Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co sadzicie o takim zachowaniu siostry????byloby wam przykro?

Polecane posty

Gość gość

Otoz dowiedzialam sie przypadkiem od przyjaciolki swej siostry ,że ma siostra jest w ciazy i spodziewa sie dziecka...bylam w szoku...siostra nic mi nie powiedziala....podobno jest w 3 miesiącu ciazy... mieszkamy w innych miastach ,ale przeciez ciagle sie spotykamy w domu rodzinnym i dzwoni do mnie...dziwnie sie czuje.. o czym wg was to swiadczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
że ci nie ufa i nie jesteś dla niej na tyle bliską osobą żeby o tym poinformować. Inna wersja - czeka, aż ciąża będzie bardziej widoczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie macie dobrych relacji, ot i tyle, żal☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym zrozumiała. Do 3 miesiąca jest najwięcej poronień, więc może chciała przekroczyć ten etap i dopiero się pochwalić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najwiecej poronien jest przeciez do 6 miesiaca a nie do 3 kretynki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19.10 ją też Cię kocham. :) Najtrudniejszy jest pierwszy trymestr, nie chciała zapeszyć. Mam nadzieję, że masz dobre relacje z siostrą, tą przyjaciółką chlapnęła, robiąc zaloźenie, że pewnie wiesz. Głupio wyszło, siostrze pewnie też głupio. Ja bym przeszła nad tym do porządku dziennego. Moja rodzina też mieszka w innym mieście i nie wszystkie wieści rodzinne na czas do mnie dochodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na pewno nie jestescie sobie bliskie, raczej jak obce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja się dowiedziałam jak siostra była w 5 miesiącu nie mówiła ze wstydu czwarte dziecko a podobno już przy drugim miała nie miec może twoja siostra też się wstydzila albo nie jesteś dla niej bliska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzieki za odzew. RACZEJ PRAWDA JEST TAKA JAK PISZECIE.MAMY kiepskie RELACJE Z SIOSTRA.. CIAGLE SIE KLOCI ZE MNA ...OD DZIECKA TE RELACJE BYLY ZLE I ONA ZAWSZE MOWILA DO PRZYJACIOLKI :"SIOSTRZYCZKO" zamiast do mnie.. Nasze relacje sa poprostu takie a nie inne ,bo ona ma taki charakter i to sie juz nie zmieni.my w ogole sie nie lubimy...tak uważam..ale dziwne ,że nie powiedziala mi o ciązy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A bo to tak jest z tymi siostrami... Mnie moja wczoraj wkurzyła. Jej dwuletni synek miał urodziny, pytałam wcześniej czy chce dla niego jakiś praktyczniejszy prezent, czy zabawki. Odpisała, że przydałby mu się komplet czapka i szalik. To jako prezent wybrałam dwie takie zadbane zabawki po moim 4-letnim synku, zapakowała, przecież ten jej dwuletni synek i tak nie wie, czy to nowe czy używane, a frajdę miał, po co produkować tych zabawek... No i jeszcze dodatkowo, już jak byliśmy u siostry, powiedziałam, że po imprezce urodzinowej zabieram solenizanta na szoping, by kupić mu ten zimowy komplet. Specjalnie chciałam to kupić blisko jej mieszkania, w razie gdyby jej się nie spodobało czy coś, by sobie to bez problemu odała czy wymieniła na coś innego. To się wybrałam się z małym do smyka, kupiłam taką świetną czapkę kominiarkę, ale nie takie czarne jak dla bandyty za moich dziecięcych lat :) tylko taką na prawdę ładną, z otworem na całą buźkę, nie tylko na oczy, taką kolorową, pasującą małemu do kurtki. Mały przymierzył bez problemu, więc kupiliśmy i wracamy. W domu mówię do małego: chodź pokażemy mamie co kupiliśmy. Zakładam mu to, a siostra taka wykrzywiona i: "myślisz, że on będzie w TYM chodził?!" z takim naciskiem na "TYM". Zrobiło mi strasznie przykro, powiedziałam jej, że jest bardzo uprzejma, że bardzo sympatycznie reaguje na prezenty, wzięłam tą czapkę, oddałam do smyka i prócz używanych zabawek nie dostali już nic. Ale jakbym kasą rzuciła to byłabym najlepszą ciotką na ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×