Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona_s

ZDRADA CZY NIE?

Polecane posty

Gość zagubiona_s

Witam. Nie wiem jak zacząć. Jestem matką 4 letniej dziewczynki. Ojciec Małej mimo tego ze byliśmy ze sobą 8 lat po jej urodzeniu zostawił nas. Zabiegalam o jego uczucia i po 1,5 roku zeszlismy się na 6msc. On leczacy się alkoholik który mimo tego ze mieszkaliśmy razem u jego rodziców i tak miał mnie w dupie. Odeszlam. W moim życiu pojawił się S. Pokochałam. Mała bardzo fo lubiła. Zamieszkaliśmy razem. Byliśmy parą 2 lata. Coś zaczęło się psuć. Brak czasu , rozmowy, problemy. Ojciec Małej manipulowal mną mówiąc ze jestem niedobra matka bo dziecko powinno mieć rodzinę a jeśli zajde w ciążę z tym gnojkoem jak go nazywał to nasza córka będzie traktowana gorzej. Tak więc ogólna sytuacja w związku i te manipulacje skłoniły mnie do odejścia. Obecny jeszcze partner myślał ze nie zrobię tego bo za bardzo się kochamy i śmiał się żeby tylko torby za długo nie stały. No a ja odeszlam. Po wszystkim ojciec Małej otoczył mnie opieka zapewniał że kocha tęskni więc ja jako naiwna i zmanipulowana pomyślałam że powinnam wrócić. Bo to przecież ojciec. Spotkałam się z nim kilka razy oczywiście z Małą. Myślałam ze fo kocham. Było miło rozmawialiśmy smialismy się no i przespalismy. Potem spotykaliśmy się dalej. Zrobiłam to jeszcze raz. Ale nie z własnych chęci tylko dlatego że wypada. Cały czas myślałam o byłym partnerze. Z nim czułam się bezpieczna. Lepsza. Przy ojcu dziecka czuję się źle. Gorsza. Kiedy przejzalam na oczy ze to nie ja tego chciałam tzn ja ale pod wpływem tych wszystkich rzeczy których mi nawmawial do mojej naiwnej po przejściach głowy powiedzialam mu ze nie choć z nim dalej się spotykać. Ze całe życie fo nie było jako partnera. On zapewniał że się zmienił ale ja i tak nie chce z nim być. Nie kręci mnie seks z nim. Nie czuję potrzeby tworzenia z nim rodziny. Potem zaczął odzywać się mój S. Powiedziałam mu ze zrobiłam to z ojcem Małej. I on twierdzi że to zdrada. Nie wie czy jest w stanie mi wybaczyć. Ja sądzę że nie ma czego wybaczac. Nie byliśmy razem. Chcieli byśmy spróbować stworzyć związek jednak czy da się kiedy on tak sądzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona_s
Główne pytanie zdrada czy nie? Mieliśmy nigdy z sobą nie być. Chciałam go zostawić dla dobra wyższego. Dobra dziecka które czulo się przy nim cudownie. Było dobrze traktowane. Kochane. S twierdził że to prawdziwa miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chcesz wiedziec co on myśli, co czuje, czy Ci przebaczy napisz do mojej wrózki Sofii. Jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie, że zdrada. W końcu kochaliście się z S, ale Ty postanowiłaś wbrew temu. Zdrada podwójna. Łatwiej jest zaprzeczać i wybielać swoje uczynki, ale niech do Ciebie dotrze, że nie jesteś już małą dziewczynką, której można mieszać w głowie czczymi obiecankami. Jesteś dorosła i masz dziecko. Zacznij myśleć samodzielnie. Potrafisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez mysle, ze nie, ale tu wazniejsze jest to, co on mysli i czuje, tego nie zmienisz. Jesli chcesz dalsze zycie znowu budowac z nim, musisz zaakceptowac fakt, ze go tym skrzywdzilas. P.S. Zdrada to nie jedyny sposob na zranienie partnera. Zawiodlas go i tyle. Ciezko mu sie dziwic, zwlaszcza ze odeszlas od niego z idiotycznych powodow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zdrada, bo nie byliście razem, ale rozumiem jego rozgoryczenie. Zachowalas się nielojalnie. Opowieści o tym jak byłaś zmanipulowana przez ojca małej są śmieszne. Trzymaj nogi razem, a nie skacz od faceta do faceta... masz dziecko, dla którego masz być wzorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie zdrada,bo nie byłaś wtedy z nim związana.Ale S. ma prawo być zły,bo skaczesz z kwiatka na kwiatek,od jednego do drugiego,zastanów się na spokojnie z którym chcesz być,tak na dobre,a nie na chwilę.Nie powinnaś być z ojcem dziecka tylko dlatego,że to ojciec twojego dziecka,a wolisz być z innym.Przecież nikt ci nie każe ograniczać kontaktów jego i dziecka.I przede wszystkim myśl samodzielnie,a nie słuchaj to co ci mówią ojciec dziecka i S.,bo masz swój rozum,a tak to ojciec dziecka powie ci "bądź ze mną" i ty do niego polecisz,a za 5 minut S. ci powie "wróć do mnie" i polecisz do drugiego i tak w kółko,a oni też mają swoje uczucia.Myśl samodzielnie co jest dla ciebie najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może znajdź trzeciego bo bogaty, a potem kolejnego bo wysoki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×