, 偶e niekt贸re rzeczy z jego perspektywy mog膮 wygl膮da膰 inaczej. Dlatego, 偶eby艣cie mogli mi pom贸c staram si臋 uczciwie opowiedzie膰 o tym jak jest.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Jezeli sama nie dojrzejesz i nie zrozumiesz to NIKT nie bedzie w stanie CI pomoc lub wytlumaczyc. SAMA musisz podjac decyzje bo juz sie zorientowalas, ze koles ma Cie nie w tym miejscu gdzie Ty jego. Taka prawda.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Masz juz dosyc prawdy??? Dostalas tylko potwierdzenie swoich najgorszych mysli. Znajdziesz jeszcze tego na ktorego zaslugujesz. PAMIETAJ kazdy jest SAM kowalem swojego losu. Powodzenia

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Autorko, nikt Ci tutaj nie doradzi, Ty sama gdzies w sobie wiesz co on czuje, co sama czujesz. Ludzie sa wredni i im mniej im mowisz, tym lepiej, bo moga ci powaznie zakrzywic spojrzenie na wasz zwiazek. Swietnie sie doradza innym, kazdy tak szybko wydaje opinie, gotow zmienic czyjesz zycie w 2 sekundy, a sam w swoim wlasnym zwiazku ma balagan. Nigdy nie sluchaj ludzi wrednych, zlosliwych, ktorzy wyzywaja twojego faceta od smieci - ci ludzie znaja tylko czastke waszych relacji, a wyciagaja wnioski nad wyraz - pamietaj, ze idiota ma najwiecej do powiedzenia. Mysle ze twoj facet ciebie kocha, problem jest on sam, ma problem sam ze soba. To ze nie wspiera cie w grupie, to jest ewidentnie sygnal, ze sam nie czuje sie pewnie - jego zachowanie wynika z jego wnetrza. Przedstawilas obraz niepewnego siebie czlowieka, ktory nie umie odnalezc sie w zyciu, ktory ma wielkie ambicje, na granicy megalomanii artystycznej, a w zyciu codziennym jest zagubiony jak mala owieczka. Pomagasz mu ogarnac sie w zyciu, ma tez w sobie cos z malego czlopczyka, mozliwe ze wyrastal w nadopiekunczym domu. Dochodzisz do granicy wytrzymalosci, plany zyciowe wam sie rozjezdzaja, a wlasciciwe czujesz, ze dluzej go nie udzwigniesz na swoich barkach i slusznie. Czas zeby i on dzwigal ciezar zwiazku razem z Toba. Ktos tam pisal, ze on cie rzuci predzej czy pozniej - nie rzuci!!! Musisz w tym zwiazku zaczac myslec o sobie, nie o nim, nie o was - O SOBIE! Nie znam waszych relacji, ale jesli przemilczanie po klotni nie pomaga, to spakowanie walizek i wyprowadzka podziala jak zimny prysznic. Pomoz mu poczuc co straci jesli sie nie dostosuje do ciebie - tak, on ma sie dostosowac. Wyloz mu na lawe czego oczekujesz od niego, nie poswiecaj sie dla niego ani minuty wiecej. Bajeczki o wielkiej karierze to moze opowiadac 15 latek ktorego utrzymuja rodzice, on najwyrazniej z grania nic nie zarabia, ewentualnie malo - niech rozejrzy sie za realna praca, muzyk tez ma wiele innych mozliwosci. Wymagaj od niego racjonalnych planow, nie marzen. Chlanie z kolegami nie powieksza jego szans na kariere, a jesli ty bys chciala dziecko - to jak on sobie to wyobraza. Zywot menela moze prowadzic w samotnosci, po co ma ciebie w to wciagac? on jest mlody, naiwny, nie zauwaza ze czas plynie i konsekwencje rowniez ponosisz ty. Tupnij obcasem z calych sil, pokaz do czego powoli sie przygotowujesz - jestem pewna ze on nawet nei bierze pod uwage rozsania sie z toba. Pomoz mu dojrzec, inaczej wykonczysz sie. Nie sluchaj niektorych krzykaczy tutaj, w szczegolnosci tych ktorzy zaczynaja od wyzwisk!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Dzi臋kuj臋, za Wasze s艂owa, prawdy nigdy do艣膰 :) Jestem po rozmowie, zbi艂 wszystkie moje argumenty, nazwa艂 hipokrytk膮, kt贸ra wszystko chce wiedzie膰 i kontrolowa膰. Powiedzia艂, 偶e robi b艂臋dy tak samo jak i on, i 偶e on b臋dzie pracowa膰 nad swoimi o ile ja b臋d臋 nad swoimi. Powiedzia艂 ,偶e rozchodzili艣my si臋 i schodzili艣my ju偶 kilka razy, raz on raz ja na przemian prosili艣my si臋 o szans臋 i jako艣 dawali艣my rad臋. Uwa偶a, 偶e powinnam zaj膮膰 si臋 sob膮, zacz膮膰 robi膰 konkretne rzeczy na kt贸rych mi zale偶y i na nich si臋 skupi膰 a nie na zamartwianiu i m贸wieniu czego nie mam i czego mi brakuje. Powiedzia艂 ze sp臋dzamy ze sob膮 za du偶o czasu i gdyby nie by艂 egoist膮 to wcale nie czu艂by si臋 dobrze ze mn膮. Powiedzia艂 ze niczego ode mnie nie potrzebuje, opr贸cz tego 偶ebym by艂a obok. Jestem sko艂owana szczerze m贸wi膮c.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 biedulka_taka
Dzi臋kuj臋 Ci za ten komentarz ostatni! To najrozs膮dniejsze co us艂ysza艂am. Staram si臋 nie podejmowa膰 pochopnych decyzji, 10 razy zawsze wszystko przemy艣le膰. Nie wiem kim jeste艣, ale oby wi臋cej takich ludzi na 艣wiecie. 呕ycz臋 Ci samych dobrych os贸b na Twojej drodze. Postaram si臋 zastosowa膰 do Twoich rad bo s膮 naprawd臋 sensowne a dalej 偶ycie poka偶e. Dam zna膰 jak si臋 wszystko u艂o偶y艂o za jaki艣 czas!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach

×