Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość XAlexandraX96

Siostra chłopaka zatruwa nam życie!

Polecane posty

Gość XAlexandraX96

Otóż, mam problem z siostrą mojego chłopaka. Jest jego starszą siostrą i chyba czuje się upoważniona do wtrącania mu się w życie. Zacznę od tego, że mieszkamy u niej, tzn wynajmujemy od niej mieszkanie. Dodam, że bez umowy (w każdej chwili może nas wyrzucić, jeśli coś jej się nie spodoba...) Mówi nam co mamy robić, jak żyć. Od jakiegoś czasu ja nie pracuje i czepia się, że jeśli nie znajdę pracy do końca miesiąca to mam się wyprowadzić. Sama. Mój M. może tu mieszkać, bo w końcu jest jej bratem... Nie pasowała jej muzyka (sąsiedzi jej donoszą, że jest za głośno), podobno słychać nawet jak uprawiamy seks. Dla mnie jest to takie życie na walizkach. W każdej chwili mogę wylecieć. Dodam, że z moją rodziną kontaktu praktycznie nie mam, a średnio nas stać na inne mieszkanie. Aaaa i najlepsze... jesteśmy z moim partnerem już w takim wieku, że chcielibyśmy mieć dziecko. Staramy się o nie. Kiedy moja, pożal się "szwagierka", dowiedziała się o tym, powiedziała że nas powaliło, że jesteśmy nieodpowiedzialni, że NIC nie jesteśmy w stanie temu dziecku zapewnić. Tak nie jest. Kobieta, która zupełnie mnie nie zna i widziała mnie kilkanaście razy na oczy, uważa, że jestem idiotką, gówniarą i jestem z moim M. tylko dla pieniędzy. Dodam, że zawsze z nim byłam, nawet kiedy nie mieliśmy za co żyć. A tak też było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XAlexandraX96
Pewnie ktoś zapyta... "a co twój chłopak na to?". Strasznie go to drażni, ale "szwagierka" ma taki charakter, że w rezultacie oboje możemy wylądować pod mostem. On ma praktycznie tylko ją, zna ją dobrze bo sam z nią mieszkał przez jakiś czas. Tyle, że ona uważa go za nieodpowiedzialnego gówniarza i nieudacznika, bo siedział w więzieniu. Stoi po mojej stronie, broni mnie i kocha, ale ja czuje się tutaj niepewnie. Nie wiem co mam zrobić. Może mi ktoś doradzić?... Tylko poważne odp, proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No co zrobić? Znaleźć lepszą pracę i się wyprowadzić. Pewnie ona w tedy poleci z braciszkiem by nie być sama. A w tedy zarządzać umowy o wynajem po kosztach jak to rodzina na czas nie określony ;) i mieć gdzieś. A z dzieckiem bym poczekała aż będziecie mieli gdzie mieszkać i kase

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XAlexandraX96
Dziękuje za odp :) Ale ona nie mieszka z nami, tylko wynajmujemy od niej mieszkanie, które ona ma na własność. Ona mieszka gdzie indziej, ale to nie zmienia faktu że "wisi" nad nami cały czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z opisu wynika, że ma sporo racji. Nie masz pracy, sąsiedzi się na was skarżą, mieszkanie w jej miejszkaniu i jeszcze dziecko w to wszystko. Trochę to patologią pachnie. Jeszcze ten wyrok twojego faceta. Na jej miejscu miałabym na wasz temat dokładnie takie samo zdanie. I pewnie myślisz, że jak zajdziesz w ciąże to nie będzie mogła was wyrzucić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta robi wam, jak by nie było, łaskę. Pozwala mieszkać w swoim mieszkaniu, zapewne po kosztach. A ty i twój facet kombinujecie, jak by się tam zakotwiczyć na stałe. Stąd ten pomysł z dzieckiem, prawda? Niezależność, moja droga, kosztuje. Jeśli nie chcesz, żeby ktoś "wisiał" ci nad głową, to na to zarób. Inaczej stul buzię i tańcz, jak ci zagrają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×