Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co myśleć o takim "tłumaczeniu się"?

Polecane posty

Gość gość

Mam kolegę, który często u mnie nocuje, w moim łóżku ze mną, ale to tyle, znamy się już parę dobrych miesięcy, nigdy do seksu nie dążył pomimo fizycznego przyciągania. Aż do wczoraj, kiedy nocowałam u niego, wczoraj nagle wyraźnie do tego dążył. Do niczego nie doszło. Postanowiłam całą sprawę puścić w niepamięć, bo był dość mocno pijany. Ale rano był już praktycznie trzeźwy, ale też trochę się do mnie dobierał, choć już nie w takim stopniu jak w nocy, tzn. przejechał mi ręką po udzie i parę razy po tyłku, a potem jak wstaliśmy to powiedział, że on jak coś to miał ręce cały czas przy sobie. Jakbyście to odebrały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam, że potem zachowywał się znowu jak tylko mój kolega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ręce? Gdzie ten kolega trzymał co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No w nocy to mi pchał ręce pod sukienkę, dotykał po udzie, plecach, brzuchu, biuście, próbował rozpiąć biustonosz, ale jak się zaczęłam wiercić to przestał, moją ręką zaczął jeździć sobie po swoim ciele, coraz niżej, zaczął sugerować, że jak chcę to mogę mu zrobić dobrze. Zignorowałam to. Chciał, żebym się na nim położyła, ale powiedziałam mu, żeby spał, bo nie jesteśmy sami w pokoju. I tak spaliśmy, a on mnie cały czas obejmował. Nigdy się do mnie nie dobierał, nawet po pijaku, chociaż tym razem jak to w Sylwestra, wypił więcej niż zwykle. No a rano to już się całkiem zdziwiłam, bo przecież w miarę wytrzeźwiał, a przejechał mi ręką po udzie i kilka razy po tyłku, a potem ten tekst, że jak coś to ręce trzymał przy sobie. To było jakieś kilka,kilkanaście minut po tym jak wstaliśmy z łóżka. No to po prostu było coś w stylu "co złego to nie ja".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli w nocy był zły a rano to nie on tylko kolega?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I czego tu nie rozumiesz? Dobrze się wytłumaczył, że to nie on przecież

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie nie wiem jak to odebrać. Czy powiedział tak, bo mu było głupio z powodu jego zachowania? Tak bym to zrozumiała, gdyby nie to, że rano też coś jeszcze troszeczkę próbował, choć rano już nie tyle dążył do seksu co wyglądało to tak z mojej perspektywy jakby chciał pomacać. Do tej pory, owszem, całowaliśmy się, przytulaliśmy, czasem chodziliśmy za ręce itp., ale on zawsze nazywał mnie swoją dobrą kumpelą. Ale do seksu nigdy nie dążył aż do tej dziwnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chce się z tobą wiązać, ale chętnie by się z tobą przespał. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pijaku to kazda dobra. Facet na trzezwo sie zreflektwal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem wolnym facetem. gdyby jakas "kolezanka" ktora na tyle mi sie podoba, abym mogl cos z nia zaczac, zgodzilaby sie spac ze mna w jednym lozku, to oczywiscie ze dobieralbym sie do niej niezaleznie od tego czy sie wierci czy nie - dopiero zdecydowane "nie, nie chce" skloniloby mnie to zaprzestania i ewentualnie przejscia do innego lozka (z inna chetna i jaka taka kolezanka) albo w ostatecznosci du pustego. A ty kolezanko zachowujesz sie niejednoznacznie : przyjemnie ci, ze sie komus podobasz i ktos probuje cie zdobyc, ale potem - stop. To tylko twoja proznosc - tak naprawde to facet/faceci sa tylko srodkiem do podniesienia twojego ego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:52 Wiem, że mnie lubi i mu się podobam, ale w jednym łóżku spaliśmy wiele razy i nigdy nie próbował się do mnie dobierać, pierwszy raz była taka sytuacja. 9:55 Do innych dziewczyn się nie dobierał. 9:59 Zależy mi na tym chłopaku, ale najpierw na związku z nim, a nie na seksie po koleżeńsku bez zobowiązań. Ja się zachowuję niejednoznacznie? Okazuję mu zainteresowanie, daję do zrozumienia, że chciałabym z nim być, a to on traktuje mnie... jak się widzimy to jak zakochana para, ale oficjalnie to tylko koleżeństwo. Ja mu wtedy powiedziałam, że idziemy spać, nie jesteśmy tutaj sami no to odpuścił, ale całą noc mnie przytulał. Innego wolnego łóżka nie było, do innej dziewczyny też nie poszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chłopak dobrze się wytłumaczył, miał na ciebie ochotę, chciał sprawdzić czy coś z tego będzie. Skoro nie chciałaś, to dal znać, żeby puścić to w niepamięć. Twoje zachowanie jest za to zupełnie nie wytlumaczalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×