Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Slonik1234

Co zrobić aby nie płakać i nie histeryzowac?

Polecane posty

Gość Slonik1234

Witam mam pewien problem jestem z chlopakiem ponad rok jestem z nim bardzo szczesliwa, kocham go a on mnie, zawsze mi to powtarza i pokazuje, troszczy się o mnie, zrobi wszystko żebym była szczęśliwa, czujemy się dobrze ze sobą, na początku było cudownie, randki, spacerki, było romantycznie itd, ale również były klotnie ale mniejsze. Ponieważ ja , tak jak i on jesteśmy osobami bardzo impulsownymi, czasem nie myślimy co mówimy. Ale od pewnego czasu trochę to się zmieniło, poniewaz zaczęliśmy się bardzo kłócić i nie zgadzać w wielu sprawach, po prostu nie dogadujemy się już tak jak na początku. Czesto gdy dochodzi juz do klotni zadne z nas nie potrafi skonczyc tego i odpuscic. Klocimy sie tak dlugo az jedno z nas juz na prawde ma dosc(najczęściej jestem to ja, bo juz nie potrafie bardziej sie klocic i niszczysz wszystko). Mimo to staramy się radzić z tym , bo tak jak wspominałam kochamy się i chcemy być razem. A w większości kłótni to może i moja wina, bo często zbyt mocno nakrecam się i wychodzi z tego ogromna kłótnia i awantura..tak mam ze jak mój kochany zrobi coś źle, sprowokuje mnie, zrobić cos inaczej niż to sobie wyobrażałam ze zrobi, wybuchem złością a często nawet i płaczem. Ale on już nie reaguje nawet na moje łzy. Dlaczego tak jest ? Czy ja zbyt mocno wszystko biorę do siebie i wszystkim się przejmuje trzy razy bardziej..? Kilka razy mi mówił ze histeryzuje i przesadzam z tym co ja robię, jak się zachowuje. Czy on ma rację? Bo jak się spotykamy jest cudownie. Fajnie spędzamy czas, nawet przy oglądaniu tv jest miło i przyjemnie ale gdy np.ja powiem mu ze jest cudowny, wspaniały i kocham go tak bardzo , on odpowie tylko :tez cie kocham. I wtedy wybucham bo jestem smutna ze nie doda czegoś od siebie, czegoś miłego. Czy wasi faceci tez tak miewają? Ze nie zwracają uwagę aż tak czesto na to co miłego mówią? Najczęściej mówi mi różne milutkie słówka gdy jestesmy sam na sam wieczorem. Kiedyś stwierdzil ze to dlatego iż w tym całym pędzie i pośpiechu nie idzie tak . A gdy jest inna , milsza, lepsza atmosfera zasypuje mnie komplementami i różnymi słówkami. Inna sytuacja to gdy on zbyt mocno wariuje, tzn.strasznie się wyglupia, jak dziecko czasem się zachowuje, bo to jakies zaczepki , to mnie uderzy poduszka, wygilga mnie i rozne takie zagrywki ma.. rzadko rozmawiamy teraz na poważnie, choć zdarza się i taka rozmowa. Może dlatego te klotnie ze on uwielbia się wyglupiac i mieć takie pozytywne podejście do wszystkiego, a ja robie zawsze z igły widły i zaraz mam w głowie różne rzeczy, że on nie jest poważny, że nie traktuje tego związku na poważnie, że jestem bardziej koleżanka niz dziewczyna..ito, itd. Potem jest kłótnia, wszystko mu to wygarniam i jest wielka awantura, złość, płacz..i tak jest bardzo często, nie umiem tego opanować, ale on mnie czesto do tego prowokuje, bo jego zachowanie jest czasem naprawdę straszne.. Czy mam się o co martwić czy powinnam trochę odpuścić i przemilczeć niektóre rzeczy i jego zachowania?? Czekam na wszelkie opinie i porady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno odpusc, bo jak wodac chlopak juz z toba nie wytrzymuje. Ile ty masz lat? 15? "bo powiedzial ze mnie kocha, ale nie dodal ze bardzo, buuuuuuuuu". Lecz sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Slonik1234
Czyli myślisz ze powinnam trochę odpuścić i dać mu żyć i zachowywać się tak jak on chce ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie tak jak on chce. Bo nie jesteś jego własnością. Ale odpuścić powinnaś. W związkach,są kłótnie gorsze dni. A czułe słówka szybko bledną i stają się nijakie bez wyrazu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×