Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dziewczyny pomóżcie, sama już się gubię

Polecane posty

Gość gość

Mam problem, jestem mężatką od 6 lat mam 26 lat i dziecko 5 lat, i czuję że coś się sypie, chyba uczucie do mojego męża już wygasło, nie mówię że to wszystko jego wina ale w większości tak, typowy facet, zdobył i wystarczy zero starania, pomocy, seks najważniejszy, jak go nie ma to nie odzywa się do mnie, nie klocimy się nigdy, my milczymy, co zrobić, boję się zostać sama, że nie dam rady, chociaż nie jestem teraz szczęśliwa, co mam zrobić, co wy sądzicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może to nudne i oczywiste ale ROZMOWA , ROZMOWA I JESZCZE RAZ ROZMOWA. Mow mu co czujesz, nie wstydz się tego, skoro nie wstydzisz się przed nim rozebrać, kochac się z nim to czemu wstydzisz się rozmowy? szczerej. Przeciez to Twój maz. musicie się oboje starac. OBOJE. Zrob cos miłego dla niego, on niech zrobi mily uczynek w Twoim kierunku.. Dbaj o siebie. Niech on dba o Ciebie o dziecko i o siebie :-) porozmawiaj z nim i powiedz mu co Cie boli ale na spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro nie jestes szczesliwa, to nie masz nic do stracenia.zacznij rozmawiac, powiedz co ci sie nie podoba.jesli to zwykly sk.... to cie zostawi-ale coz ci po kims takim, a jesli rzeczywiscie cie kocha tylko sie zapomnial, to bedzie wspolpracowac w odbudowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdobył i wystarczy zero starania x A ty jak 99% kobiet zapewne myślałaś że facet przez całe życie będzie koło ciebie biegał i spełniał zachcianki. Tak dobrze to nie ma, zabieganie, zakochanie to nic innego jak taniec godowy i kiedyś musi się skończyć i właśnie wtedy zaczyna się prawdziwe życie i prawdziwy związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko w tym cały problem że ja rozmawiałam z nim i było dobrze ale tylko na chwilę, potem znowu to samo, dbanie o siebie, ja dbam jestem elegancka, zawsze ma posprzatane, ugotowane, on jest wychowany że wszystko ma pod nos, nawet ciuchy do przebrania musi mieć naszykowane, a dbanie o siebie żadne, przytyl, zero higieny a moje gadanie nic nie da, ja się staralam do czasu teraz zaczęłam to poprostu olewac bo ile można??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×