Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szukającaodpowiedzi123

Kieszonkowe od partneta

Polecane posty

Gość szukającaodpowiedzi123

Witam wszystkie Panie. Aktualnie jestem w trakcie poszukiwania nowej pracy. W związku z tym, zaczęłam się trochę stresować. Czy wystarczy oszczędności itd. Mój partner, z którym wynajmujemy mieszkanie powiedział, żebym się nie martwiła. Że mogę sobie zrobić tydzień przerwy od szukania, dzień później powiedział, że nawet miesiąc. Zapytał się mnie czy nie chciałabym dostawać "kieszonkowego", odpowiedziałam(żartem) , że każdy by chciał, za siedzenie w domu. Zapytał o kwotę. Urwałam temat, mówiąc, że jak będę potrzebować to mu o tym powiem. Chciałabym znać Waszą opinię. Może która miała podobne doświadczenie. Czy to nie jest trochę ubezwłasnowolnienie? ;) Czy może po prostu mam kochanego partnera, szukam drugiego dnia, boję się, że mi kiedyś wypomni... Proszę o pomoc :) Aby rozwiać myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Jak uprawia z tobą seks to niech płaci. Gdybym miał dziewczynę to robiłbym jej prezenty albo dawał kasę za jakieś ekstra urozmaicenia w seksie. Mnie to podnieca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz najwidoczniej głupiego faceta, a jest głupi bo zapewne zakochany... kiedyś na szczęście mu to przejdzie i zobaczy, że ma w domu nieroba i pasożyta :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
T o jest ubezwlasnowolnienie .! Nawet na tampony będziesz brać od chłopaków a on Ci i tak za parę lat powie że on utrzymuje i on wymaga! Ani emerytury ani ciągłości w pracy... za parę lat Cię zostawi a Ty zostaniesz bez niczego (nie życzę, a le musisz brać to pod uwago) a Ty prawikzewsi zamilcz już lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za wszystko staramy się płacić na pół, jeżeli chodzi o rachunki płaci ciut więcej, ponieważ ma wyższe zarobki. W związku jesteśmy totalnie równi. W domu jest czysto, ugotowane wszystko jak trzeba. Więc gdybym była pasożytem, to bym się nie zastanawiała nad tą sytuacją. I nie mam w planach sidzieć w domu... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Swiat zszedł na psy! Pieniądz jest wazniejszy od człowieka. Porazka! Ten dylemat dziewczyno...a dlaczego nie miałby ci pomóc? Przeciez cię kocha i chce dla ciebie dobrze i troszczy sie o ciebie. Czy tego samego nie zrobiłabys, gdyby on potrzebował pomocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale on chce żeby Autorka nie poszła do pracy wcale, a nie pomoc tymczasowo... nie chciałabym być uzależniona od finansów faceta i rozliczać się z bluzki za 19 zł na wyprzedażach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Nie chciałabym być uzależniona od finansów faceta i rozliczać się z bluzki za 19 zł na wyprzedażach X A wiele kobiet chce bogatego męża i nie traktują tego jak zależność tylko się cieszą i korzystają. Nigdy nie będzie dobrego seksu jak facet zarabia mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×