Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bo ja tańczyć chcę

Poszukuje Kobiety z Pasją do Tańca

Polecane posty

Gość Bo ja tańczyć chcę

Mam 33 lata i jestem straszną nogą jężeli chodzi o taniec, zwykły towarzyski taniec. Zaczyna mnie trochę przygniatać, bo często na imprezach, spotkaniach wycofuje się z naprawdę fajnych znajomości i zabaw. Dlatego też postanowiłem tą drogą drogą poszukać kobiety dla której pasją jest taniec i chciałaby takiej "lewej nodze" jak ja poświecić trochę czasu i podzielić się swoimi umiejętnościami (mogę zapłacić). Uprzedzając ewentualną odpowiedź o szkołe tańca: - nie chce iść do szkoły tańca bo naprawdę jestem w tym słaby i wolałbym indywidulnne lekcje od kogoś kto robi to dla przyjemności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiety z byle kim nie tańczą,s********j!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bo ja tańczyć chcę
Nawet nie skomentuje Twojej wypowiedzi, bo i po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_tańcząca
Wiesz.... wydaje mi się, że szkoła tańca jest najlepszym rozwiązaniem, bo nieprędko znajdziesz kogoś, kto zechce dawać Ci indywidualne lekcje. Dlaczego uważasz, że szkoła tańca nie jest dla Ciebie? Co wiesz o szkole tańca? Do takiej szkoły przychodzi mnóstwo osób bez partnerów/partnerek - tam na miejscu poznaje się osoby podobne do siebie, które dopiero zaczynają, a od zaawansowanych zdobywa się doświadczenie, rady, wskazówki. I to jest super, bo nie masz nawyków od jednej osoby, która akurat Cię uczy, ale tańczysz z różnymi osobami i umiesz więcej. Najgorzej jest zacząć - wiadomo i pewnie stąd Twój opór. Ale właśnie o to chodzi, żeby przełamać również swój wstyd, zostawić za drzwiami obawy, że nie wyjdzie. I nie wyjdzie - ani za pierwszym, ani za 10 razem. Wyjdzie dopiero być może za 20... A poza tym jak pójdziesz na imprezę i będziesz chciał zatańczyć, to i tak będziesz się wstydził, bo się przyzwyczaisz do swojego indywidualnego nauczyciela, a właściwie nauczycielki. Więcej swobody zdobędziesz tańcząc z wieloma paniami i to właśnie w takiej szkole, gdzie nikt nie będzie krzywo patrzył, że ni umiesz, bo tam każdy się uczy i każdy błąd jest normalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po to jest szkoła tańca (gotowania, szydelkowania), by się nauczyć. Uczyć powinien zawodowiec, a nie partner, partnerka do tańca. Też kiedyś nie umiałam tańczyć, ale chodziliśmy oboje i nauczyliśmy się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bo ja tańczyć chcę
Dziękuje za obszerne odpowiedzi, nie ukrywam, że nie spodziewałem się innych. Wiem doskonale że w moim przypadku Szkoła Tańca jest najlepszym rozwiązaniem, jednak ciężko mi się przełamać stąd mój post związany z szukaniem osoby która by mi pomogła w tym celu - choć także zdaje sobie sprawę, że prawdopodobieństwo iż znajdę tu taką osobę jest bliskie zeru. Tak, czy inaczej dziękuje za odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_tanczaca
Po prostu spróbuj.... Jeśli naprawdę chcesz umieć tańczyć i dobrze się bawić, zrób ten krok i pójdź do tej szkoły. Na początek zadzwoń, zorientuj się, powiedz jaka jest twoja sytuacja. Zobaczysz, że z chęcią cie zapisza. Najpierw spróbuj, potem powiedz, że to nie dla Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_tańcząca
A myślałeś, żeby wybrać się do takiej szkoły tańca z jakąś koleżanką? Byłoby raźniej, gdyby i ona nie umiała tańczyć albo po prostu chciała. Czasem łatwiej przełamać się z kimś znajomym w ramach fajnej zabawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bo ja tańczyć chcę
Tak, wiem, wiem, szkół jest bardzo dużo i z zapisywaniem peweni problemu nie będzie, tym bardziej, że mam wrażenie jest to teraz na topie. Mimo wszystko ciężko jest się przełamać, ale cóż jak trzeba to trzeba :). Co do pójścia z koleżanką to byłoby najbardziej komfortowe niestety nie mam takiej koleżanki :(. Dlatego też poniekąd ten post powstał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_tańcząca
Czyli zdecydowałeś się na szkole tańca? Jeśli tak to powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bo ja tańczyć chcę
Zdecydowałem się to trochę za dużo powiedziane, widzę, że nie mam wyjścia. Mam jeszcze takie pytanie otwarte, może jest ktoś zainteresowany wspólnymi tańcami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_tańcząca
Skoro już sobie tak postujemy to powiem Ci jeszcze, że jak ja zaczynałam tańczyć to nie było ani jednego chętnego kolegi. Ogólnie to z mężczyznami zawsze jest problem, że nie chcą tańczyć, bo uważają, że to nie jest dla nich. Kobiety chętniej tańczą, więc jesteś w lepszej sytuacji niż ja byłam, bo masz większe szanse na znalezienie partnerki do tańca. I do tego zasada jest prosta: otwórz się trochę na ludzi i zacznij pytać osób w swoim otoczeniu - tam masz największe szanse :-) Ja na początku pisałam w internecie, na komunikatorach, reklamowałam się jak mogłam, że chcę tańczyć i może ktoś by chciał spróbować (z zaznaczeniem, że jak się nie spodoba, to trudno, nie będę miała pretensji, że stracę partnera), ale nic. Aż w końcu (uwaga !) - kolega ! - powiedział, że on już tańczy długo, a ja mam przyjść na zajęcia sama i bez wymówek. Przyszłam... sama... było mnóstwo kobiet bez pary a panów jak na lekarstwo. Tańczyłam sama przez ładnych kilka miesięcy, ale na początku masz i tak podstawowe kroki. Potem partner znalazł się sam i swoją drogą.... okazało się, że razem ze mną na zajęcia chodzi mnóstwo osób z mojego miasta, których nie znałam wcześniej bo i skąd? Trafili tam tak samo jak ja :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×