Gość gość Napisano Grudzień 22, 2016 Mójemu mężowi bardzo przeszkadzają moje małe piersi. Do tego stopnia, że wprowadza go to w taką frustrację, że staje się dla mnie niemiły, oziębły. Zwłaszcza rano, po przebudzeniu gdy jest nie w sosie, gdy dodatkowo "sprowokuję" go widokiem płaskiej klatki piersiowej bez stanika push up bywa bardzo kąśliwy, złośliwy. Złośliwości nie dotyczą piersi, raczej bzdur, ale przy wielu rozmowach na temat jego zachowania zawsze dochodzimy do sedna jakim są moje małe piersi, które go tak nastrajają. Co do reszty ciała nie ma zastrzeżeń, twierdzi, że mam najlepsze nogi i pupę jaką widział. Jednak te jego humory są przyczyną kiepskiej atmosfery w związku. Mi jest przykro, że jestem nie wpełni akceptowana, mam żal. Coraz trudniej jest mi znosić jego wredne zachowania. Czy powinnam go zostawić, a może zrobi operację piersi. Dodam jeszcze, że mamy 2-letniego synka, który w razie naszego rozstania z pewnością by ucierpiał. Z drugiej jednak strony z wiekiem chyba zacznie zauważać kiepską atmosferę mięszy nami... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach