Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bardzoSamotna

Zawsze sama

Polecane posty

Gość bardzoSamotna

Mam 24 lata i nigdy nie byłam w związku. Mam z tym duży problem, ostatnio łapie mnie trochę depresja, nie chcę wychodzić z domu ani spotykać się z nikim. Zawsze moim marzeniem było mieć szczęśliwą rodzinę, tymczasem wszystkie moje koleżanki układają sobie życie, a ja nie mogę. Jestem raczej przeciętnej urody, ani ładna ani brzydka, normalnej budowy ciała. Raczej inteligenta. Pracuję, studiuję, jestem wolontariuszem w szpitalu. Zawsze byłam też bardzo towarzyską osobą, lubiłam wychodzić, spotykać się z ludźmi, uprawiać sport, wyjeżdżać. Wszyscy mówią, że jestem zawsze uśmiechnięta i sympatyczna, że fajnie się ze mną spędza czas. No a mimo to, jeszcze nigdy w życiu nikomu się nie spodobałam. Nigdy nikt nie zaprosił mnie do kina czy na randkę. Moje koleżanki co chwilę zmieniają chłopaków, podobają się innym, a ja dla wszystkich jestem tylko koleżanką. Fajnym kumplem. Rok temu zmieniłam trochę styl, z typowo sportowego na kobiecy, sukienki, ładne bluzeczki itp. Dużo osób zauważało i chwaliło, ale nadal ani jeden facet się mną nie zainteresował. Czuję się jakaś wybrakowana, nie mogę mieć tego, co dla innych jest normalnością. Byłam bardzo zakochana w pewnym chłopaku, zaprzyjaźniliśmy się, łaziliśmy od czasu do czasu po mieście, zahaczając o różne knajpki, gadając o wszystkim. Ale to trwało miesiącami i nie prowadziło w żadnym konkretnym kierunku, w końcu mój brat doradził, żeby jakoś delikatnie pogadać z kolegą. Kiedyś przy jakiejś okazji przebąknęłam coś, że może fajnie byłoby spróbować coś więcej, ale odmówił. Jest mi coraz ciężej, bo wiem, że coś jest ze mną nie tak, chociaż nie wiem co. Pytałam moich znajomych, ale mówią, że też nie wiedzą. Że po prostu jestem dobrym materiałem na kumpla. Do dziś jeszcze nigdy z nikim się nie całowałam. Już zaczynam tracić nadzieję, że coś się może zmienić. Skoro tyle lat nikt mnie nie chciał, to dlaczego miałby teraz chcieć. Widzę, że zaczynam zamykać się w sobie, nie chcę wychodzić ze znajomymi, mam wrażenie, że wszyscy widzą, że jestem wybrakowana, tylko nie ja. Co jest ze mną nie tak? ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A że mną byś się umówiła?Mogę podać nr tel. albo meil.Znam się na pieszczotach kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś - czyżby roo...acz się tu objawił? Masz Autorko rzeczywiście pecha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciętne szybko sobie znajdują facetów. Pewnie przeciętna nie jesteś, tylko w swoim mniemaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam taką koleżankę, która miała taki sam problem co Ty. Faceci widzieli w niej dobrego kompana, qmpla. Też zmieniła czasowo styl na paznokcie i spódnice ;) Dziś ma już męża i 2 dzieci. A jak go poznała? Przez portal randkowy, czy tak próbowałaś? Jesteś jeszcze naprawdę młoda, wszystko przed Tobą. Jak już spotkasz miłość z wzajemnością to docenisz tego faceta - nigdy nie będziesz go musiała porównywać z exami, z nim przeżyjesz wszystko co powinno być pierwsze. Uszka do góry! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćHeh2
Teraz to normalne Faceci nie chcą się żenić, młode kobiety mają problem ze znalezieniem partnera, jeszcze młodsze nie mają z tym problemu i rodzą dzieci zanim same dorosną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościu2
Niestety nie jesteś zbyt ładna , taka to smutna prawda. Koleżanki ci tego wprost nie powiedzą bo nie chcą cię ranić ani żebyś zalała się łzami. Jak nawet zmiana stylu na bardziej kobiecy nie podziałała na wyobraznię facetów to już raczej masz pozamiatane. Faceci uwielbiają panie na szpilkach w sukienkach, spódnicach. Niestety życie nie jest sprawiedliwe, pogódz się z tym. Ty niestety robisz za tło dla tych ładniejszych, dowartośćowują się twoim kosztem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćHeh2
Po coś jej dowalił? Pochopnymi wnioskami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko moze cos na to poradzimy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem starsza i mnie tez nikt o reke nie poprosił :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie szukaj to sie znajdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to moj nr telefonu jak chcesz zadzwoń kiedyś 662,373,222

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościu2
Nie dowaliłem po prostu jestem szczery.I nakreśliłem problem z męskiej perspektywy. Lepiej jest poznać najgorszą prawdę niż żyć w najsłodszym kłamstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś - nakreśliłes problem ale ze "szczeniackiej" perspektywy niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościu2
Jasne powszechnie wiadomo przecież że uganiamy się za brzydulami w dresach i w bluzach z kapturem. Jak szpilki i sukienki nie pomogły to już chyba nic. Może św. Ambroży?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmen
Gość 20:06 To nie prawda, tylko Twój punkt widzenia. Niezbyt przemyślany zresztą. Znam taką dziewczynę, 22 lata, obiektywnie jest ładna, miła, wesoła, świetnie nam się rozmawia, ale nic poza tym. Sam nie wiem czemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kazdy musi trafic na swojego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na 100 % jesteś 3/10 a myślisz 6/10 zdejmij te różowe okulary :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niektórym miłość jest pisana w późniejszym wieku, widocznie jeszcze nie spotkałaś odpowiedniego faceta. wszystko z Tobą ok, cierpliwości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niektórym ludziom jest pisana samotność i nie zmienią tego. To tak jak z pieniędzmi i urodą. Niektórzy mają inni tylko trochę a jeszcze inni nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma czegoś takiego jak pisana samotność. Nie ma przeznaczenia, sami odpowiadamy za swój los, a większość rzeczy dzieje się przypadkiem. Niektórzy co rusz poznają nowe, ciekawe osoby, drudzy nie. Wszystko to jeden wielki zbieg okoliczności :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3/10 takich jest jak much na wsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10/10 nie pajacuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokojnie. Każdy ma inaczej. Ja swojego pierwszego chłopaka z którym byłam w związku poznałam jak miałam 27 lat, mimo że tak samo jak ty uśmiechnięta, miła, ludzie mnie lubią, a do tego wiedziałam że jestem ładna , że się podobam facetom, więc tym większą miałam zagwozdkę. Randkowałam trochę, ale to przeważnie byli jacyś dranie oczekujący zaraz seksu, więc kończyło się na drugiej randce, więc też nic z tego nie mialam tak naprawdę bo koleżanki rodziły dzieci a ja wciąż byłam dziewicą. Wiem co czujesz, porownujesz się ze znajomymi i zastanawiasz "czemu one tak, a ja nie". Ale pamiętaj że życie nie jest wtedy jak coś się wydarzy, tylko dziś i jutro, nie czekaj na nic. Ps. Z mojego pierwszego związku też nic nie wyszło bo facet okazał się nalogowcem ze skłonnościami do zdradzania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tzn myślę że mnie zdradził, przynajmniej z jedną osobą. A byłam przekonana ze w koncu przyszla pora mojego "szczęścia". Już prawie rok jak go zostawiłam i nie byłam przez ten czas na ani jednej randce, wróciłam do czasu jak sprzed związku tzn mega trudności w ogóle z poznaniem kogoś fajnego (to znaczy poznaje fajnych facetów, ale to mężowie albo narzeczeni koleżanek lol).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbym czytał swą historię. Teraz mam męża i śliczna córeczkę. Męża poszukalam na portalu randkowy. Przed nim miałam paru facetów nawet jeden związek 4 letni Ale zaczęłam spotkania z facetami w wieku 25 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze jest calkiem na odwrot moze to ty odrzucasz wszystkich potencjalnych adoratorow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj to moj nr telefonu jak chcesz zadzwoń kiedyś 662,373,222 Chcesz kupic garnki? Jak chcesz to zadzwonie jak nie chcesz tez zadzwonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko postu nie przejmuj się !! Ja miałem 25 lat jak byłem w 1 związku. Czasem warto więcej czekać na tego nam pisanego!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×